REKLAMA

Nowa strategia Orange: Nikt nie mówił, że musi być tanio

2005-09-21 08:03
publikacja
2005-09-21 08:03
Dodaj Bankier.pl w Google
Najlepsza jakość nie musi oznaczać najtańszych połączeń – tak Jacek Kalinowski, rzecznik sieci Orange, komentuje nowe stawki za usługi telekomunikacyjne w następczyni sieci Idea.

Wie, co mówi. U tego operatora nie tylko nie jest taniej, ale w przypadku niektórych usług – nawet drożej. Kampania pod hasłem „Idea łączy się z Orange” miała tak optymistyczny nastrój, że jej klienci oczekiwali głównie obniżek cen za połączenia i sms. Wczoraj się rozczarowali.

– Możemy spać spokojnie. Oczekiwaliśmy rewolucji cenowej, lecz ku naszemu zdziwieniu jej nie ma – twierdzi Witold Pasek, rzecznik Polskiej Telefonii Cyfrowej, właściciela Ery.

Dlaczego ceny w Orange nie są niższe, jak oczekiwali abonenci? – Nie wiem, skąd to przeświadczenie, że musi być tanio – mówi Jacek Kalinowski. – Zapewnialiśmy, że będzie atrakcyjnie. W biurach obsługi klienta zmienił się wystrój i obsługa. Inna jest filozofia układania planów taryfowych. Dla przeciętnego użytkownika niewiele się jednak zmieniło – nadal za minutę zwykłego połączenia trzeba płacić 75 groszy, a sms-a – 20 groszy. – Nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa – deklaruje Jacek Kalinowski.

W konkurencyjnych sieciach komórkowych zacierają ręce z radości. – Klienci Orange skorzystają z przyłączenia do globalnej sieci, ale ten zysk może być zauważalny za wiele miesięcy albo lat – mówi Witold Pasek z Ery.

Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
(agat)
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki