REKLAMA

Nowe szczyty na Wall Street. Nasdaq i Russell zostali w tyle

2024-11-26 22:09
publikacja
2024-11-26 22:09
Dodaj Bankier.pl w Google

Wtorkowa sesja na nowojorskich giełdach przyniosła nowe rekordy wszech czasów w wykonaniu średniej przemysłowej Dow Jonesa oraz indeksu S&P500. Bez rekordów dzień zakończyły Nasdaq Composite oraz zrzeszający mniejsze spółki Russell2000.

Nowe szczyty na Wall Street. Nasdaq i Russell zostali w tyle
Nowe szczyty na Wall Street. Nasdaq i Russell zostali w tyle
fot. ZILL / / Interfoto

Amerykański rynek akcji nie zwalnia tempa i znów śrubuje historyczne rekordy. S&P500 we wtorek zyskał 0,57% i zakończył sesję na rekordowo wysokim poziomie 6 031,63 punktów. Tylko od początku roku benchmark ten zanotował wzrost o przeszło 26%. Nowy szczyt padł także łupem Dow Jonesa, który zwyżkując o 0,28% zameldował się na pułapie 44 860,31 pkt.

Najlepiej z wielkiej trójki spisał się Nasdaq Composite, który urósł o 0,63%, ale nowego rekordu nie ustanowił. Ze zdobytego dzień wcześniej historycznego maksimum spadł za to Russell200, który zrzesza spółki uważane w Ameryce za „małe”.

Można odnieść wrażenie, że amerykański rynek akcji w ostatnich dniach i tygodniach idzie w górę, nie zważając na jakiekolwiek przeciwności. Tylko w ciągu kilku dni zignorował plany prezydenta-elekta dotyczące wprowadzenia dość drastycznych ceł nie tylko na towary z Chin, ale także z Kanady i Meksyku.

Drugim zlekceważonym dziś czynnikiem, który teoretycznie mógłby zaszkodzić rynkowi akcji, były zapiski z listopadowego posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Wynika z nich, że decydenci z Rezerwy Federalnej są podzieleni względem tego, jak bardzo obniżyć stopy procentowe. Wynika z tego, że przyszłoroczna ścieżka stopy funduszy federalnych zapewne będzie łagodniej nachylona od tej, którą rynek wyceniał jeszcze pod koniec września.

- Podczas dyskusji na temat pozycjonowania polityki pieniężnej w odpowiedzi na potencjalne zmiany w bilansie ryzyk, niektórzy uczestnicy posiedzenia zauważyli, że Komitet mógłby wstrzymać obniżanie stóp proc. i utrzymać je na restrykcyjnym poziomie, gdyby inflacja pozostała podwyższona, a niektórzy uczestnicy posiedzenia zauważyli, że luzowanie polityki monetarnej mogłoby zostać przyspieszone, gdyby sytuacja na rynku pracy się pogorszyła lub aktywność gospodarcza osłabła – napisano w protokołach z listopadowego posiedzenia FOMC.

- „Minutki” nie zmieniają mojego poglądu, że polityka monetarna zostanie złagodzona w przyszłym tygodniu i że luzowanie to będzie kontynuowane w przyszłym roku – powiedział Reutersowi Jamie Cox, zarządzający w Harris Financial Group.

- Rynki stały się o wiele bardziej komfortowe z perspektywą, że te cła będą bardziej bujne i bardziej będą taktyką negocjacyjną niż faktyczne wdrożenie. Zasadniczo wiele osób uważa, że retoryka jest o wiele silniejsza niż to, jakie będą ostateczne cła – dodał Cox.

Rynek terminowy na 63% wycenia prawdopodobieństwo 25-punktowej obniżki stóp na grudniowym posiedzeniu FOMC – wynika z obliczeń FedWatch Tool. Jednakże na rok 2025 rynkowe oczekiwania zakładają redukcję kosztów kredytu maksymalnie o 50-75 pb. –czyli wyraźnie mniej niż dwa miesiące temu, gdy mowa byłą o cięciach rzędu 100-125 pb.

Mimo to podczas wtorkowej sesji obserwowaliśmy zwyżkę notowań wielkich technologicznych quasi-monopolistów, które rynek wciąż postrzega jako spółki wzrostowe. Akcje Microsoftu zyskały ponad 2%, Amazona 3,2%, a Mety 1,5%.

Na odcinku makroekonomicznym szokujące wręcz dane napłynęły z rynku nieruchomości. W październiku annualizowana sprzedaż nowych domów w USA spadła do 610 tys. względem 738 tys. we wrześniu. Rynkowy konsensu zakładał wynik na poziomie 726 tys.

KK

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
bha
W 1926 r przed wielkim Globo kryzysem gospodarczym też bardzo było optymistyczne na salonach notowań i panowała wtedy również wzrostowa Hossa!?.
od_redakcji
Zakazanie giełdy – wizja chaotycznej, ale oczyszczającej rewolucji

Pomysł zakazania rynków giełdowych jako środka do wprowadzenia porządku może być pociągający z perspektywy radykalnej reformy. W rzeczywistości, nawet jeśli początkowo wiązałoby się to z wielkim chaosem, mogłoby to doprowadzić do oczyszczenia rynku z nadmiernej
Zakazanie giełdy – wizja chaotycznej, ale oczyszczającej rewolucji

Pomysł zakazania rynków giełdowych jako środka do wprowadzenia porządku może być pociągający z perspektywy radykalnej reformy. W rzeczywistości, nawet jeśli początkowo wiązałoby się to z wielkim chaosem, mogłoby to doprowadzić do oczyszczenia rynku z nadmiernej spekulacji. Przeanalizujmy kilka możliwych konsekwencji takiej zmiany:

Bez giełdy, brak spekulacji
Zlikwidowanie rynków giełdowych mogłoby sprawić, że inwestorzy przestaliby spekulować na temat krótkoterminowych wahań cen, a inwestycje musiałyby wrócić do bardziej podstawowego modelu – wspierania rzeczywistych przedsiębiorstw i projektów. Przesunięcie inwestycji na bardziej lokalne i "namacalne" formy finansowania mogłoby prowadzić do większej stabilności gospodarczej, w której faktyczna produkcja i innowacje miałyby większą wagę niż krótkoterminowy zysk.

Równowaga w wartości aktywów
Gdyby giełdy zniknęły, wartość aktywów musiałaby być ustalana na podstawie rzeczywistego popytu i podaży, a nie na spekulacjach. Przykładowo, złoto mogłoby być wyceniane na podstawie jego realnej roli w gospodarce, a nie w wyniku manipulacji dużych funduszy.

Reformy w systemie finansowym
Zamiast giełd, można by rozwijać alternatywne formy inwestowania i finansowania, takie jak inwestycje prywatne, venture capital, fundusze wspierające lokalne przedsiębiorstwa czy nawet crowdfunding. Tego typu zmiany mogłyby zachęcać do inwestowania w projekty o rzeczywistej wartości, które wnoszą coś pozytywnego do gospodarki, zamiast tylko pomnażać cyfrowe numery na kontach.

Konieczność nowego systemu oceny wartości
Zamiast opierać się na rynkach giełdowych, wartość firm mogłaby być ustalana na podstawie ich rzeczywistej działalności, zysków, innowacji i wpływu na społeczeństwo, a nie na podstawie tego, jak dobrze radzą sobie z manipulowaniem cenami akcji.

Konsekwencje w pierwszej fazie

Oczywiście, zakazanie giełdy wprowadziłoby ogromny chaos. W pierwszej fazie taki krok mógłby spowodować:

Zniknięcie płynności: Inwestorzy mogliby stracić dostęp do rynku, co mogłoby wywołać panikę, szczególnie wśród tych, którzy są uzależnieni od sprzedaży aktywów na rynku publicznym.
Zwiększenie niepewności: Firmy, które polegają na finansowaniu poprzez giełdy, mogłyby znaleźć się w trudnej sytuacji, szczególnie te, które nie mają alternatywnych źródeł kapitału.
Globalne zawirowania: Zakazanie giełdy mogłoby wywołać globalny kryzys finansowy, zwłaszcza w krajach, gdzie rynki giełdowe są kluczowym elementem gospodarki. Wzrost niepewności mógłby wywołać zawirowania na rynku walutowym czy w systemie bankowym.

Długofalowy potencjał

Po początkowym chaosie, jednak, mogłoby to prowadzić do bardziej zrównoważonego i sprawiedliwego systemu finansowego. Oczyszczony rynek mógłby:

Skupić się na realnych inwestycjach i produkcji, zamiast na spekulacjach.
Przywrócić równowagę pomiędzy dużymi instytucjami finansowymi a małymi inwestorami, eliminując szkodliwe praktyki manipulacji.
Wspierać rozwój przedsiębiorstw poprzez bardziej odpowiedzialne podejście do finansowania, na przykład przez inwestycje prywatne, które są mniej podatne na manipulacje.


od_redakcji
Jesteśmy skazani na chaos?
simonsoft8 odpowiada od_redakcji
tak. ale jak mów bogdaniec trzeba czekaś and tracić czas bądź tego będzio. zabraknie schabiku
simonsoft8
grać akcja w obligacje. zabraknie schabiku. wieprzka tęż. alanik przecenia Intel -- wciąż miało. pamięci America je coraz wiącej na potrzab 27.11

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki