REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polacy wybierają cygara imprezowe. Budżet traci miliardy

Łukasz Piechowiak2014-09-25 06:40główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2014-09-25 06:40
Dodaj Bankier.pl w Google

Szara strefa w branży tytoniowej rośnie jak na drożdżach. Sytuacja robi się coraz bardziej niebezpieczna dla budżetu państwa. Z powodu niespójnych zasad opodatkowania wyrobów tytoniowych korzysta głównie świat przestępczy. W grę wchodzi minimum 3 mld zł strat.

Polacy wybierają cygara imprezowe. Budżet traci miliardy
Polacy wybierają cygara imprezowe. Budżet traci miliardy
fot. Bankier.pl /

Konsumpcja legalnych papierosów systematycznie maleje. W 2013 roku było to 47 mld sztuk, czyli 5 mld mniej niż w 2012 roku i 25 mld mniej niż w 2006 roku. Sprzedaż spada m.in. z powodu wzrostu akcyzy, która w tym momencie jest wyższa niż wynosi minimum narzucone przez Unię Europejską. Z badań CBOS wynika, że papierosy pali 29% dorosłych Polaków. Od 2007 roku odsetek ten zmalał tylko o 2%. Nawet przyjmując, że palący mocno ograniczyli palenie to niestety wzrost cen na papierosy spowodował wręcz skokowy wzrost szarej strefy.

Odnotowano blisko 60% wzrost produkcji papierosów z nielegalnego tytoniu do palenia – z 4,7 mld sztuk w 2011 roku do prawie 8 mld sztuk w 2013 roku. Wbrew pozorom, coraz mniejszą rolę odgrywa tytoń i papierosy pochodzące z przemytu – coraz bardziej opłaca się produkcja w Polsce.


Cygaro imprezowe i jabłko

Polacy to sprytny naród i część palaczy szuka tańszych substytutów. Część producentów wykorzystuje luki prawne i niespójność w opodatkowaniu podatkiem akcyzowym innych wyrobów tytoniowych. W 2007 roku sprzedawano w Polsce ok. 9 mln cygar i cygaretek. W 2013 roku było ich już 17 mln. Z prognoz wynika, że ich sprzedaż wzrośnie do 25 mln sztuk w 2017 roku. Miliony to nie miliardy, ale nie oszukujmy się – Polacy nie wzbogacili się tak mocno, by nagle masowo przerzucać się na w teorii bardziej luksusowe towary, jakimi są cygara i cygaretki.


Akcyza w papierosie – 40 groszy. Akcyza w cygarze – 28 groszy

Diabeł tkwi w szczegółach i w tym wypadku takim szczegółem jest bardzo niska akcyza właśnie na cygara i cygaretki. Przeciętna cena paczki papierosów w 2013 roku wynosiła 11,8 zł. Z tego 9,7 zł stanowiły koszty podatkowe. Wartość akcyzy na jedną sztukę papierosa zawierającego ok. 1 g tytoniu to ponad 40 groszy. 

Wakacje na giełdzie

Akcyza na jedno cygaro wynosi 28 groszy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby na rynku nie pojawiły się specjalne „cygara imprezowe” zawierające ok. 80 g tytoniu, które kosztują średnio 17 zł za sztukę. Naturalnie w żaden sposób nie nadają się one do palenia. Ich przeznaczenie to maszynka do mielenia. Po rozdrobnieniu można z nich zrobić przynajmniej 70 sztuk papierosów, czyli ponad 3 paczki. Koszt produkcji to nieco ponad 3 zł. Z jednego normalnego cygara zawierającego ok. 10 g tytoniu można zrobić 9-10 papierosów. Koszt takiego cygara to ok. 2 zł.


Ministerstwo finansów proponuje rozwiązanie, którego celem jest objęcie podatkiem akcyzowym podmioty wytwarzające papierosy przy użyciu specjalnych maszyn do nabijania gilz, czyli gotowych ruloników z filtrem przeznaczone do napełnienia tytoniem. W ostatnich latach na rynku pojawiły się specjalne maszyny do produkcji papierosów. Stawia się je w sklepach (ich koszt to ok. 70 tys. zł). Sprzedawca sprzedaje klientowi np. cygaro imprezowe oraz podpisuje z nim umowę krótkiej dzierżawy maszyny stojącej w sklepie. Klient podchodzi do maszyny, w teorii wrzuca do niej cygaro, a po chwili maszyna oddaje mu nabite papierosy.

Procedura jest prosta i w zasadzie jej celem jest jedynie omijanie przepisów. W teorii objęcie podatkiem akcyzowym procesu produkcji papierosów ma rozwiązać problem. Założenie to jednak jest sprzeczne z naturą ludzką i praktyką, bo w większości przypadków klient może zakupić tanie cygaro, zanieść je do domu, wrzucić do maszynki do mielenia mięsa i samemu nabić sobie 70 papierosów przy użyciu prostego urządzenia za 30 zł. Po wprowadzeniu rozwiązań proponowanych przez resort finansów znikną maszyny stacjonarne ustawiane w sklepach, ale nie zniknie kłopot z „cygarami imprezowymi”.

Można być przeciwnikiem wzrostu akcyzy na papierosy, ale nie można nie dostrzegać faktu, że niespójność w wysokości akcyzy na poszczególne towary kreuje absurdy.

"Gdy ludzie zaczynają zachowywać się w sposób absurdalny, pierwszym podejrzanym jest zawsze system podatkowy" - Benjamin Franklin. Wsadzanie cygara do maszynki do mielenia mięsa jest tego najlepszym przykładem.

To oczywiste, że przeciętny palacz woli palić normalne papierosy zakupione w sklepie niż godzinami wypełniać gilzy, których sprzedaż w ostatnich latach wzrosła dwukrotnie przy jednoczesnym porównywalnym spadku sprzedaży legalnego tytoniu do palenia. Czyżby Polacy zaczęli kolekcjonować puste gilzy?

Tracą wszyscy prócz przestępców

Ogólnie podnoszenie podatków jest szkodliwe dla gospodarki. Zwiększenie akcyzy na papierosy dobija legalną branżę tytoniową, a brak spójności i harmonizacji przepisów odnośnie do poszczególnych wyrobów kreuje zachowania niepożądane i uciążliwe zarówno dla konsumenta oraz dla organów kontrolnych, które nie mają prawnych możliwości ich eliminacji. Koszty ponoszą trzy strony: konsumenci marnujący czas na produkcję własnych papierosów; legalni producenci, którym spada sprzedaż; finanse publiczne, które ponoszą straty z tytułu zmniejszenia wpływów podatkowych oraz zwiększenia kosztów przeciwdziałania szarej strefie. Korzystają tylko nielegalni producenci.


W pierwszej kolejności resort finansów powinien przemyśleć kwestie podniesienia akcyzy na cygara. Być może nie powinna być ona ustalana na sztuki, ale na wagę. Eliminacja maszyn do produkcji papierosów z tytoniu byłaby skuteczna, gdyby samo ich postawienie wymagało specjalnego pozwolenia (vide przepisy dotyczące składów podatkowych lub pośredniczących podmiotów tytoniowych).

W następnym kroku warto rozważyć ogólne obniżenie zawartości podatku akcyzowego w papierosach, bo na razie jego zwiększanie powoduje tylko wzrost szarej strefy. Może gdyby cena papierosów była dostosowana do możliwości finansowych Polaków to problem nie miałby aż tak wielkiej skali.

Z drugiej strony nie można bagatelizować kwestii ochrony zdrowia – niemniej nie da się skutecznie ograniczać konsumpcji tytoniu, prowadząc niespójną politykę podatkową, która powoduje zmianę preferencji klientów jedną stronę – z produktów o lepszej jakości do produktów „drugiej klasy”. Produkcją nielegalnego tytoniu tylko w minimalnym zakresie zajmują się "drobni rzemieślnicy". Rynek przejmuje przestępczość zorganizowana, która im ma więcej pieniędzy tym trudniej ją zwalczać.

Łukasz Piechowiak
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (16)

dodaj komentarz
~Pejti
Pazerniaki i złodzieje, siedzą nic nie robią kase mają za NIC a przecietny polak za 1200zł ma wyżyć... żerują tylko na ludziach hieny
~ofiara
jak można być tak obłudnym i zakłamanym,podobno rządzącym zawsze chodziło o spadek palenie.Bo potem leczenie kosztuje,o wiele drożej ,jak złodziejski zysk z opodztkowania.To w końcu zdecydujcie co Wy chcecie ofiar,czy zdrowych ludzi?
~cooli
Kiedyś paczkę z akcyzą można było kupić za 3.25-3.75zł. Dziś trzeba dołożyć 10zł :)
~re_cooli
:-( ... a jeszcze kiedyś człowieki kopcili jakieś suche liście wsadzone w kawałek gliny z drewnianą rurka siedząc z maczugą przy ognisku... :-(uwielbiam komentarze w stylu opowieści zielonego lasu lub bajd i klechd domowych, jak by fakt ze coś było gwarantował jego niezmienność, :-( choć każdy trzeźwo myślący wie że nie ma nic tak :-( ... a jeszcze kiedyś człowieki kopcili jakieś suche liście wsadzone w kawałek gliny z drewnianą rurka siedząc z maczugą przy ognisku... :-(uwielbiam komentarze w stylu opowieści zielonego lasu lub bajd i klechd domowych, jak by fakt ze coś było gwarantował jego niezmienność, :-( choć każdy trzeźwo myślący wie że nie ma nic tak stałego jak zmiany..
~Biały odpowiada ~re_cooli
Spoko, tylko czemu zmiany na gorsze? Założeniem rozwoju i cywilizacji są zmiany na lepsze, żeby mieć lepszy sprzęt, lepszą technologię, żeby mniej ludzi wykonywało daną pracę, no i szybciej, taniej i bardziej efektywnie...Systemy podatkowe zaś cofają nas, i to w rozwoju tak daleko, że nigdy tak nisko nie byliśmy.Też pamiętam czasu Spoko, tylko czemu zmiany na gorsze? Założeniem rozwoju i cywilizacji są zmiany na lepsze, żeby mieć lepszy sprzęt, lepszą technologię, żeby mniej ludzi wykonywało daną pracę, no i szybciej, taniej i bardziej efektywnie...Systemy podatkowe zaś cofają nas, i to w rozwoju tak daleko, że nigdy tak nisko nie byliśmy.Też pamiętam czasu gdzie vicki kosztowały 3.75zł, a burżuje paliły fajki za 5zł. Nawet uwzględniając inflację różnica jest ogromna.
~szefuf
40gr akcyzy na papierosie... w bardziej "normalnych" czasach znacznie mniej się płaciło za papierosa kupując "na sztuki" niż teraz jest sama akcyza :/
~re_szefuf
... ooo kolejny bajarz wspominacz :-( :-(( który nie pamięta starego powiedzenia"co było a nie jest nie pisze się w rejestr...
~śmiadomy
Tendencyjny artykuł promujący stanowisko koncernów tytoniowych. Autor liczy na nieświadomość czytelników i nie odwołuje się do obowiązujących przepisów. "Cygara imprezowe" są zwykłym oszustwem i z cygarami nie mają nic wspólnego! Nazwa wprowadza zamieszanie i kieruje - zgodnie z oczekiwaniami koncernów - uwagę na cały -Tendencyjny artykuł promujący stanowisko koncernów tytoniowych. Autor liczy na nieświadomość czytelników i nie odwołuje się do obowiązujących przepisów. "Cygara imprezowe" są zwykłym oszustwem i z cygarami nie mają nic wspólnego! Nazwa wprowadza zamieszanie i kieruje - zgodnie z oczekiwaniami koncernów - uwagę na cały - niewielki zresztą - segment cygar i cygaretek. Zamiast ukrócenia nielegalnego procederu związanego z masową produkcją nieopodatkowanych papierosów w centrach handlowych, koncerny upieką dwie pieczenie przy jednym ogniu. Pozbędą się konkurencji w postaci maszyn do papierosów i cygar i cygaretek, które - nawet zgodnie z dzisiejszą definicją zawartą w ustawie - nie mają nic wspólnego z tytoniem wątpliwej jakości zapakowanym w skrawek byle jakiego tytoniu i wrzucanym do maszyn. I tak oto zostaniemy pozbawieni możliwości spróbowania dobrego cygara, ale za to będziemy mogli nadal delektować się markowymi papierosami!
~Edward
A co to budżet-to pieniądze podatników którzy przy zaoszczędzeniu na używki mają możliwość wydać je na inne potrzeby.Tak więc budżet nic nie traci z perespektywy obywatela-najwyżej będą niższe odprawy dla naszych "ministrów"prawda?
~MarJan
"Z badań CBOS wynika, że papierosy pali 29% dorosłych Polaków." W moim otoczeniu pali jeszcze tylko jeden. Ja rzucilem rok temu. Gdzie są te miliony palaczy? Znowu propaganda klamie.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki