REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Najpopularniejsze kierunki studiów - ekonomia, prawo, architektura

2013-07-09 15:02
publikacja
2013-07-09 15:02

Większość polskich uczelni zakończyła już rekrutację na pierwszy rok studiów. Lada dzień maturzyści dowiedzą się, czy dostali się na wymarzone kierunki. Tym, którzy nie znajdą swojego nazwiska na liście przyjętych, uczelnie tradycyjnie proponują drugie terminy zapisów.

Na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie liczba studentów jest najwyższa w Polsce, największą popularnością cieszą się w tym roku ekonomia i prawo.

Olga Basik z biura prasowego UW przypomina, że są kierunki, gdzie o indeks trzeba stoczyć prawdziwą bitwę. Największa rywalizacja ma miejsce na wydziale lingwistyki stosowanej, gdzie na jedno miejsce jest 23 chętnych. Rok temu pod tym względem wygrał wydział dziennikarstwa i komunikacji społecznej, gdzie o jeden indeks starało się 26 osób.

Bardzo popularne są też uczelnie techniczne. Młodzi ludzie racjonalnie wybierają ścieżkę edukacji z myślą o konkretnym zawodzie. Na Politechnice Warszawskiej od lat prym wiedzie architektura. Za nią uplasowały się geodezja i kartografia, biotechnologia oraz budownictwo.

Rzecznik uczelni Ewa Chybińska obala stereotyp, jakoby politechnika była stworzona tylko dla wybitnie uzdolnionej młodzieży. Wskazuje że inżynieria nie obejmuje tylko budowy dróg i mostów, ale również techniki multimedialne, diagnostyka medyczna czy dziedzina bliska sztuce - akustyka.

W ubiegłym roku akademickim (2012/2013) na studia przyjęto blisko 550 tysięcy osób, w tym ponad 416 tysięcy na uczelnie publiczne i ponad 133 tysiące na uczelnie niepubliczne. Wówczas wśród najbardziej obleganych uczelni znalazło się aż pięć politechnik. Miano najpopularniejszej uczelni w kraju zyskała Politechnika Warszawska.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Konrad Słoka/dabr

Źródło:IAR
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~Maso
Natomiast taka jest tendencja na całym świecie, w japońskich fabrykach stara się likwidować całkowicie stanowiska dla pracowników fizycznych i zatrudnia tylko i wyłącznie inżynierów - wygląda to tak że roboty i maszyny działają samodzielnie na hali produkcyjnej w ściśle zaprogramowany sposób, a inżynierowie nadzorują wszystko z biur/mostka.Natomiast taka jest tendencja na całym świecie, w japońskich fabrykach stara się likwidować całkowicie stanowiska dla pracowników fizycznych i zatrudnia tylko i wyłącznie inżynierów - wygląda to tak że roboty i maszyny działają samodzielnie na hali produkcyjnej w ściśle zaprogramowany sposób, a inżynierowie nadzorują wszystko z biur/mostka. Co więcej cała powierzchnia jest skanowana laserem i jeżeli znajdzie się na hali obiekt który nie jest w bazie to produkcja się zatrzymuje - dzięki temu produkcja przebiega dużo bardziej dokładnie i nie ma miejsca na przypadek wynikający z czynnika ludzkiego.
Oczywiście gdyby nie przeludniona Azja postęp automatyzacji byłby dzisiaj większy, ale to się powoli zmienia i za 10-20 lat Chiny będą już na równi z USA i Europą wytyczać trendy technologii, a ich przemysł inwestować w innowacje. Poza tym inżynier też nie jest tytułem takim jak kiedyś, dzisiaj jest to coś na wzór technika 40 lat temu, czyli osoby radzącej sobie z problemami, znającej się na swojej określonej dziedzinie, a i tym samym ich oczekiwania nie są takie jak inżynierów 40 lat temu. Jakoś inżynierowie wykształceni w Polsce po przepracowaniu 5-10 lat w kraju radzą sobie bez kompleksów za granicami Polski.
~Adam
juz teraz mamy tak ze na 1 stanowisko robotnicze dla czlowieka po zawodowce czy technimum przypada 1 stanowisko menadzerskie czy inzynierskie - za 5 lat przy braku ludzi do konkretnej fizycznej pracy to sami mgr ekonomii beda zarzadzac inzynierami lecz roboty nie bedzie wykonac komu

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki