Indeks ZEW mierzący nastroje niemieckich analityków finansowych spadł w październiku do 1,9 pkt. wobec 12,1 pkt. odnotowanych we wrześniu. Lecz ankietowani nadal zgodnie wierzą w kontynuację hossy na dojrzałych rynkach akcji.


Październikowy odczyt indeksu ZEW był najniższy od 12 miesięcy i był to drugi najsłabszy rezultat w ciągu ostatnich trzech lat. Okazał się także wyraźnie niższy od oczekiwań - rynek spodziewał się wyniku rzędu 6,0 pkt. Jeszcze wiosną indeks ZEW notował historycznie wysokie wartości ponad 50 punktów.
Co ciekawe, zdaniem niemieckich analityków lepsze perspektywy gospodarcze niż Niemcy (w horyzoncie półrocznym) ma przed sobą strefa euro jako całość (30,1 pkt.) jak i jej pozostałe główne gospodarki: Francja (19,2 pkt.) i Włochy (27,7 pkt.).
Przy czym pogorszeniu względem września uległy perspektywy wszystkich największych gospodarek rozwiniętych poza Włochami.
Słabsze postrzeganie otoczenia makroekonomicznego nie wpłynęło na utrzymującą się bardzo pozytywną ocenę perspektyw dla głównych rynków akcji. Niemieccy analitycy wciąż wierzą w kontynuację hossy na giełdach. Ponad 60% ankietowanych spodziewa się wzrostów DAX-a, Dow Jonesa i europejskiego indeksu Stoxx50. Niespełna 60% zakłada wzrosty innych indeksów na dojrzałych rynkach akcji: FTSE100, CAC40 i MIBtel.
Nie słabnie też wiara w dolara. Aprecjacji amerykańskiej waluty względem euro oczekuje 57,9% analityków. Za to już tylko 6,8% wierzy w możliwość spadku cen ropy naftowej. Po aferze spalinowej znacząco zmieniło się postrzeganie branży motoryzacyjnej: w najnowszym badaniu aż 60,7% ankietowanych spodziewa się pogorszenia kondycji tego sektora. To odsetek prawie dwa razy wyższy niż we wrześniowym badaniu.
Indeks ZEW mierzy oczekiwania niemieckich ekspertów finansowych względem przyszłej koniunktury gospodarczej w RFN. Wskaźnik ten może przybierać wartości od -100 do 100 punktów. Ostatnie badanie przeprowadzono w dniach 28.09-12.10 na próbie 217 analityków.































































