Zajmujący się teorią wyjaśniającą powstawanie baniek spekulacyjnych Robert Shiller stwierdził, że na rynku bitcoina mamy do czynienia właśnie z taką bańką. Tymczasem wirtualna waluta wciąż wyceniana jest na ponad 900 dolarów.
Ubiegłoroczny laureat Nagrody im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii swoimi przemyśleniami podzielił się podczas trwającego światowego forum ekonomicznego w Davos.
- To bańka, nie mam co do tego wątpliwości. To niesamowity przykład bańki – stwierdził profesor Uniwersytetu Yale.
- Zadziwiają mnie ludzie, którzy są tym (bitcoinem – przyp.red.) tak podekscytowani. Swoim studentom mówię: „nie, to nie jest taki dobry pomysł” – dodał Shiller. Zdaniem ekonomisty zupełnie naturalne jest to, że ludzie interesują się rynkami, na których panuje wysoka zmienność.
Jednocześnie według Amerykanina bitcoin jako waluta nie jest krokiem w przyszłość, lecz „powrotem do mrocznych czasów”, a to ze względu na niską przejrzystość charakteryzującą ten rynek.
| Bankier.pl poleca: | |
|
Szkolenie Jacka Maliszewskiego - profesjonalne zarządzanie ryzykiem walutowym Kompleksowe pokrycie tematyki zmienności kursów walutowych oraz tego, jak skutecznie się przed nim zabezpieczyć. Zobacz program [PDF] Szczegóły |
Słowa noblisty nie wywarły wielkiego wrażenia na użytkownikach i inwestorach zaangażowanych w wirtualną walutę. Mimo kolejnych niezbyt optymistycznych prognoz wygłaszanych przez osoby z pierwszych stron gazet, kurs bitcoina od dwóch tygodni porusza się w trendzie bocznym i oscyluje wokół 920 dolarów.
Od rekordowego poziomu wyceny – z końca listopada 2013 r., kiedy cena bitcoina po raz pierwszy w historii przekroczyła cenę uncji złota – wirtualną walutę dzieli jednak 24%.
/mz



























































