Podczas gdy polska gospodarka rośnie dwukrotnie szybciej od niemieckiej, zużycie paliw szybciej zwiększa się u naszych zachodnich sąsiadów. Przyczyną bynajmniej nie jest ekologia.
![Polski „cud” paliwowy [Wykres dnia]](https://galeria.bankier.pl/p/2/a/ba1952c8e9c957-945-560-0-35-1000-599.jpg)
![Polski „cud” paliwowy [Wykres dnia]](https://galeria.bankier.pl/p/2/a/ba1952c8e9c957-945-560-0-35-1000-599.jpg)
Ekonomiści szacują, że w pierwszym kwartale produkt krajowy brutto Polski wzrósł o przynajmniej 3%. Tymczasem gospodarka Niemiec rozwijała się w tempie nie szybszym niż 1,5%. Ale zużycie paliw w RFN wzrosło silniej niż w Polsce – szacuje PKN Orlen. Jeszcze szybszy wzrost odnotowano w Czechach, gdzie wzrost gospodarczy także był słabszy niż w Polsce.

Czyżby Polacy masowo przesiedli się z aut na rowery, a towary zamiast ciężarówkami zaczęto rozwozić furmankami? Czy też to efekt coraz bardziej oszczędnych silników i rozpowszechnienia ecodrivingu?
Za bardziej prawdopodobną odpowiedź uważam jednak rozrost szarej strefy spowodowany coraz wyższymi podatkami nakładanymi na paliwa. Polskie stacje benzynowe właściwie powinny zostać przemianowane na ekspozytury urzędów skarbowych, ponieważ ponad połowę ceny detalicznej benzyny stanowią podatki i inne daniny publiczne.
Krzysztof Kolany





























































