Polityczny pat zagraża włoskim obligacjom

główny analityk Bankier.pl

Perspektywa rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych we Włoszech lekko przestraszyła inwestorów z rynku długu. Choć rentowność włoskich obligacji wciąż pozostaje niepoważnie niska, to w ostatnich dniach zauważalnie wzrosła.

Minęły już dwa miesiące od wyborów, a włoskie partie polityczne wciąż nie dogadały się w kwestii utworzenia rządu. Nie jest to co prawda wielką sensacją – o możliwym impasie mówiło się jeszcze przed samą elekcją – ale tego typu niepewność z reguły nie sprzyja budowaniu zaufania do kraju. Zwłaszcza w przypadku Włoch, których gospodarka od ponad dekady pogrążona jest w kryzysie, a państwo funkcjonuje dzięki kroplówce taniego kredytu z Europejskiego Banku Centralnego.

(YAY Foto)

W dużym skrócie sytuacja prezentuje się następująco. Socjaliści z Partii Demokratycznej ponieśli druzgocącą klęskę wyborczą i dlatego nie zamierzają wchodzić do jakiejkolwiek koalicji. Z kolei formalnie zwycięski centroprawicowy blok pod dowództwem Silvio Berlusconiego nie chce rozmawiać z antysystemowym Ruchem 5 Gwiazd, który uzyskał największe poparcie wśród wyborców. Ci ostatni prą ku jak najszybszym wyborom – najlepiej jeszcze w czerwcu – chcąc zgarnąć pełną pulę i samemu rozdawać karty.

Gwiazdy budzą panikę

Perspektywa nowych wyborów i ewentualnego przejęcia władzy przez antysystemowców z R5G i Ligi mrozi krew w żyłach inwestorom, ponieważ stwarza ryzyko opuszczenia przez Włochy strefy euro. Oznaczałoby to odcięcie państwa od finansowej kroplówki z EBC i zapewne drastyczną dewaluację nowej włoskiej waluty względem euro. W takim scenariuszu posiadacze włoskiego długu musieliby się pogodzić z ogromnymi stratami.

Stąd też obserwowana w ostatnich dniach pewna nerwowość na rynku włoskich obligacji. Rentowność papierów 10-letnich wzrosła w środę do 1,84 proc. wobec ok. 1,70 proc. obserwowanych jeszcze pod koniec kwietnia. A to i tak bardzo niewiele. Jeszcze nieco ponad rok temu było to ponad 2,50 proc. Ten relatywnie niski poziom oprocentowania włoskiego długu jest możliwy tylko dlatego, że Europejski Bank Centralny masowo skupuje obligacje skarbowe państw strefy euro (za 30 mld euro miesięcznie). I będzie to robił przynajmniej do końca września 2018 roku.

Od momentu powstania strefy euro i do czasu rozpoczęcia dyskusji nad uruchomieniem europejskiego QE rentowność włoskich 10-latek z reguły nie spadała poniżej 4 proc. A to i tak niski poziom, zważywszy na fakt, że realny wzrost gospodarczy w Italii w długim terminie utrzymuje się w pobliżu zera, a rząd jest zadłużony na 132 proc. PKB. I że relacja długu do PKB nie maleje, mimo że w całej strefie euro notujemy obecnie najsilniejszy wzrost gospodarczy od ponad dekady.

Nie ma koalicji, nie będzie budżetu?

Przy braku nawet niestabilnej większości rządowej mogą pojawić się problemy z przegłosowaniem w parlamencie budżetu państwa na rok 2019. Bez tego dokumentu „najbardziej zadłużony kraj Europy zmierzy się z paraliżem rządu, przy którym amerykański »shutdown« będzie wyglądał jak spacerek po parku” – ostrzega Bloomberg. Ewentualne wakacyjne wybory w Italii wywrócą do góry nogami cały budżetowy kalendarz w i tak niesłynącym z legislacyjnego pospiechu włoskim parlamencie.

Tym bardziej dziwi względny spokój panujący na rynku włoskiego długu. Kraj z największym garbem zadłużenia w Europie (prawie 2,3 bln euro długu publicznego!), tkwiący w permanentnym kryzysie gospodarczym, trapiony przez monstrualną biurokrację i korupcję oraz wciąż tlący się kryzys bankowy, a w dodatku pozbawiony rzeczywistego rządu w momencie zakończenia przez EBC programu skupu obligacji stanowi idealny cel dla tzw. bond vigilantes. To określenie specyficznej grupy inwestorów grających na spadek cen obligacji (czyli wzrost rentowności) tych państw, które prowadzą nierozsądną politykę gospodarczą. I dlatego latem na rynku włoskiego długu może się zrobić naprawdę gorąco.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Przeczytaj więcej na temat: Włochy - wybory parlamentarne 2018

Wyzeruj prowizję w pożyczce online. 0% prowizji. 100% online. RRSO 17,70%
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 4 ajwaj

Bedzie OK :)

""We Włoszech droga do rządu prawicowego i pięciogwiazdkowego wydaje się wolna. Były premier Silvio Berlusconi powiedział w środę, że dał zielone światło dla takiego sojuszu. Partia Berlusconiego, Forza Italia i Lega, stworzyła sojusz. Była to najsilniejsza siła w marcowych wyborach parlamentarnych, ale nie zdobyła wystarczającej liczby głosów dla jednego rządu. Razem z Pięcioma Gwiazdami, które stały się najsilniejszą partią w wyborach, może wystarczyć."

Nasi wloscy przyjaciele sa kumaci i nie dadza sie bzyknac deepstate-devil state, Lega Nord = 1 000 000 muzulmanskich inwazorów DO DOMU

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
WIG 1,27% 57 303,81
2018-07-20 17:05:00
WIG20 1,68% 2 182,92
2018-07-20 17:15:00
WIG30 1,53% 2 511,76
2018-07-20 17:15:00
MWIG40 0,26% 4 215,95
2018-07-20 17:05:00
DAX -0,98% 12 561,42
2018-07-20 17:35:00
NASDAQ 0,16% 7 838,18
2018-07-20 18:07:00
SP500 0,05% 2 805,98
2018-07-20 18:07:00

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl