Sytuacja „kurczenia” się różnicy miedzy cenami jest normalna. Ostatnio miała ona miejsce od grudnia do marca i spowodowana była przede wszystkim większym zapotrzebowaniem na diesla i mniejszym na benzynę. Obecnie jednak główną przyczyną spłaszczenia różnicy w cenach jest zmniejszenie importu oleju, spowodowanego awariami w rafineriach zaopatrujących Polskę. Według Dawida Piekarza, rzecznika PKN Orlen, sytuacja nie będzie się pogarszać, ale nie ulegnie też poprawie przez najbliższe kilka tygodni.
O dalszym wzroście cen na stacjach świadczy również rozpoczęty w drugiej połowie września wzrost cen hurtowych. W PKN Orlen olej napędowy podrożał o 170 zł (1000 m3 ) pomiędzy 22 września a 6 października. W ostatni piątek kosztował w hurcie 2981 zł, o 170 zł więcej od benzyny.
Sytuacja ma się zmienić po nowym roku, kiedy rząd podniesie akcyzę na benzynę o 25 groszy. Podniesie to ceny detaliczne bezołowiowej o 30 groszy. Ceny diesla i benzyny powinny się mimo wszystko w niedługim czasie trwale zrównać, podobnie jak w większej części Europy.
A.Ł.
Na podstawie: “Gazeta Prawna”
Adam Woźniak „Cena oleju napędowego wzrośnie do 4 złotych”




























































