Stopa referencyjna NBP wynosi 3,5%, czyli jest stosunkowo niska. To powinno zachęcać przedsiębiorców do korzystania z zewnętrznego finansowania. Niestety, łączna wartość zaciągniętych kredytów wzrosła nieznacznie, natomiast suma depozytów aż o 3,5%, czyli o 5,5 mld zł.
Popyt na kredyt firmowy jest niski. Jest to tym bardziej dziwne, że dane makroekonomiczne wskazują na spory wzrost gospodarczy Polski. Niemniej przedsiębiorcy pomniejszyli swoje zobowiązania wobec sektora finansowego o 15 mld zł. Zdaniem PKPP Lewiatan firmy ciągle czekają na potwierdzenie trwałości wzrostu gospodarczego, a póki co inwestycje finansują z własnych środków.
Niższe pensje urzędników to niższa konsumpcja
Ponadto pracodawcy podkreślają, że do końca nie wiadomo, jaki wpływ na gospodarkę będzie miało podwyższenie podatków i zamrożenie wynagrodzeń w sektorze publicznym. Jest to stosunkowo ostrożna wypowiedź. Raczej pewne jest, że wyższy VAT negatywnie odbije się na wzroście gospodarczym. Z drugiej strony zamrożenie płac urzędników odbije się na konsumpcji, która powinna nieznacznie spaść. Jednak trudno powiedzieć, czy rząd nie ugnie się pod presją urzędników i nie „wyrówna” im strat w inny sposób.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@firma.bankier.pl
Zobacz też:
» Auto z kratką tylko do końca roku
» Unia marnuje kasę na szkolenia
» Załóż sklep internetowy w zaledwie 30 sekund!
» Auto z kratką tylko do końca roku
» Unia marnuje kasę na szkolenia
» Załóż sklep internetowy w zaledwie 30 sekund!
































































