REKLAMA

Po rajdzie w USA indeksy w Eurolandzie ruszą na północ

Piotr Kuczyński2002-10-02 06:54główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion
publikacja
2002-10-02 06:54
Dodaj Bankier.pl w Google

Po rajdzie w USA indeksy w Eurolandzie ruszą na północ

    Niezwykle silny wzrost na rynkach USA w dniu wczorajszym (aczkolwiek całkowicie nieuzasadniony – fundamenty pozostały bez zmian) musi dzisiaj powodować wzrosty w Eurolandzie. Owszem, wczoraj indeksy europejskie zdążyły mocno wzrosnąć, ale dzisiaj powinien być ciąg dalszy szczególnie, ze nie ma żadnych danych makro z USA, a po sesji nie było żadnego ostrzeżenia dużej spółki. Wręcz odwrotnie – Dell Computer podniósł prognozę przychodów z 8,9 na 9,1 mld $ dla kwartału kończącego się w spółce 1.11. Zysk będzie w górnej granicy prognoz. Oczywiście po tej informacji AHI wzrosło o 1%, ale kontrakty są na minusach (jednak częściowo zdołały zareagować, bo informacja Dell była podana przed 22.15). Nic lepszego byki nie mogły dostać w prezencie. Nadzieje na to, że czwarty kwartał będzie lepszy od trzeciego muszą wywołać wzrosty w Europie. Niekoniecznie w USA (i trochę bym się dziwił, gdyby dzisiaj w Stanach też był wzrost). Właściwie na tym można by było cały komentarz dzisiaj zakończyć, bo o czym tu pisać?

    Jest jeden element, który za chwilę okaże się negatywem. Oczywiście prezydent Bush i premier Blair oświadczą, ze ustalone warunki inspekcji w Iraku ich nie satysfakcjonują. Już zrobił to zresztą w ich imieniu Colin Powell. ONZ ustalił bowiem, że niespodziewanym inspekcjom nie będą podlegać tzw. „miejsc prezydenckie” zwane „pałacami Saddama”. Nawiasem mówiąc to ustalenie jest zgodne z porozumieniem Irak - ONZ z 1998 roku, ale USA i Wlk.Brytania się na nie godzą. To wytrąci bykom z ręki jeden z atutów, dzięki któremu rynek USA wczoraj tak wzrósł (przed tą informacją DJIA rósł 60 pkt.). Ale nadzieje i chęć wzrostu jest tak duża, ze Dell może zastąpić wyczekiwany brak wojny na dzisiejszej sesji w Eurolandzie (i zapewne tak będzie).

    Na nasz rynek nie napłynęły istotne informacje. Może tylko trochę bardziej jasne staje się zachowanie BRE na wczorajszej sesji mimo oświadczenia o tym, że prognozy nie zostaną wykonane, a nowych nie można podać. Bank po sesji oświadczył, że aby połączyć się z Bankiem Częstochowa kupi własne akcje, które zostaną przekazane mniejszościowym akcjonariuszom przejmowanego banku. I znowu temat dla KPWiG. Ktoś wyraźnie o tym wiedział.

    Jak zachowa się nasz rynek? A to dobre pytanie. Oczywiście widzicie Państwo oczyma duszy duże wzrosty? Powinny nastąpić to fakt. Tyle tylko, że trzeba pamiętać o jednym: nasza giełda ma zwyczaj startować z opóźnieniem. Często już na końcu całego wzrostu na rynkach światowych. Poza tym jest na niej tylu profesjonalistów, którzy będą podejrzewał, ze wczorajszy wzrost w USA stał na glinianych nogach, że równie dobrze może się okazać, iż wzrost będzie bardzo umiarkowany. Najbardziej klasycznym rozwiązaniem jednak byłoby mocne rozpoczęcie sesji, odstawienie popytu i pozwolenie na zasianie zwątpienia po to, żeby w drugiej części (ostatnie 2 godziny?) pognać rynek do góry.

    To, że wczoraj zostało naruszone wsparcie na WIG-20 nie ma najmniejszego znaczenia. Obrót był śladowy. Dzisiaj powrócimy nad 1042 pkt. Poważny opór jest dopiero między 1070 a 1078 pkt., więc do tego poziomu indeks może spokojnie wzrastać.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki