Pałac Saski — symbol przedwojennej Warszawy, dziś jego odbudowa stała się jednym ze sztandarowych planów PiS-u. Niestety nawet tu afera goni aferę. Kolejny już raz zarobić mieli ludzie powiązani z obozem władzy.


Kilka dni temu informowaliśmy o pierwszych wynikach poselskiej kontroli w spółce Pałac Saski, którą przeprowadzili posłowie Michał Szczerba i Dariusz Joński. Miliony na wynagrodzenia i brak efektów pracy — chciałoby się napisać, że nie dziwią. Dziś na jaw wyszły kolejne rewelacje w tej sprawie.
Wspomniani już politycy PO odkryli, że partner biznesowy Łukasza Szumowskiego (byłego ministra zdrowia) dostał zlecenie przy odbudowie Pałacu Saskiego. Zlecenie na wykonanie wystawy plenerowej na ogrodzeniu, gdzie ma być odbudowany Pałac Saski, dostała firma, w której wiceprezesem i udziałowcem jest znajomy byłego ministra zdrowia — informuje "Gazeta Wyborcza".
A jest to człowiek blisko związany z byłym ministrem. Obecnie jest jego prawą ręką w Narodowym Instytucie Kardiologii. Jest także jego zastępcą i jednocześnie prezesem siedmiu innych spółek.
Parlamentarzyści nie kryli oburzenia taką sytuacją. Michał Szczerba grzmiał, że "to jest porażający przykład kolejnego konfliktu interesów".

Dariusz Joński uznał zaś, że wydanie miliona złotych na "wystawkę na płocie" bulwersuje. "Można powiedzieć tam, gdzie Szumowski, tam pieniądze" - dodał.
Komentarz Spółki Pałac Saski
Do sprawy odniosła się Spółka Pałac Saski. W jej oświadczeniu czytamy m.in., że "wszystkie Spółki Pałac Saski Sp. z o. o. realizowane są zgodnie z obowiązującym prawem i w reżimie ustawy „Prawo zamówień publicznych”.
"Powyższe dotyczy również wystawy, zorganizowanej na ogrodzeniu terenu prac ziemnych na placu Marszałka J. Piłsudskiego. Wykonawca został wybrany zgodnie z przepisami – o złożenie ofert zwrócono się do trzech potencjalnych wykonawców. Jeden z potencjalnych wykonawców zrezygnował ze względu na nadmiar realizowanych obecnie projektów. Wpłynęły 2 oferty, z których wybrana została tańsza. Jej autor legitymuje się wieloletnim doświadczeniem, był m.in.:
- współscenarzystą Pawilonu Polskiego na EXPO 2010 w Szanghaju;
- twórcą serii spotów kampanii „Ojczysty – dodaj do ulubionych”, nagrodzonej tytułem „Kampanii społecznej roku” w 2012 roku;
- autorem wystawy stałej w Dworku Prezydenta RP w Ciechocinku w 2013 roku;
- realizatorem obsługi filmowej i scenograficznej festiwalu „Miasto Przyszłości” w ramach ESK we Wrocławiu w 2016 roku;
- twórcą licznych wystaw historycznych i okolicznościowych, w tym również otwieranych przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pana Bronisława Komorowskiego i m. in. byłego prezydenta Republiki Francuskiej Pana Francois Hollande".
Dodano również, że "Spółka nie ma obowiązku, prawnych możliwości ani woli weryfikowania działalności biznesowej ani relacji towarzyskich swoich kontrahentów bądź ich współpracowników".
"Przedmiotem zamówienia nie była – jak to określili posłowie Joński i Szczerba – "wystawka”, ale przygotowanie plenerowej ekspozycji, obejmującej wydruk ok. 700 metrów kwadratowych wydruków, przygotowanie tekstów historycznych w 4 wersjach językowych, wydruków 3D, realizację spotu video, obsługę serwisową wystawy przez niemal 6 miesięcy – do końca marca 2023 roku. Powstała również elektroniczna wersja wystawy, która będzie dystrybuowana do instytucji kultury w całej Polsce" — poinformowano.
Przeczytaj także
Przypomnijmy, że za czasów, kiedy resortem zdrowia rządził Łukasz Szumowski doszło do tzw. afery respiratorowej. Wszystkich pieniędzy nie odzyskano, a w lipcu "handlarz bronią", który miał dostarczyć respiratory — zmarł w Albanii. Z końcem września ukazał się wywiad, w którym żona zmarłego handlarza stwierdziła, że "w ministerstwie obiecali mu, że jak będzie siedział cichutko, to oni mu za to załatwią inny duży kontrakt". Ministerstwo jednak kategorycznie zaprzeczyło tym informacjom.
JM



























































