REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Niemieccy ekolodzy zaskarżyli plany rozbudowy portu w Świnoujściu. „Nie jesteśmy zaskoczeni"

2025-03-28 18:37, akt.2025-03-28 19:25
publikacja
2025-03-28 18:37
aktualizacja
2025-03-28 19:25
Dodaj Bankier.pl w Google

Inicjatywa obywatelska Lebensraum Vorpommern z wyspy Uznam w tym tygodniu złożyła skargę na decyzję środowiskową dot. budowy głębokowodnego terminala kontenerowego w Świnoujściu. Sprawą zajmie się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Niemieccy ekolodzy zaskarżyli plany rozbudowy portu w Świnoujściu. „Nie jesteśmy zaskoczeni"
Niemieccy ekolodzy zaskarżyli plany rozbudowy portu w Świnoujściu. „Nie jesteśmy zaskoczeni"
/ Gaz-System

Złożenie skargi przez Bürgerinitiative Lebensraum Vorpommern do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie potwierdził PAP w piątek Zarząd Morskiego Portu Szczecin – Świnoujście, który realizuje projekt budowy głębokowodnego terminala kontenerowego w Świnoujściu. ZMPSiŚ przypomniał, że w lutym br. wydana została decyzja środowiskowa dla tej inwestycji, a w postępowaniu prowadzonym przez GDOŚ „dokumentacja została rzetelnie przygotowana i zweryfikowana”.

„W oparciu m.in. o tę decyzję ZMPSiŚ razem z inwestorami kontynuuje prace w ramach tej ważnej inwestycji. Restrykcyjne normy i najwyższe standardy, jakie musimy spełnić, by z sukcesem realizować takie przedsięwzięcia, sprawiają, że jesteśmy spokojni o przyszłość GTK w Świnoujściu” - przekazał PAP prezes ZMPSiŚ Jarosław Siergiej. „Nie jesteśmy zaskoczeni tą skargą, spodziewaliśmy się” – dodał Siergiej.

Skarga złożona przez BLV wpłynęła do GDOŚ 24 marca, a stamtąd do WSA w Warszawie. Dokumentacja przygotowana przez skarżącego liczy prawie sto stron. Jak ustaliła PAP, niemiecka organizacja nie tylko zaskarżyła decyzję środowiskową umożliwiającą realizację projektu portu kontenerowego, ale złożyła też wniosek o wstrzymanie natychmiastowej wykonalności decyzji GDOŚ.

Na razie nie wiadomo, w jakim trybie i w jakim terminie zostanie rozpoznany ten wniosek. GDOŚ poinformowała, że w poniedziałek odpowie na pytania PAP w tej sprawie. O informacje zwróciliśmy się również do WSA w Warszawie.

Wakacje na giełdzie

Na początku lutego br. wiceminister infrastruktury i poseł ze Szczecina Arkadiusz Marchewka informował, że decyzja GDOŚ w sprawie terminala kontenerowego w Świnoujściu jest „ostateczna”. "Zaskarżenie przygotowane przez niemiecką organizację pozarządową nie zostało uwzględnione i uzyskaliśmy ostateczną decyzję środowiskową” – przekazał wtedy Marchewka. Przypomniał, że planowane zakończenie budowy do przełom 2028/2029.

„Gdy terminal zostanie oddany do użytku, będzie obsługiwać największe kontenerowce świata. Przed nami wielki impuls dla gospodarki, ale także wzmocnienie szeroko rozumianego bezpieczeństwa kraju”.

Lebensraum Vorpommern już jesienią 2023 r. zaskarżyło pierwszą decyzję środowiskową ws. terminala w Świnoujściu wydaną przez GDOŚ. Argumentował, że polski organ zajmujący się ochroną środowiska nie uwzględnił wpływu inwestycji na Bałtyk i obszary chronione morza. W postępowaniu odwoławczym w 2024 r. ZMPSiŚ, na wezwanie GDOŚ, uzupełnił dokumentację i odpowiedział na szereg pytań dot. inwestycji. W lutym 2025 r. wydana została kolejna decyzja środowiskowa, pozwalająca na realizację projektu.

Port kontenerowy w Świnoujściu ma kosztować ponad 10 mld zł. Będzie obsługiwać największe statki transoceaniczne (do 400 m), które wpływają na Bałtyk. Razem z portem zewnętrznym powstanie także nowy tor podejściowy do Świnoujścia o długości 65 km i głębokości 17 m. Infrastrukturę terminala ma wybudować konsorcjum firm z Kataru i Belgii. Część morską będzie realizował Urząd Morskie w Szczecinie.

Inwestycja budzi sprzeciw niemieckich samorządów sąsiadujących ze Świnoujściem oraz organizacji ekologicznych. Informując o złożeniu kolejnej skargi przez Lebensraum Vorpommern, regionalne media w Meklemburgii – Pomorzu Przednim podkreślają, że społeczna inicjatywa jest wspierana przez gminę Heringsdorf, która formalnie nie może być stroną postępowania przed polskim sądem.

Niemieckie media zaznaczają, że skarga „inicjatywy obywatelskiej” Lebensraum Vorpommern jako główny argument podnosi to, iż postępowanie administracyjne prowadzone przez GDOŚ miało „nie uwzględniać w stopniu wystarczającym oddziaływania inwestycji na środowisko po stronie niemieckiej”. Strona skarżąca w dokumentacji złożonej w GDOŚ i skierowanej do WSA w Warszawie, zwraca uwagę nie tylko na zagrożenia związane ze wzmożonym ruchem statków po rozbudowie portu w Świnoujściu. Alarmuje także w sprawie testowej platformy wiertniczej na Zatoce Pomorskiej (obsługiwanej na zlecenie kanadyjskiej firmy Central European Petroleum, która prowadzi w tym rejonie poszukiwania gazu i pod koniec 2024 r. wykonała pierwszy odwiert).

Jak zapewnia ZMPSiŚ, prace przygotowawcze do budowy głębokowodnego terminala kontenerowego w Świnoujściu trwają. Zostały już wykonane m.in. skany części lądowej i morskiej inwestycji (basen portowy, miejsce budowy pirsu itd.). Wkrótce ma zostać ogłoszony przetarg na budowę tzw. drogi technicznej. Przygotowywane są też dokumenty, które umożliwią ogłoszenie przetargu na projekt budowy terminalu.

Bürgerinitiative Lebensraum Vorpommern to, w tłumaczeniu, „inicjatywa obywatelska na rzecz przestrzeni życiowej na Pomorzu Zachodnim”. Na stronie internetowej organizacji czytamy, że „Masowa industrializacja wód przybrzeżnych Uznam i Wolin prowadzi do katastrofy ekologicznej! Polski rząd jest w trakcie niszczenia chronionego przez przyrodę wybrzeża Morza Bałtyckiego Wolina - z dramatycznymi konsekwencjami dla Zatoki Zachodniopomorskiej i ludzi, którzy tu mieszkają i pracują.”

BLV alarmuje, że Bałtyk jest „jednym z najbardziej ruchliwych zbiorników wodnych na świecie”. Ocenia, że „żegluga jest wysoce szkodliwa dla środowiska i klimatu”, a „stan ekologiczny Morza Bałtyckiego jest zły”.

„Poważne awarie z udziałem tankowców, kontenerowców i platform wiertniczych w zatoce wytwarzających toksyczne kwaśne mieszaniny gazów i ropy zamieniłyby całą Zatokę Zachodniopomorską w kanał ściekowy” – ostrzega BLV

Siedziba BLV mieści się w Ückeritz, gminie na wyspie Uznam, w powiecie Vorpommern-Greifswald, niespełna 20 km od Świnoujścia. (PAP)

tma/ drag/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (23)

dodaj komentarz
zoomek
Zawsze uważałem że Berlin należy zburzyć i las posadzić. Wszystko dla ekologii - jestem na to otwarty całym sercem.
jas2
Sąd na pewno stanie PO stronie ekologów niemieckich.
prs
Gonic tałatajstwo..
Guma, gaz, waskie drzwi..
wnr
Czyli znów rzesza decyduje o naszym kraju. Historia zatacza koło
samsza
Ciężarówek z chemicznym świństwem podrzucanym w beczkach do Polski to nie pilnują.
lebski_gosc
Niemcy ostatnio pisali że nie dało się już w Polsce wstrzymać budowy elektrowni atomowych. Tutaj jeden z przykładów jak to działa po co się utrzymuje takie organizacje. Gdybyśmy mieli polskie sądy to taki paszkwil byłby oddalony tego samego dnia.
prawnuk
I bardzo mądrze. Amsterdam, Hamburg, Antwerpia, Rotterdam - nie leżą w ujsciach rzek - tylko jak najdalej w ląd.
Port kontenerowy trzeba zbudować powiedzmy w Szczecinie - Załomiu /jeśli sie da/. bo bedzie stamtąd łatwo wszystko rozwieść. A dla wielkiego statku to godzina więcej płynięcia i większe bezpieczeństwo dla
I bardzo mądrze. Amsterdam, Hamburg, Antwerpia, Rotterdam - nie leżą w ujsciach rzek - tylko jak najdalej w ląd.
Port kontenerowy trzeba zbudować powiedzmy w Szczecinie - Załomiu /jeśli sie da/. bo bedzie stamtąd łatwo wszystko rozwieść. A dla wielkiego statku to godzina więcej płynięcia i większe bezpieczeństwo dla wszystkich.
prawnuk odpowiada jas2
nie V kolumna, tylko proste wytłumaczenie gdzie taki port zbudować /jeśli się da/. budowanie go 50 km od brzegu - to możliwość korzystania z infrastruktury, która dziś jest, i możliwość rozwiezienia ładunków kilkoma drogami, i kilkoma trasami kolejowymi.
A tak - poczytaj - ile kontenerów ma największy statek, przyjmij, że w porcie
nie V kolumna, tylko proste wytłumaczenie gdzie taki port zbudować /jeśli się da/. budowanie go 50 km od brzegu - to możliwość korzystania z infrastruktury, która dziś jest, i możliwość rozwiezienia ładunków kilkoma drogami, i kilkoma trasami kolejowymi.
A tak - poczytaj - ile kontenerów ma największy statek, przyjmij, że w porcie stoją dwa. I oblicz co ile sekund będzie jechał tir, i co ile minut pociąg.

Wy naprawdę NIC z gospodarki nie kumacie?
To jakby na stadion Narodowy było 1 wejscie i do tego wąskie. Ja sugeruję co najmniej 8 wejść z tego 4 bardzo szerokie.

prawnuk odpowiada jas2
to może napiszę. 400 metrowiec to ok 24-28.000 starych kontenerów. Czyli 12-14.000 nowych.
rozładunek i załadunek to niewiele wiecej niż 2 doby.
Czyli trzeba przywieść i rozwieść powiedzmy 24.000 kontenery w 2 doby.
czyli 12.000 na dobę, czyli 500 na godzinę czyli macie ciężarówkę co ok 9 SEKUND - zakładając, że kolej przejmie
to może napiszę. 400 metrowiec to ok 24-28.000 starych kontenerów. Czyli 12-14.000 nowych.
rozładunek i załadunek to niewiele wiecej niż 2 doby.
Czyli trzeba przywieść i rozwieść powiedzmy 24.000 kontenery w 2 doby.
czyli 12.000 na dobę, czyli 500 na godzinę czyli macie ciężarówkę co ok 9 SEKUND - zakładając, że kolej przejmie 25% ruchu.

I tyle ciężarówek bedzie jechać. powiedzmy ze Świnoujscia do Goleniowa. Za 2 lata drogi nie będzie.

A gdyby zbudować port w Załomiu i np Policach. to Police będą naturalnym zapleczem dla Berlina /będzie 120 a nie 250 km - jak z Hamburga/, a Załom 140 km.
Gdyby tak rozmieścić port, to ciężarówki by wjeżdzały na: S6, S3, A6 , S10 i np starą 3.
Czyli ciężarówka jedzie co 30 sekund - do minuty.

No ale to trzeba pisowcy mieć jakikolwiek kontakt z rzeczywistością.

dodatkowo

Powiązane: Morze Bałtyckie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki