Chcesz zawiadomić policję o piracie drogowym, przesyłając film ilustrujący jego wyczyny? Będziesz się musiał bardzo namęczyć, bo większość komend wprowadziła na swych serwerach limity.
"Na stronach Komendy Wojewódzkiej w Lublinie jest specjalna zakładkę +Stop agresji drogowej+ z adresem mailowym. Ale z zastrzeżeniem, że przekazywany plik nie może być większy niż 10 MB" czytamy w "Gazecie Wyborczej".
Zobacz także
"Nie lepiej jest na stronach innych komend wojewódzkich policji. W Łodzi i Olsztynie to 20 MB, na Podlasiu - 22 MB, w Gorzowie - 25 MB. Wyjątkiem jest kujawsko-pomorska policja. Tu limit to 100 MB. W Katowicach jest informacja, że jeśli rozmiar pliku przekracza limit, to należy osobiście dostarczyć taki materiał, ale bez informacji, ile ten limit wynosi" - pisze gazeta.
Zespół prasowy Komendy Głównej Policji objaśnia te problemy następująco: "Ogrom różnego rodzaju formatów plików wideo, serwerów, domen, tzw. chmur sprawia, że w jednostkowych przypadkach mogą pojawić się kłopoty z kompatybilnością. W każdym przypadku policjanci szukają sposobów rozwiązania kłopotów technicznych. Liczba ponad 7 tys. zgłoszeń w ubiegłym roku pokazuje, że udaje się to skutecznie robić".
"Kłopoty techniczne mogą zniechęcić kierowców do współpracy z policją" zauważa "Gazeta Wyborcza".

Nie we wszystkich krajach wystarczy polska polisa OC
Polscy kierowcy spowodowali w 2015 roku blisko 52 tysiące wypadków. To o 11 proc. więcej niż w 2011 roku - wynika z danych Polskiego Biura Ubezpieczeń Komunikacyjnych (PBUK). Pozytywne jest to, że coraz mniej jest wypadków spowodowanych przez kierowców bez ważnej polisy OC. Eksperci przypominają, że nie wszędzie polskie ubezpieczenie jest wystarczające. Są kraje, gdzie trzeba mieć Międzynarodowy Certyfikat Ubezpieczeniowy. Jego brak może się okazać bardzo kosztowny.
- Polskie ubezpieczenie OC, krajowe certyfikaty są honorowane na terenie 34 państw sygnatariuszy tzw. porozumienia wielostronnego, które umówiły się, że będą wzajemnie honorować swoje lokalne dokumenty - mówi agencji Newseria Biznes Piotr Łoza, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Majątkowych i Komunikacyjnych w firmie Generali. - To państwa należące głównie do Unii Europejskiej, a także Norwegia, Serbia i Szwajcaria.
W przypadku wyjazdu do innych państw w Europie (jak Albania, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Mołdawia), a także do niektórych pozaeuropejskich (np. Maroko, Iran, Izrael) potrzebna będzie Zielona Karta, czyli Międzynarodowy Certyfikat Ubezpieczeniowy - to dowód na to, że jego posiadacz jest objęty ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych zgodnie z prawem ubezpieczeniowym odwiedzanego kraju. Minimalny okres, na jaki wystawiany jest certyfikat Zielonej Karty, to 15 dni.
Czytaj więcej: "Nie we wszystkich krajach wystarczy polska polisa OC".
(PAP)
mars/





























































