Marża Orlenu na diesla została obniżona z 25 groszy „niemal do zera”, co ma ograniczyć skutki gwałtownego wzrostu cen paliw na świecie spowodowanego przez działania zbrojne w Zatoce Perskiej i zablokowanie Cieśniny Ormuz - wynika z odpowiedzi Orlenu nadesłanej w poniedziałek PAP.


„Średnia marża detaliczna osiągnięta w 2025 roku na litrze oleju napędowego sprzedawanego na stacjach Orlenu wynosiła około 25 groszy ponad próg rentowności. W związku z gwałtownymi wzrostami cen paliw na rynkach światowych niemal całkowicie zrezygnowaliśmy ze stosowania tej marży, redukując ją niemal do zera” - poinformowano w odpowiedzi przesłanej przez biuro prasowe koncernu.
Równocześnie Orlen poinformował, że od czwartku 12 marca rusza specjalna promocja. Każdy kierowca korzystający z aplikacji ORLEN Vitay przez kolejnych osiem weekendów kupi do 50 litrów benzyny lub oleju napędowego w cenie obniżonej nawet o 35 groszy. To oznacza, że w ramach promocji klienci Orlenu kupią po niższej cenie nawet 400 litrów paliwa.
"Misją Orlenu jest zapewnianie Polakom bezpieczeństwa energetycznego oraz najniższych możliwych cen paliw. W sytuacji wojny na Bliskim Wschodzie, która wywołała niespotykany od dekad wzrost notowań na globalnych rynkach, nie czekamy. Działamy, by łagodzić skokowy wzrost cen. Dlatego niemal do zera zredukowaliśmy naszą marżę detaliczną. I dlatego uruchamiamy specjalną promocję, by każdy kierowca w Polsce mógł zaoszczędzić" – powiedział Ireneusz Fąfara, prezes Orlenu, cytowany w komunikacie.
Każdy posiadacz aplikacji ORLEN VITAY w ramach promocji może otrzymać rabat w wysokości 35 groszy za każdy litra zatankowanego paliwa. Warunkiem jest aktywacja kuponu oraz zakupy z oferty pozapaliwowej za przynajmniej 5 zł. W przypadku samego tankowania aktywacja kuponu obniży cenę każdego litra o 20 gr.
Promocja na wszystkich stacjach Orlenu w Polsce wystartuje w czwartek 12 marca 2026 r. o godz. 00:01 i potrwa do 3 maja do godz. 23:59. Tym samym będzie obowiązywać przez osiem kolejnych weekendów. Przy czym w pierwszy weekend promocji oraz w okresach świątecznych potrwa nieco dłużej.
Od rozpoczęcia ataków Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran cena ropy na świecie gwałtownie wzrosła. O ile przed nimi za baryłkę ropy Brent płacono poniżej 70 dol., to w poniedziałek około godz. 13 kosztowała ona prawie 104 dol., podczas gdy w poniedziałek nad ranem cena ta dochodziła do 117 dol. Poszły za tym znaczące wzrosty cen paliwa na stacjach benzynowych w Polsce.
Również w poniedziałek płocki koncern paliwowy przekazał PAP, że obecnie dostawy ropy do rafinerii są realizowane zgodnie z harmonogramem i nie są w żaden sposób zagrożone, a Orlen na bieżąco monitoruje rozwój sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie i jej potencjalny wpływ na rynki surowcowe oraz szlaki transportu morskiego.
Kurs akcji Orlenu w poniedziałek wahał się między 116,66 zł za akcję do 120,38 zł, osiągając na koniec sesji 118,88 zł, co oznacza spadek o 0,1 proc.

Wojna na Bliskim Wschodzie doprowadziła praktycznie do zamknięcia Cieśniny Ormuz dla ruchu morskiego z Zatoki Perskiej, przepuszczane są głównie dostawy z Iranu. Prawie całkowite zatrzymanie ruchu spowodowało zatory w eksporcie.
Premier Donald Tusk zapewnił w poniedziałek, iż wojna w Iranie nie spowoduje, że w Polsce zabraknie paliwa. Nie ma w tej chwili powodu do niepokoju - podkreślił. Zastrzegł, że mówi o konflikcie w perspektywie tygodni, a konsekwencje przedłużającej się wojny nie są możliwe do przewidzenia.
Orlen i jego spółki zależne to multienergetyczny koncern, który posiada rafinerie w Polsce, Czechach i na Litwie oraz sieć stacji paliw, w tym także w Niemczech, na Słowacji, Węgrzech i w Austrii. Rozwija również segment wydobywczy ropy naftowej i gazu ziemnego, segment petrochemiczny, a także energetyczny, w tym z odnawialnych źródeł energii. Planuje też rozwój energetyki jądrowej opartej o małe, modułowe reaktory SMR.
Od 28 lutego Izrael i USA prowadzą naloty na Iran. W pierwszej fazie ataków zginął m.in. najwyższy przywódca tego kraju, ajatollah Ali Chamenei. W odpowiedzi Iran ostrzeliwuje Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, uderzając w amerykańskie bazy wojskowe w tym regionie, jak i w infrastrukturę cywilną. (PAP)
gkc/ jls/ mmu/




























































