

Akcyza to narzędzie do łupienia Polaków na gigantyczną, niespotykaną w Europie skalę - czytamy w Gazecie Polskiej codziennie.
VAT i akcyza to trzy czwarte wpływów podatkowych państwa. Tylko z tytułu akcyzy za alkohol i tytoń do budżetu w ubiegłym roku wpłynęło ponad 40 mld zł, a więc więcej niż dzięki podatkowi PIT. Gdyby wszyscy Polacy nagle rzucili palenie i przestali pić alkohol, doprowadziliby finanse państwa do katastrofy - czytamy w gazecie.
Rozrasta się też lista produktów objętych akcyzą obecnie zawiera blisko 30 pozycji. Np. Polska jest jedynym krajem w Europie, który wprowadził akcyzę na energię elektryczną. (PAP)
Komentarz eksperta
Akcyza jest podatkiem prostym
Akcyza jest prostym podatkiem w poborze. Jednak nie zawsze jego konstrukcja jest prosta. Np. akcyza na papierosy składa się z części kwotowej i procentowej. Na skutek zmiany wartości jednego wskaźnika cena produktu rośnie często dużo powyżej oczekiwań rynku. Obecnie akcyza na papierosy jest wyższa niż narzucone nam przez UE limity. Tylko z podatku pobieranego od tego towaru rząd planuje uzyskać 19 mld zł dochodu. Raczej tak się nie stanie, bo wzrost zawartości akcyzy spowodował ucieczkę konsumentów do szarej strefy. Traci na tym legalny biznes i państwo - ok. 8 mld zł rocznie, czyli więcej niż spodziewane zyski wynikające ze wzrostu podatków. Zatem jaki jest cel ich podnoszenia? Jeśli nie ograniczenie popytu na towary społecznie szkodliwe to chyba tylko po to, by dziennikarze mieli pracę.
sto/































































