Polacy nie lubią ryzyka, ale wciąż nie chcą się ubezpieczać. Wskaźnik penetracji rynku ubezpieczeniowego w Polsce jest jednym z najniższych w Europie Środkowo-Wschodniej, a rynek nadal się rozwija.
- Szacunki Deloitte wskazują, że dzięki ubezpieczeniom polska gospodarka rosła przeciętnie o 0,4–0,9 mld zł rocznie więcej w ostatnich 20 latach – czytamy w raporcie o wpływie branży ubezpieczeniowej „Jak ubezpieczenia zmieniają Polskę i Polaków” opracowanym przez Polską Izbę Ubezpieczeń i Deloitte.
Sektor ubezpieczeniowy wpłacił m.in. do budżetu państwa ok. 620 mld zł podatku od aktywów instytucji finansowych. Jednocześnie wytwarza bezpośrednio 0,5 proc. polskiego PKB, co na tle Europy Środkowej plasuje nas w połowie zestawienia. Mniejszy udział w danym PKB ma tylko sektor ubezpieczeniowy Węgier, Rumunii i Słowacji.
ReklamaZobacz także
Polacy mają mieszane uczucia co do rynku ubezpieczeniowego – w badaniu przeprowadzonym przez Deloitte tylko co drugi ankietowany wystawił pozytywną opinię ubezpieczycielom (tak samo bankom i firmom telekomunikacyjnym).
Polacy niechętnie podejmują ryzyko. - Mieszkańcy naszego kraju na tle innych Europejczyków nie lubią sytuacji, w których nieznane są możliwe rezultaty poszczególnych działań. Jesteśmy obok Belgów, Ukraińców, Maltańczyków, Portugalczyków i Greków nastawieni niechętnie wobec ryzyka – czytamy w raporcie.
Ta niechęć nie przekłada się jednak na zakup polis. Wskaźnik penetracji rynku ubezpieczeń (relacja składek opłacanych w ciągu roku brutto do PKB w 2015 r.) wyliczony przez Deloitte na podstawie Insurance Europe to zaledwie 3,0 proc. Najwyższą wartość uzyskała Finlandia (11,4 proc.). Najmniejsza penetracja rynku dotyczy natomiast Łotwy w grupie krajów Europy Środkowo-Wschodniej – 0,9 proc.
Mateusz Gawin






























































