Pekaes planuje na 2015 rok kilkunastoprocentowy wzrost przewozów drobnicowych. Wolniej mają rosnąć przewozy całopojazdowe, które generują jednak niższe marże. Grupa chce dalej zwiększać marżę EBITDA, w średnim terminie chce dojść z 5 proc. do 6-7 proc. - poinformował w rozmowie z PAP prezes Maciej Bachman.
"W 2015 roku liczymy na kilkanaście procent wzrostu wolumenów drobnicowych, czyli podobnie jak miało to miejsce w ubiegłym roku. Spedycja całopojazdowa, przy obecnym rozdrobnieniu rynku, nie jest w stanie zagwarantować dwucyfrowego tempa wzrostu, gdyż jest to nisko-rentowna działalność. My mamy jednak ambitniejsze plany, więc nie ograniczamy jej, ale nasze inwestycje koncentrujemy na rozwoju przewozów intermodalnych, które zapewniają znacznie wyższe marże" - powiedział PAP Bachman.
W 2014 roku przychody Pekaesu z przewozów drobnicowym i kurierskich wzrosły o 17 proc. do 223,2 mln zł. Przewozy całopojazdowe w kraju miały 2,3 proc. wzrostu i wyniosły 99,9 mln zł. Całopojazdowe przewozy międzynarodowe spadły o 0,5 proc. do 113,6 mln zł, przez mniejszą wymianę handlową w Europie.
Pekaes chce skoncentrować się w tym roku na pozyskiwaniu kontraktów, tak aby wykorzystać rozbudowaną w ubiegłym i bieżącym roku sieć dystrybucyjną.

"Chcemy korzystać z naszej rozbudowanej sieci dystrybucyjnej, która pozwala nam poprawiać zyskowność wraz ze wzrostem wolumenów. Ponieważ koszty stałe mamy pod kontrolą i nie rosną, liczymy na efekt dźwigni operacyjnej" - powiedział prezes.
W horyzoncie obecnego strategii, do 2018 roku, grupa będzie dążyła do dalszego wzrostu rentowności EBITDA, która może sięgnąć 6-7 proc. W 2014 roku marża wyniosła 5 proc., wobec 3 proc. w 2013.
"Rentowność EBITDA osiągnęła poziom 5 proc. szybciej niż zakładała nasza strategia. Wciąż widzę duży potencjał do dalszego wzrostu tego wskaźnika, między innymi dzięki wzrostowi w przewozach drobnicowych, usługach kolejowych i przeładunku towarów masowych. Poziom marży EBITDA, do którego będziemy dążyć to 6-7 proc." - powiedział prezes.
Podsumowując początek roku prezes powiedział, że dotychczas pierwszy kwartał wypada "dużo lepiej niż zarząd Pekaesu zakładał w planach budżetowych".
Bachman poinformował, że Pekaes nie będzie w tym roku znacząco inwestował. Nakłady mają nie przekroczyć 10 mln zł.
"Nie potrzebujemy obecnie dużych inwestycji. W ramach strategii asset light, poza naszym bilansem są obecnie środki transportu, korzystamy z przewoźników kontraktowych, odchodzimy też od posiadania na własność nieruchomości na rzecz wynajmu. W ubiegłym roku przeznaczyliśmy znaczne środki na inwestycje, między innymi w system informatyczny. W tym roku inwestycje będą już niższe - mówimy o wydatkach rzędu do 10 mln zł" - powiedział.
Grupa nadal rozgląda się natomiast za możliwościami przejęć.
"Mamy dwa obszary, które analizujemy pod kątem akwizycji. Największy nacisk skierowany jest na działalność przewozów kolejowych, chcemy rozwijać przewozy i przeładunki kontenerów. Drugi obszar to sieć drobnicowa zarówno w Polsce, jak i za granicą" - powiedział Bachman.
"W trzech przypadkach od dłuższego czasu trwają rozmowy, ale nie możemy jeszcze mówić o szczegółach" - dodał.
Prezes wyjaśnił, że przy finalizacji przejęć grupa będzie korzystała ze środków własnych, choć może również posiłkować się łatwo dostępnym kredytem.
Na koniec grudnia Pekaes miał na kontach 73,8 mln zł płynnych środków pieniężnych.
Długoterminowe kredyty i pożyczki grupy wynosiły natomiast 27,7 mln zł, a długoterminowe zobowiązania finansowe 13,3 mln zł.
Krótkoterminowe zobowiązania finansowe stanowiły natomiast 3,5 mln zł, a zobowiązania z kredytów i pożyczek 7,9 mln zł. (PAP)
kuc/ jtt/



























































