REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nowe zasady dla kart kredytowych mBanku. Limity zwalniające z opłaty rocznej ostro w górę

Wojciech Boczoń2015-06-30 12:44analityk Bankier.pl
publikacja
2015-06-30 12:44
Dodaj Bankier.pl w Google

Od pierwszego lipca w mBanku zaczynają obowiązywać nowe zasady naliczania opłat za karty kredytowe. Jeśli nie chcesz płacić za plastik, musisz wydać nim co najmniej kilkanaście tysięcy złotych lub wykonać aż 240 transakcji rocznie.

Nowe zasady dla kart kredytowych mBanku. Limity zwalniające z opłaty rocznej ostro w górę
Nowe zasady dla kart kredytowych mBanku. Limity zwalniające z opłaty rocznej ostro w górę
fot. mBank /

Przez lata banki wmawiały klientom, że warto mieć pod ręką kartę kredytową. Na wszelki wypadek, gdyby zaszła potrzeba sięgnięcia po dodatkową gotówkę. Robiły tak dlatego, że karty kredytowe były zawsze jedną z najdroższych form kredytu. Zdarzało się, że ich oprocentowanie sięgało nawet powyżej 30-40 proc. Nawet zdyscyplinowany klient od czasu do czasu zadłużał się i płacił odsetki.  Dla banków karty były żyłą złota.  

Kryzys zrewidował podejście do tego rodzaju plastiku. Okazało się, że jest to co prawda produkt rentowny, ale niosący za sobą dużą dawkę ryzyka. Głośno mówiono o tym, że karty kredytowe są dla banków bombą z opóźnionym zapłonem.  By nie doprowadzić do eksplozji, zaczęto porządkować rynek i wygaszać nieaktywne karty. W ciągu kilku lat rynek stopniał o 5 mln sztuk do poziomu 6 mln kart.

Banki znowu chcą nam sprzedawać karty kredytowe

Historia zatacza koło i dziś banki znów promują sprzedaż kart kredytowych. Co prawda nie na taką skalę jak przed laty, ale trend zaczyna być widoczny. Przyczyny takiego  stanu rzeczy należy upatrywać w obniżkach opłat interchange. Prowizja od każdej transakcji kartą kredytową wynosi obecnie 0,3 proc. Jeśli klient zapłaci kartą debetową, bank zarabia mniej, bo 0,2 proc. Bankom zależy więc na tym, by klient płacił kartą kredytową. I  tak konstruują cenniki, by „zachęcić” klientów do częstszego korzystania z tego rodzaju kart.

Taki plan ma mBank, który zwiększa limity zwalniające klientów z opłaty rocznej za kartę kredytową. Żeby nie ponosić kilkudziesięciozłotowej opłaty będą musieli jeszcze częściej wyciągać kartę z portfela na zakuopach.  O planowanych zmianach w cenniku informowaliśmy już w kwietniu, ale te dotyczące kart zaczynają obowiązywać z dniem 1. lipca 2015. Co konkretnie się zmieni?

Wakacje na giełdzie

Zmiany w ofercie mBanku

Do tej pory  posiadacz karty kredytowej w mBanku nie płacił za plastik, jeśli w skali roku wykonał 120 transakcji kartą. Średniomiesięcznie dawało to 10 transakcji bezgotówkowych. Od lipca bank zwiększa limit o 100  proc. Żeby uniknąć opłaty za kartę trzeba wykonać za jej pomocą aż 240 transakcji bezgotówkowych w skali roku. Średniomiesięcznie daje to 20 transakcji. Teoretycznie klient powinien więc sięgać przynajmniej raz po kartę kredytową w każdy dzień roboczy tygodnia.

Alternatywnym warunkiem zwalniającym z opłaty są roczne obroty kartą na określoną kwotę. Dla karty Visa Classic i MasterCard Standard jest to 12.000 zł, dla Visa lub MasterCard Miles & More i World MasterCard 18.000 zł, dla Visa Platinum 24.000 zł. Jeśli klient nie spełni żadnego z dwóch warunków, będzie musiał zapłacić za kartę opłatę roczną. Te pozostają na niezmienionym poziomie za wyjątkiem karty World MasterCard. Opłata rośnie w tym przypadku z 200 do 350 zł.

Banki chcą zmienić nasze nawyki

Nie ulega wątpliwości, że limity na kartach kredytowych mBanku zostały mocno wyśrubowane. Trudno taką kartę traktować jako plastik, po który sięgamy okazjonalnie. W zamyśle przedstawicieli mBanku ma to być produkt pierwszego wyboru, którym klient będzie wykonywał wszystkie transakcje bezgotówkowe. Klient ma sobie zakodować, że musi często płacić kartą kredytową. Nikt nie będzie przecież liczył, czy wykonał już wystarczającą ilość transakcji zwalniających z opłaty rocznej.

mBank na tym tle nie jest jednak wyjątkiem. Banki chcą dokonać rewolucji i zmienić nasze nawyki. Będą nas przekonywać, że lepiej płacić za codzienne zakupy pieniędzmi banku (czyli z limitu na karcie kredytowej), a własne oszczędności trzymać na ROR-ze (czyli nie korzystać z karty debetowej). W okresie bezodsetkowym pieniądze z banku są za darmo. Za wzór będą stawiać kraje Zachodu, chociażby USA, gdzie kredytówki są w powszechnym użyciu.

Bank Zachodni WBK zamierza pójść jeszcze dalej. W lipcu wprowadzi do oferty kartę bankomatową, która będzie służyła jedynie do wypłat gotówki z bankomatów oznaczonych logo tego banku. Nie da się nią zapłacić w sklepie czy w internecie. Bank będzie sprzedawał kartę w pakiecie z kartą kredytową. W zamyśle przedstawicieli banku, karta kredytowa będzie służyć klientowi do płatności w sklepach, a karta bankomatowa do wypłat gotówki. Rola karty debetowej, na której bank zarabia mniej, zostanie zmarginalizowana. 

w.boczon@bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
IKO do lamusa. Nazwa aplikacji PKO BP zniknie
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i branżowych raportów o bankowości. Redaktor prowadzący serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy ZBP. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Dwukrotny finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2019 i 2026). Laureat nagrody dziennikarskiej w XXIII edycji konkursu im. Władysława Grabskiego organizowanego przez NBP (2025). Tel. 881 083 389.

Tematy

Komentarze (38)

dodaj komentarz
~dtr
Dla prowadzących działalność nie jest problemem wyrobienie limitu kwotowego bo można z konta karty płacić ZUS i podatki. Nie trzeba wtedy nawet używać karty do transakcji w sklepach.
Co nie zmienia faktu, że mBank robi się coraz gorszy.
~dtr
Chciałbym sprostować swoją wypowiedź bo właśnie zauważyłem, że od przelewów podatkowych i do ZUS z konta karty mBank wprowadził opłatę 2.5%. Niestety odczułem to na własnej skórze i trochę się wkur..
NIE PŁAĆCIE ZUSU I PODATKÓW KARTĄ MBANKU.

~mdziad
Ja z mdziadem nie mam już nic wspólnego konta pozamykane - przekażcie swoim znajomym a ci znajomi niech przekażą innym że bank ma nową nazwę MDZIAD !
~czesia777
pierwszed co bym zrobił, to zlikwidował kartę.
~kronos
Trzeba umiec korzystać z kart kredytowych. Ja korzystam z karty kredytowej w mBanku od ponad 10 lat, jeszcze nigdy za nią nie zaplacilem, odsetek również.
~agatha
Tak tak właśnie mBank zmienił moje nawyki dzisiaj zrezygnowałam ze wszystkich kart mBankowych a pieniądze przelałam do innego banku tam bez łaski mam wszystkie bankomaty za darmo jak i przelewy i 10 darmowych przelewów ekspresowych. Pensję dzisiaj pracodawca wypłacił mi na rękę w osiedlowych sklepikach i tak nie maja terminali wiem Tak tak właśnie mBank zmienił moje nawyki dzisiaj zrezygnowałam ze wszystkich kart mBankowych a pieniądze przelałam do innego banku tam bez łaski mam wszystkie bankomaty za darmo jak i przelewy i 10 darmowych przelewów ekspresowych. Pensję dzisiaj pracodawca wypłacił mi na rękę w osiedlowych sklepikach i tak nie maja terminali wiem ile kasy mi zostało i mam kontrole nad wydatkami więc po co mi ten plastik i jakiś haracz banku....
~TakiSkromnyJa
Jestem pracownikiem innego banku. (Jestem tylko pracownikiem nie zarządem więc nie wyzywać mnie od "banksterów" pliiiiis :P )

Według mnie bardzo dziwną strategie przyjmuje mBank, rozumiem że zmiany w TOiP są ruchome i można je zmieniać ale tutaj chyba ich zarząd troszeczkę przesadził.

Przy kartach kredytowych
Jestem pracownikiem innego banku. (Jestem tylko pracownikiem nie zarządem więc nie wyzywać mnie od "banksterów" pliiiiis :P )

Według mnie bardzo dziwną strategie przyjmuje mBank, rozumiem że zmiany w TOiP są ruchome i można je zmieniać ale tutaj chyba ich zarząd troszeczkę przesadził.

Przy kartach kredytowych naszego banku jest tak że jest opłata miesięczna za prowadzenie rachunku.
Przy podstawowej karcie jest to 4.9 zł miesięcznie
Przy srebrnej karcie 7.9 zł miesięcznie

Jednak opłaty są tylko wtedy kiedy klient korzysta z limitu oraz z karty którą posiada, inaczej, jeżeli nawet karta jest ale klient z niej nie korzysta bo traktuje to tylko jako zabezpieczenie finansowe to nie ponosi opłat czy to za kartę czy za prowadzenie rachunku. Dziwne jest naliczanie komuś opłaty za coś z czego się nie korzysta i zmuszanie bo inaczej tego nie nazwę klienta aby robił coś czego nie chce.

Opłaty za prowadzenie rachunku bardzo łatwo można uniknąć kiedy już klient podejmuje się tego limitu kredytowego, wystarczy dokonać odpowiedniego obrotu na karcie które nie są bardzo wysokie.

Według mnie to dość krzywdzące dla klienta, aby bank ZMUSIŁ go aby codziennie używał jego karty, klient jest odpowiedzialną osobą i sam będzie korzystał kiedy chce z karty i z limitu więc po co zmuszać ? ....

Czyżby konkurencji się paliło pod nogami i zaczęła wymuszać na klientach dokonywanie obrotów na swoich produktach ?

Aż z ciekawości będę śledził co ten mBank jeszcze da swoim klientom bo według mnie tak się w tych czaszach nie zyskuje ale traci. Ale kto wie, oni mają swoich analityków i ludzi od tego :D
~hm
Ja już od kilku miesięcy bez karty debetowej. eTrup.
~JOIQR
Zrezygnowałem z karty debetowej w mBanku (właśnie przez opłaty) - można tak zrobić w każdej chwili dzwoniąc na infolinię, a zamiast tego otworzyłem nowy rachunek w SmartBanku, który jest bezpłatny i do tego bezpłatna (bez żadnych warunków) karta debetowa VISA, i do tego wszystkie bankomaty bezpłatne :) Polecam - nie dawajmy się naciągać Zrezygnowałem z karty debetowej w mBanku (właśnie przez opłaty) - można tak zrobić w każdej chwili dzwoniąc na infolinię, a zamiast tego otworzyłem nowy rachunek w SmartBanku, który jest bezpłatny i do tego bezpłatna (bez żadnych warunków) karta debetowa VISA, i do tego wszystkie bankomaty bezpłatne :) Polecam - nie dawajmy się naciągać na bezsensowne opłaty, skoro można bez problemu zmienić bank na inny.

Powiązane: Podwyżki opłat bankowych

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki