REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PKEE: podwyżki opłat dystrybucyjnych na 2023 to efekt rosnących kosztów i inwestycji

2022-12-17 13:18
publikacja
2022-12-17 13:18
Dodaj Bankier.pl w Google

Ogłoszone przez URE podwyżki opłat za dystrybucję energii na 2023 wynikają z rosnących kosztów utrzymania, remontów oraz inwestycji w linie dystrybucyjne - ocenia Polski Komitet Energii Elektrycznej, który zaznacza, że podwyżki taryf nie będą miały istotnego wpływu na cenę netto energii elektrycznej dla większości gospodarstw domowych.

PKEE: podwyżki opłat dystrybucyjnych na 2023 to efekt rosnących kosztów i inwestycji
PKEE: podwyżki opłat dystrybucyjnych na 2023 to efekt rosnących kosztów i inwestycji
fot. darksoul72 / / Shutterstock

Prezes Urzędu Regulacji Domowych zatwierdził taryfy pięciu największym dystrybutorom energii (OSD): PGE, Tauron, Enea, Energa i Stoen Operator. Taryfy dystrybucyjne zatwierdzane są dla odbiorców wszystkich grup taryfowych (również dla biznesu i przemysłu).

Wzrost średniej stawki w dystrybucji ogółem (dla wszystkich grup taryfowych) wynosi 45,5 proc., w tym w przypadku Enei 48,1 proc., Energi 40,5 proc., PGE 48 proc., Tauronie 45,5 proc., a w Stoenie 43 proc.

Wprowadzone przez rząd regulacje zamrażające ceny prądu na poziomie z 2022 roku zabezpieczają odbiorców w gospodarstwach domowych przed wzrostem opłat za usługi dystrybucji energii elektrycznej, ponieważ stawki opłat za dystrybucję prądu stosowane w rozliczeniach w roku 2023 nie mogą być wyższe od stawek obowiązujących w roku 2022, do określonych limitów zużycia. Po ich przekroczeniu gospodarstwo domowe za każdą kolejną zużytą kWh ma być rozliczane według cen obowiązujących w taryfie dystrybucyjnej danego operatora obowiązującej w 2023 roku.

W ocenie Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej podwyżki taryf na dystrybucję energii elektrycznej na 2023 rok wynikają z rosnących kosztów utrzymania, remontów oraz inwestycji w linie dystrybucyjne. Wdrażanie transformacji sektora energetycznego w Polsce wymaga setek miliardów złotych inwestycji.

Wakacje na giełdzie

"Zaakceptowany przez regulatora rynku energii wzrost taryf dystrybucyjnych umożliwi – mimo trwającego kryzysu energetycznego – realizację kolejnych, niezbędnych inwestycji w rozwój i utrzymanie sieci dystrybucyjnych, w tym w wymianę, modernizację, a także budowę infrastruktury pozwalającej na zapewnienie stabilnych dostaw energii elektrycznej do odbiorców. Dzięki nim możliwe będzie m.in. przyłączanie do sieci elektroenergetycznej kolejnych przydomowych instalacji fotowoltaicznych i innych odnawialnych źródeł energii, rozwijanych zarówno dzięki działalności prosumentów, jak i przedsiębiorstw energetycznych" - napisano w komunikacie prasowym PKEE.

Zgodnie z szacunkami przygotowanymi dla PKEE przez firmę konsultingową EY - cztery największe polskie grupy energetyczne, tj. PGE, Enea, Tauron i Energa, będą musiały wydać w tej dekadzie na transformację energetyczną nawet 135 mld zł.

Prezes URE zdecydował, że średnia cena w obrocie (u sprzedawców z urzędu) dla odbiorców w grupach G wzrośnie o 158,1 proc. w przypadku Enei i PGE, o 170,3 proc. w przypadku Tauronu Sprzedaż GZE, 173,6 proc. w przypadku Tauronu Sprzedaż i o 177,3 proc. w przypadku Energi. Prezes URE Rafał Gawin poinformował, że taryfy, kalkulowane w oparciu o kategorię kosztów uzasadnionych, będą stanowiły podstawę do obliczenia poziomu i wypłaty rekompensat należnych przedsiębiorstwom energetycznym.

Wprowadzone przez rząd zamrożenie cen prądu w ramach limitów zużycia dla odbiorców indywidualnych zapewnia utrzymanie cen energii elektrycznej netto, tj. bez uwzględnienia podatku akcyzowego i podatku od towarów i usług (VAT), na poziomie z 2022 roku.

Limity różnią się w zależności od rodzaju i gospodarstwa domowego, liczby i sytuacji życiowej zamieszkujących je osób:

- 2000 kWh rocznie (tj. 2 MWh) – dla większości gospodarstw domowych (tzn. wszystkich, którym nie przysługuje zwiększony limit zużycia energii);

- 2600 kWh rocznie (tj. 2,6 MWh) – dla gospodarstwa domowego zamieszkiwanego przez osobę z niepełnosprawnością;

- 3000 kWh rocznie (tj. 3 MWh) – dla gospodarstwa domowego z Kartą Dużej Rodziny i dla rolników.

"Zgodnie z decyzją rządu o zamrożeniu cen prądu dla odbiorców w gospodarstwach domowych, ceny netto sprzedawanej energii w przyszłym roku zostaną utrzymane na poziomie z 2022 roku - do wysokości limitów zużycia wyznaczonych w ustawie. W przyjętych limitach mieści się zużycie energii zdecydowanej większości gospodarstw domowych w Polsce. Odbiorcy indywidualni, którzy zużyją jednak więcej energii niż wskazane w limicie, po jego przekroczeniu zapłacą 693 zł netto za 1000 kWh za zakup energii oraz stawkę dystrybucyjną ustaloną przez Prezesa URE na 2023 r." - powiedział prezes PKEE i Polskiej Grupy Energetycznej Wojciech Dąbrowski.

"Przyjęte przez rząd rozwiązania zachęcają do oszczędzania, aby nie tylko zmieścić się w limitach i płacić mniej, ale również - by zmniejszać zużycie prądu, za co przewidziano premię w postaci obniżonych rachunków w 2024 r." - dodał.

Rozwiązania osłonowe wprowadzone przez ustawodawcę - zarówno te dotyczące zamrożenia cen sprzedaży, jak i stawek dystrybucji – dotyczą określonych poziomów rocznego zużycia energii elektrycznej. Wśród odbiorców indywidulanych najliczniejszą, bo blisko 87 proc. (ok 13,5 mln), stanowi Grupa G11 (czyli ze stałą ceną energii w cyklu dobowym). W tej grupie średnie roczne zużycie energii elektrycznej wynosi 1,8 tys. kWh. (PAP Biznes)

pr/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (1)

dodaj komentarz
arzab
Kolejny propagandowy artykulik propisowskich przybudówek mający pokazać, że nic się nie stanie ! Ja PKEE przypominam, że płacimy cenę brutto a podawanie ceny netto to manipulacja !
Również usprawiedliwianie podwyżki taryf na dystrybucję energii rosnącymi kosztami utrzymania, remontów oraz inwestycji w linie dystrybucyjne jest
Kolejny propagandowy artykulik propisowskich przybudówek mający pokazać, że nic się nie stanie ! Ja PKEE przypominam, że płacimy cenę brutto a podawanie ceny netto to manipulacja !
Również usprawiedliwianie podwyżki taryf na dystrybucję energii rosnącymi kosztami utrzymania, remontów oraz inwestycji w linie dystrybucyjne jest tylko częścią prawdy. Do kompletu powinno być dodane, że przez poprzednie dziesięciolecia baaardzo niewiele się inwestowało mimo ciągłego pobierania opłat na ten cel i teraz te zaniedbania wyłażą na wierzch !

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki