Papier toaletowy luksusem w Hongkongu. Pustki w sklepach przez koronawirusa

"Papier toaletowy albo życie" - takie stwierdzenie prędzej mogłoby paść w filmie Barei niż w 2020 roku w Hongkongu. Złodzieje, którzy napadli na kierowcę ciężarówki wiozącego dostawę do jednego z marketów, ukradli około 600 rolek papieru toaletowego wartych ponad 1600 hongkońskich dolarów (czyli około 900 zł). Histeria zakupowa ogarnia mieszkańców w związku z epidemią koronawirusa.

Jak donosi portal "Hongkong Free Press", w poniedziałkowy poranek na kierowcę ciężarówki wiozącego dostawę do supermarketu Wellcome napadło trzech mężczyzn uzbrojonych w noże. Oprócz wspomnianego już papieru toaletowego przestępcy zabrali także ryż, makaron, płyny do odkażania i mycia rąk oraz inne artykuły higieniczne. Zgodnie z doniesieniami medialnymi zostali już ujęci, a policja odzyskała część skradzionego towaru.

Mieszkańcy Hongkongu po niedawnych protestach oskarżają Pekin o reglamentację dostaw, która ma ukarać ich "za nieposłuszeństwo". Na półkach ma brakować niemal wszystkiego. Przed sklepami mają się ustawiać kolejki jeszcze przed ich otwarciem. Szczególnie dotkliwie daje się odczuć brak środków higienicznych, które stanowią jeden z najważniejszych działań prewencyjnych przeciwko wirusowi. 

Chińscy przywódcy obarczają winą samych hongkończyków, którzy ich zdaniem w panice mieli je opróżniać w myśl rozsiewanych "fałszywych nieuzasadnionych pogłosek". 

"Bloomberg" wskazuje, że w Hongkongu, obok oficjalnej waluty zaczęła obowiązywać alternatywna: "rolka papieru toaletowego" lub "maseczka na twarz". Amerykanin Joel Werner, który prowadzi fundusz hedgingowy Solitude Capital Management, zamówił na Amazonie 216 rolek papieru toaletowego. Za wysyłkę do Hongkongu zapłacił około 200 dolarów. Jednak nie żałuje wydanych pieniędzy. - Od wielu dni poszukiwalismy go. Teraz rolka papieru to prezent lepszy niż wino - wyjaśnił. 

Chiny odkażają gotówkę

Chiny odkażają gotówkę

Banknoty z terenów objętych epidemią koronawirusa będą odkażane lub objęte kwarantanną, poinformował bank centralny Chin. Banki zostały także poinstruowane, aby oddzielać gotówkę pochodzącą ze szpitali i targowisk.

Podobnie jest w Singapurze. Grupa IG zajmująca się w sprzedażą wysyłkową proponuje "zestawy prezentowe", na które skada się maska na twarz, termometr i buteleczki z płynem do odkażania rąk. Zamówień jest cała masa. Prezentem cieszącym się popularnością na Walentynki byl bukiet złożony z makaronów i warzyw. 

W niedzielę komisja zdrowia w prowincji Hubei, epicentrum koronawirusa, odnotowała 100 zgonów i 1993 nowych przypadków zachorowań. Liczba ofiar śmiertelnych w Chinach wzrosła tym samym do 1765. 

aw

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
8 12 mjwhite

Kupta se bidet

! Odpowiedz
10 24 1as

A cóż w tym niesamowitego, że Bareją zalatuje?
Przecież to komuniści.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne