REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nakłady na policję mało efektywne

2015-11-18 04:09
publikacja
2015-11-18 04:09

Na bezpieczeństwo publiczne i obronność, w relacji do PKB, wydajemy więcej niż średnia w UE. Ale według ekspertów za dużo pieniędzy idzie w błoto - informuje "Rzeczpospolita".

fot. Piotr Rybarczyk / / FORUM

W sumie na wojsko, policję, prokuraturę, Straż Graniczą, służby specjalne itp. przeznaczamy ok. 11,4 mld euro. To ponad dwa razy mniej niż Hiszpania i sześć razy mniej niż Wlk. Brytania - wynika z danych europejskiego urzędu statystycznego Eurostat.

Ale w relacji do PKB wskaźnik ten wygląda zupełnie inaczej. Tu już nie odbiegamy tak mocno od państw zachodnich, a nawet niektóre wyprzedzamy. Polska na obronność przeznacza ok. 1,7 proc. PKB, podczas gdy w Niemczech to 1,1 proc., a średnia w UE - 1,4 proc. PKB. Podobnie jest z wydatkami na bezpieczeństwo publiczne.

"Bardzo ważna jest jednak efektywność tych wydatków, a z tym w Polsce nie jest najlepiej. Ogromne wątpliwości budzi sposób organizacji pracy służb, przede wszystkim policji. Jest niezwykle zhierarchizowany i zdecentralizowany, a przez to mnóstwo pieniędzy idzie na utrzymanie niepotrzebnych struktur" - ocenia Cezary Tatarczuk, ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa publicznego.

(PAP)

tpo/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~xyz
Dlaczego coś zakupione przez Policję np. laptopy do pisania protokołów zamiast maszyn, w przetargu z kosztują ponad 3.000.PLN za sztukę
~piotr
W policji jak i w prokuraturze są zwykli przestępcy, chociaż nie jest ich wielu to wystarczy aby zdestabilizować ich prace. Aby działać efektywnie te organy muszą zostać oczyszczone z wyrzutków społecznych.
~ccc
czy jakakolwiek rzecz robiona przez państwo działa oszczędnie i efektywnie?? ... nie ... oświata - nie, służba zdrowia - nie, administracja - nie, skarb - nie, gospodarka - nie, służby - nie, partie polityczne - nie ... dlatego państwa, urzędników, polityków powinno być jak najmniej ... ale pisiaki zdaje się dążą do czegoś zupełnie czy jakakolwiek rzecz robiona przez państwo działa oszczędnie i efektywnie?? ... nie ... oświata - nie, służba zdrowia - nie, administracja - nie, skarb - nie, gospodarka - nie, służby - nie, partie polityczne - nie ... dlatego państwa, urzędników, polityków powinno być jak najmniej ... ale pisiaki zdaje się dążą do czegoś zupełnie przeciwnego ... tak więc będzie jeszcze gorzej i drożej ...
~DJCat
Nie znam się, ale i tak powiem. Jakie miary przyjęto do określenia "nieefektywne"? Jeżeli chodzi o statystyki, to można je malować na zawołanie.
~Jan
Lwia cześć pieniędzy idzie na administracje w Policji zamiast na wydziały operacyjne.
~Jiko
Oprócz pieniędzy potrzebni są chętni do pracy..........A tych coraz mniej, chociaz podobno mamy bezrobocie......
~noMercy odpowiada ~Jiko
akurat to pracy w policji chętnych nie brakuje, niestety najpierw dostają się dzieci starych policjantów pamiętających jeszcze PRL. Dlatego PRL jest nam przez policję fundowany.
~emeryt
Efektywnosc wszystkich obszarow zarządzanych przez "państwo" jest mizerna.Nikt,zadna tzw.opcja(czytaj szkodnictwo partyjne) nie pochyla się nad tym problemem.Odnosi się wrazenie ,ze w pojęciu rzadzacych państwo to opcja która wygrala wybory.Wystarczy popatrzeć na tzw.czystki po wyborach niezleznie od ocen merytorycznych.Efektywnosc wszystkich obszarow zarządzanych przez "państwo" jest mizerna.Nikt,zadna tzw.opcja(czytaj szkodnictwo partyjne) nie pochyla się nad tym problemem.Odnosi się wrazenie ,ze w pojęciu rzadzacych państwo to opcja która wygrala wybory.Wystarczy popatrzeć na tzw.czystki po wyborach niezleznie od ocen merytorycznych.Nawet Prezydent,chociaz skonczyl prawo,stawia się ponad prawem.No to jak isc na wybory?,jak zyc w takim kraju?Nie dziwie się swiatlej części młodzieży która opuscila nasz kraj.Tu się nic nie da normalnie!ee
~cykor21
Miałem okazję pracować dla bardzo dużego amerykańskiego, prywatnego banku i przyznam, że tam wykazywanie efektywności niewiele miało wspólnego z merytorycznością,a więcej z szukaniem względów u przełożonego; wiele projektów się 'toczyło' tylko po to, aby wykazywać pracę/aktywność. Sens czy efekt tych wysiłków do drugorzędna Miałem okazję pracować dla bardzo dużego amerykańskiego, prywatnego banku i przyznam, że tam wykazywanie efektywności niewiele miało wspólnego z merytorycznością,a więcej z szukaniem względów u przełożonego; wiele projektów się 'toczyło' tylko po to, aby wykazywać pracę/aktywność. Sens czy efekt tych wysiłków do drugorzędna sprawa.

A ci rzeczywiście mertyoryczni (najczęściej szeregowi pracownicy) są najbardziej obłożeni pracą, a za każde zwrócenie uwagi na bezsens wykonywanej czynności dostaje się od razu po glowie.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki