Poseł Mularczyk powiedział, że celem komisji nie jest zbadanie sprawy, do której została powołana, a nagonka na Prawo i Sprawiedliwość. Dodał, że nie zamierza swoją obecnością autoryzować działania cyrku.
Poseł Mularczyk zapowiada, że o tym, czym PiS będzie nadal uczestniczył w pracach komisji śledczej zdecyduje po konsultacji z kolegą z komisji Jackiem Kurskim oraz prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.
Przewodniczący komisji poseł PO Sebastian Karpiniuk uważa, że argumenty mówiące o spisku wobec Prawa i Sprawiedliwości są śmieszne i nieuzasadnione. Jego zdaniem poseł Mularczyk nie jest zainteresowany pracą w komisji.
Zdaniem Sebastiana Karpiniuka, świadkowie, których zaproponował poseł Mularczyk, nie wnieśliby do prac komisji nic nowego, a tylko przedłużyliby jej prace.
Na nowej liście świadków przyjętej przez komisję znaleźli się prokuratorzy ze specjalnego zespołu, który zajmował się przeciekiem z akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa, a także między innymi żona byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka - Honorata Kaczmarek. Komisja przesłucha też byłych prokuratorów krajowych Dariusza Barskiego oraz Jerzego Engelkinga.
Komisja odrzuciła propozycje posła PiS Arkadiusza Mularczyka, który chciał przesłuchać 25 świadków, w tym Romana Giertycha, Jaromira Netzla, Zbigniewa Ćwiąkalskiego i Janusza Wójcika.
Źródło:IAR




























































