Według badań, ślub należy do najbardziej stresujących wydarzeń w życiu. Co ciekawe, jest stresem nie tylko dla Młodej Pary, ale też dla ich otoczenia. Szczególnie, jesli dotyczy to naszych współpracowników, kolegów z pracy lub...szefa.
Zmianę stanu cywilnego trudno ukryć. Nie ma też powodu, by nie poinformować o tym radosnym wydarzeniu także ludzi, z którymi stykamy się na gruncie służbowym. Jak to zrobić?
Kogo zapraszać na ślub?
Nie ma oczywiście obowiązku zapraszania na ceremonię ślubna wszystkich współpracowników. Jesli jednak atmosfera w firmie jest przyjazna, zwyczaj ten często jest praktykowany. Czy trzeba zapraszać wszystkich imiennie? Na szczęście nie czeka nas bankructwo – wystarczy, jeśli napiszemy jedno zaproszenie skierowane do wszystkich. Jeśli tylko będzie utrzymane w ciepłym i serdecznym tonie, nikt nie poczuje się urażony. Nie wypada natomiast rozdawać zaproszeń tylko wybranym osobom. Oczywiście, nie ma nic złego w zaproszeniu tylko najbliższych współpracowników, jednak pominięcie kilku osób z dużego grona, słusznie zostanie odczytane jako afront. Inaczej rzecz ma się w przypadku zabawy weselnej. Na wesele zapraszamy tylko osoby nam najbliższe, z którymi łączą nas szczególnie zażyłe kontakty. Po ślubie miłym gestem będzie podziękowanie wszystkim za obecność z nami w tej ważnej chwili.
Szef zaobrączkowany
Ślub współpracownika nie jest nigdy tak stresujący, jak matrymonialne plany naszych przełożonych. Pojawiają się liczne pytania: czy złożyć gratulacje? Podarować prezent? Pojawić się na uroczystości? Jesli tylko szef zaprasza, nic nie stoi na przeszkodzie, by przyjść na ceremonię. Nie należy tego uznawać za nadmierne spoufalanie się; przyjęcie zaproszenia to zachowanie zgodne z kodeksem dobrych manier. Warto jednak zauważyć, że zwierzchnik nie powinien w ten sposób wyróżniać poszczególnych pracowników, do dobrego tonu należy skierowanie zaproszenia do wszystkich. A jak rozwiązać kwestię prezentu? Przyjęło się, że kosztowne podarunki dają wyłącznie goście weselni; uczestnicy ceremonii mogą uświetnić ją drobiazgiem.
Zawsze stosownym prezentem będą kwiaty. Bez trudu znajdziemy interesującą kompozycję w koszu, czy też bukiet odpowiedni na tę okazję. Warto dołączyć do niego bilecik lub kartę z życzeniami i gratulacjami od wszystkich podwładnych. Uważajmy tylko na kartki żartobliwe, często przekraczają granicę dobrego smaku – klasyczny wzór to bezpieczne rozwiązanie. Jeśli nasz przełożony bierze ślub w odległej miejscowości, możemy skorzystać z usług kwiaciarni internetowej i zamówić wysłanie bukietu z gratulacjami. W dniu ślubu każdy serdeczny gest sprawi nowożeńcom przyjemność i zostanie ciepło przyjęty.
Anna Błaszczyńska
www.PocztaKwiatowa.pl



























































