REKLAMA

Neumann: decentralizacja NFZ-u nawet wiosną przyszłego roku

2013-02-25 14:14
publikacja
2013-02-25 14:14
Dodaj Bankier.pl w Google
Agnieszka Witkowicz: Gościem radia PIN jest dziś wiceminister zdrowia, Sławomir Neumann. Dzień dobry.

Sławomir Neumann: Dzień dobry, witam.

AW: Prace nad ustawą o decentralizacji NFZu są już na finiszu - słyszymy to co najmniej od września. Kiedy wreszcie zobaczymy projekt?

SN: Nie od września zaczęliśmy prace.

AW: Ale już wtedy projekt był prawie gotowy.

SN: Tak, nie ukrywam, że projekt mamy dość dobrze rozpisany. Nawet poszczególne artykuły w ustawie. Procedura jest taka, że musimy przejść przez proces założeń, konsultować je z partnerami społecznymi, dopiero potem, na podstawie przyjętych już założeń ustawa nabiera kształtu. Dziś jesteśmy już po wewnętrznych konsultacjach tych założeń. Myślę, że na przyszłotygodniowym kierownictwie będą one przyjęte i przesłane na miesięczny okres do konsultacji społecznych. Czyli tak naprawdę do końca marca będziemy to konsultować z partnerami społecznymi i innymi resortami, aby założenia zostały potem przyjęte przez Radę Ministrów. Wtedy bardzo szybko będzie położona ustawa.

AW: We wrześniu mówił Pan, że NFZ zostanie zdecentralizowany od lipca 2013 roku. Na to już nie ma szans.

SN: Chcielibyśmy, żeby ustawa trafiła do Parlamentu przed wakacjami. To jest cały czas ambitny plan. On jest możliwy, kiedy w miarę szybko przeprowadzimy proces konsultacji założeń i położymy ustawę. Jeżeli dobrze przekonsultujemy założenia i dobrze przebiegną konsultacje, jeżeli chodzi o terminowość, to już nad samą ustawą tyle pracy nie będzie.

AW: Kiedy fizycznie NFZ zostanie zdecentralizowany?

SN: Harmonogram będzie wypadkową tego, kiedy ustawa będzie uchwalona przez Parlament. Możliwość sterowania, czy przyspieszania tego procesu mamy do czasu, dopóki rząd przyjmie ustawę. Kiedy ustawa jest w Parlamencie, gospodarzem jest Sejm.

AW: Mówi Pan teraz ostrożnie. Miało być od lipca tego roku, dlatego dopytuję.

SN: Mówię ostrożnie z prostej przyczyny. Nawet jeśli złożymy ustawę przed wakacjami, to znaczenie będzie miało tempo pracy w Parlamencie.

AW: Styczeń 2014 - czy to realna data?

SN: Jedną rzecz chcemy przekazać jasno i czytelnie. 1 stycznia 2014 nie wchodzi w rachubę, to może być kilka miesięcy wcześniej lub później. Przełom roku jest zbyt newralgicznym momentem służbie zdrowia, są kontraktowania poszczególnych świadczeń. Nie możemy ryzykować nakładania tak dużej zmiany podczas tego procesu. Jeżeli nie uda się uchwalić ustawy, powiedzmy, do końca sierpnia, września, to na pewno nie będziemy się starali tego robić, aby zmiana weszła 1 stycznia 2014. Być może od 1 marca? Chodzi o to, aby spokojnie przejść przez proces kontraktowania na 2014 rok. Nałożenie tych dwóch rzeczy naraz może spowodować katastrofę.

AW: Czyli NFZ podpisze kontrakty jeszcze w starej formie, później zostanie zdecentralizowany?

SN: Potem będą zmiany, będzie wprowadzona reforma, będziemy budować nowy system w spokoju. Nic nas nie goni, chcemy to zrobić spokojnie, aby nie było tak, jak za czasów ministra Łapińskiego, kiedy Kasy Chorych zostały zmienione jednego dnia w Narodowy Fundusz Zdrowia. Panował wówczas kompletny bałagan i chaos. Nie chcemy przez to przechodzić po raz drugi, wyciągamy wnioski z błędów popełnionych w Polsce wcześniej.

AW: Ile planowana przez Pana zmiana przyniesie oszczędności?

SN: To jest trudne do oszacowania. Jeśli chodzi o oszczędności ze zbudowania nowego urzędu i zlikwidowania centrali oraz dwóch innych instytucji, to tutaj tych oszczędności jako takich nie będzie. Budujemy coś na przyszłość i zmieniamy strukturę zarządzania tym segmentem gospodarki - ochroną zdrowia. Oszczędności pojawią się w innej formule, one nie będą wyrażone wprost tym, że zostaną nam jakieś pieniądze. Przekazanie pieniędzy do regionów spowoduje lepsze wydatkowanie środków w regionach. Na leczenie wydamy te same pieniądze, ale uważam, że wydamy je lepiej. Wydamy je na te świadczenia, które są w regionie rzeczywiście potrzebne i bardziej powinny być dofinansowane. Z punktu widzenia Warszawy - centrali, tego nie widać. Celem ustawy nie jest to, żebyśmy zaoszczędzili, tylko to, żeby te pieniądze były lepiej wydatkowane.

AW: Pozostawmy decentralizację NFZu. Kiedy pary, które czekają na in vitro, będą mogły skorzystać z refundacji? Projekt był zapowiedziany dość szumnie i trochę sprawa ucichła.

SN: Nie ucichła, pracujemy nad nim. Projekt programu zdrowotnego ministra zdrowia został przyjęty. Podlegał on konsultacjom, w ramach którym otrzymaliśmy mnóstwo wniosków, powiedziałbym racjonizatorskich, od specjalistów - lekarzy. To wraca jeszcze raz na kierownictwo ministerstwa, zapewnialiśmy jednak, że program będzie funkcjonować od 1 lipca i tak będzie.

AW: Czyli zdążą państwo?

SN: Tak, tu nie ma obaw. Jesteśmy zaawansowani w pracach, pierwszy projekt, po konsultacjach został przez środowisko przyjęty dość dobrze, parę rzeczy zostanie poprawionych. Normalna praca przy takich dokumentach. 1 lipca nie jest więc datą zagrożoną.

AW: Będą jakieś kluczowe zmiany w projekcie, dotyczące wielkości dofinansowania, ilości prób, czy wieku pary, matki?

SN: To są elementy dyskutowane nadal, słuchamy opinii ekspertów. Trudno przesądzać.

AW: Ale co może się zmienić?

SN: Trudno dzisiaj przesądzać. Zebraliśmy wszelkie uwagi, rozmawiamy z osobami je składającymi, one lepiej argumentują. Myślę, że w ciągu kilku tygodni resort przyjmie te założenia do programu i będziemy mogli powiedzieć, jak efektywnie wykorzystano konsultacje. Te rozmowy są potrzebne, bo projekt jest trudny medycznie. Trzeba go dobrze napisać, aby był spójny i dawał poczucie bezpieczeństwa korzystającym z in vitro, ale także musi być realny finansowo. Mamy 200 milionów na 3 lata przeznaczone, chcielibyśmy, aby 15 tysięcy par mogło z takiej metody zapłodnienia skorzystać.

AW: To kolejne po pytanie o kolejną Pana zapowiedź. Dobrowolne ubezpieczenia zdrowotne, te dodatkowe - kiedy zobaczymy projekt?

SN: Jeżeli tylko wyjdziemy z założeń ustawy o NFZ. Powołujemy urząd w związku z tymi zmianami, który ma nadzorować prywatnych ubezpieczycieli. Dlatego tak ważne są poszczególne kroki. Kiedy tylko skończymy te założenia, zabieramy się za poważne rozmowy z rynkiem ubezpieczeń, z firmami na tym rynku funkcjonującymi na temat nowej ustawy ubezpieczeń zdrowotnych.

AW: Czyli najszybciej przyszły rok?

SN: Nie, ja myślę, że nie. Daliśmy sobie czas od początku, ówiliśmy sobie, że na wiosnę siadamy do pracy, wydaje mi się, że po wakacjach taki projekt ustawy powstanie. Najpóźniej po wakacjach.

AW: Trzymamy Pana za słowo. To jeszcze jedno pytanie polityczne - do której frakcji Platformy Pan należy?

SN: Ja należę do Platformy. Nie mam powodu szukania frakcji w Platformie. Wiem, że ostatnio jest na to moda, bo budzi to spore emocje, ale ja bym nie nazywał kilku, czy kilkunastu osób jakąś frakcją.

AW: Dziękuję bardzo, a gościem radia PIN był dzisiaj wiceminister zdrowia - Sławomir Neumann.

SN: Dziękuję bardzo.

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Ochrona zdrowia pod kroplówką

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki