REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nic się nie dzieje, więc ciężko o czymś pisać

2010-12-28 08:56
publikacja
2010-12-28 08:56
Rynki urządziły sobie przerwę międzyświąteczną i nawet optymalizacja podatkowa nie spowodowała zwiększenia obrotu, który od zeszłego poniedziałku systematycznie spada. W związku z nowo wprowadzonym świętem Trzech Króli można przypuszczać, że marazm na GPW może trwać nawet w pierwszym tygodniu nowego roku.

O dniu wczorajszym należy napisać tylko dla porządku, gdyż obrót na WIG20 nie przekroczył 500 mln złotych. Na giełdzie zadebiutował kontrakt na akcje Taurona, zaś PKO wypłaciło dywidendę. Gracze rozłożyli się wygodnie na zimowych leżach, w których posiedzą być może nawet do 10 stycznia. Dziś poznaliśmy już dane z Japonii - większość wskaźników mieściła się w prognozach, zaś spadek wydatków gospodarstw domowych został zrównoważony zwiększeniem sprzedaży detalicznej. Jednak Azja zignorowała te dane, a indeksy spadały ciągnięte w dół przez taniejące surowce i drożejącego jena (w przypadku Nikkei) oraz obawy dotyczące walki z inflacją (SCI). Po zakończeniu sesji na GPW czeka zaś na nas odczyt indeksu zaufania konsumentów Conference Board, który jeśli sprawdzą się prognozy ma szansę na wzrost trzeci miesiąc z rzędu - od przyszłego roku także GPW ze względu na wydłużony o godzinę czas notowań będzie miała szansę zareagować na jego publikację.

Tymczasem żadne wieści nie dobiegają z pozostałych rynków, gdzie waluty i surowce poruszają się w większości w wąskim zakresie notowań, kreśląc małe świeczki. Wyjątkami były: platyna, która wzrosła do najwyższego poziomu od 1,5 miesiąca i eurofunt, który od otwarcia w niedzielę wzrósł o 0,66%. Niepokojącym sygnałem rozprzestrzeniającej się inflacji może być wzrost futuresów na brazylijskie stopy procentowe i towarzyszący mu spadek Bovespy - inwestorzy obawiają się podniesienia stóp przez bank centralny o 50 pb do 11,25% już w styczniu i dalszego ich wzrostu do 13% na koniec przyszłego roku. Do obrazu rosnących stóp procentowych dochodzą jeszcze szybko zwiększające się wydatki socjalne budżetu, które w razie kryzysu w Brazylii mogą spowodować kłopoty z obsługą zadłużenia i utratę jej wiarygodności kredytowej - to mogłoby być gwoździem do trumny światowej gospodarki, w której oprócz PIIGSów zaczęłyby się walić także BRICe.

Marcin Bielicki

Makler Papierów Wartościowych

Dyrektor Domu Maklerskiego FIO
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki