Nadciąga rynek pracodawcy [Podcast]

2020-07-11 08:00
publikacja
2020-07-11 08:00
Puls Biznesu

Tarcze nie ochroniły rynku pracy przed zwrotem w złym kierunku. Utracony w kwartał potencjał trzeba będzie odbudowywać wielokrotnie dłużej.

To nie są dobre wieści dla pracowników: mimo kolejnych tarcz antykryzysowych, które miały ochronić miejsca pracy, bezrobocie w Polsce rośnie. Co więcej, nadchodzi czas stopniowego wygaszania tej rządowej pomocy, czego efekty w danych makroekonomicznych zobaczymy z lekkim opóźnieniem. Te oczekiwana, dość głęboka recesja zdaniem Michała Dybuły, głównego analityka banku BNP Paribas z kilkumiesięcznym poślizgiem odciśnie się negatywnie też na rynku pracy.

Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że oficjalne dane o bezrobociu nie w pełni odzwierciedlają sytuację. Faktyczna bowiem stopa bezrobocia jest wyższa, niż wynikałoby to z informacji z urzędów pracy. O tym, skąd ta rozbieżność, tłumaczy Piotr Lewandowski, prezes Instytutu Badań Strukturalnych, jeden z uczestników projektu badawczego Diagnoza Plus.

Andrzej Radzikowski, przewodniczący OPZZ, uważa, że w obecnej sytuacji rząd – wbrew własnej propagandzie – wcale nie stanął na wysokości zadania, o co ma do władz duże pretensje.

Jednak na rynek pracy można patrzeć też przez inny pryzmat, np. liczby nowo rejestrowanych oraz wyrejestrowywanych działalności gospodarczych. Co można wyczytać z tych wskaźników wyjaśnia socjolog, prof. Przemysław Sadura.

Choć część firm faktycznie zwalnia pracowników, inne ich wciąż albo raczej na nowo poszukują. Okazuje się, że aż 54 proc. ankietowanych przez firmę Grafton Recruitment przedsiębiorców prowadzi rekrutację. W jakich segmentach rynku mówi Danuta Protasewicz, menedżer regionalny w tej spółce.

Wszystkie odcinki Pulsu Biznesu do słuchania znajdziecie na stronie pb.pl/dosluchania i w aplikacjach podcastowych, w tym na Spotify i Apple Podcasts.

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (17)

dodaj komentarz
iwonka50
No i po to był ten cały wirus. Bo się towarzystwo pracobiorcze rozbestwiło i rozbisurmaniło. No to wirusikiem ich. I już grzecznie przyjmą gorszą ofertę.
spaceavenger
No i zaczną się długo wieszczone napięcia społeczne bo pracy na pewno dla wszystkich nie starczy. Dla Polski całkowitym nowum będą spięcia z zagraniczniakami.
jasiek2017
W końcu pracownik będzie szanował pracę, będzie pracował, nie będzie kradł, spóźniał się itd.
bha
Szczególnie za psie ,marne minimalne grosze których OGROM proponują coraz częściej obecnie tzw.dawcy pracy.
zenonn
Jest nadprodukcja wszystkiego.
Praca ludzka w wielu dziedzinach jest zbędna, szkodliwa, pozorowana.
Ciągle komplikowane przepisy skutkują ogromem biurokracji.
bha
Jaki mógł być rynek niby pracownika ??? na tym od lat elastycznym na maxa czasowym,śmieciowo-zleceniowym ,na niby tzw.dzieła ,na celowe nie pełne etaty ,na wymuszane samozatrudnienia oraz ogromu pracy w szaro-czarnej barwie niby zatrudniania,a wszystko niestety w zdecydowanej większości % za proponowane niegodne najtaniej Jaki mógł być rynek niby pracownika ??? na tym od lat elastycznym na maxa czasowym,śmieciowo-zleceniowym ,na niby tzw.dzieła ,na celowe nie pełne etaty ,na wymuszane samozatrudnienia oraz ogromu pracy w szaro-czarnej barwie niby zatrudniania,a wszystko niestety w zdecydowanej większości % za proponowane niegodne najtaniej jak się tylko da ,uda za minimalne do min. rynkowe .stawki ,pensje niestety w ogromie branż i zawodów .Rynku pracownika nigdy nie było była tylko mrzonka medialna sprytnie stworzona,rzucona w medialnym eterze dla ogólnej propagandy rynku zatrudniania ,że płaca coraz bardziej niby bardzo rośnie i jest niby coraz godniejsza dla większości ???.Ponad dekadę temu można było również zarobić tyle ile teraz zarabia zdecydowana większość procentowa na rynku ulubionego obecnie proponowania minimalnego minimum do tego jeszcze coraz bardziej niepewnego.
po_co
W czym niby lepsza jest umowa o pracę od umowy zlecenie ? Podaj mi chociaż jedną przewagę tej formy współpracy, ja osobiście nie znam żadnej, a przepracowałem prawie wszystkie możliwe formy umów w swoim życiu. Najbardziej opłacalna to obecnie umowa o dzieło z kosztami 50%, nawet prowadzenie własnej działalności opłaca W czym niby lepsza jest umowa o pracę od umowy zlecenie ? Podaj mi chociaż jedną przewagę tej formy współpracy, ja osobiście nie znam żadnej, a przepracowałem prawie wszystkie możliwe formy umów w swoim życiu. Najbardziej opłacalna to obecnie umowa o dzieło z kosztami 50%, nawet prowadzenie własnej działalności opłaca się bardziej tylko gdy generuje się wysokie koszty.

Na umowie o pracę jesteś niewolnikiem, pracodawca ma pełnię władzy nad Twoim czasem, może ściągać Cię do pracy w dowolnym momencie, może delegować się po całym świecie, może skracać Ci urlop.
Dosłownie piękna umowa. W dodatku gdy przedsiębiorstwo upada, jak chcesz odzyskać swoje pieniądze to musisz czekać, aż syndyk uwzględni Twoje roszczenia, a przed Tobą w kolejce są instytucje państwowe. Mój wujek czekał 15 lat, aż odzyska pieniądze z zakładu bo tyle trwało odzyskiwanie ich z majątku.
Jak firma jest spółką w upadłości to możesz mieć problem z wypowiedzeniem umowy, przez pół roku nikt nie wypłaci Ci nawet złotówki, a ty w tym czasie nie masz prawa wypowiedzenia bo Twoje działanie zostanie potraktowane jako działanie na szkodę i obniżanie masy upadłościowej.
Genialna umowa ?!

Mając umowę zlecenie czy o dzieło, jak widzisz że coś dzieje się nie tak to przybijasz piątkę z nieuczciwym zleceniodawcą i tracisz co najwyżej jedną wypłatę. Przy umowie o dzieło właściwie nie musisz jej nawet wypowiadać, możesz wstać w dowolnym momencie, wystawić rachunek i więcej tam nie wracać - przy dziele ciut trudniej.

Już nie wspomnę o urlopach, czy dniach wolnych. Przy umowie o pracę musisz prosić o zgodę jak jakiś niewolnik, przy umowie zlecenie po prostu nie wykonujesz pracy wtedy kiedy Ci to nie odpowiada, nie masz ani obowiązku zgłaszania ani proszenia o zgodę. Co prawda pracując z ludźmi wypada się wzajemnie szanować i dogadywać nieobecności ale zleceniodawca nie ma żadnych narzędzi do tego aby przytrzymać Cię nad zleconą pracą - to Ty decydujesz, przy umowie o pracę nawet wcześniej wydana zgoda może być cofnięta.
bha odpowiada po_co
W tym żeby się bez sensu pytać albo jest ktoś pracownikiem ,albo tylko wyrobnikiem bez żadnych praw w kodeksie pracy którą wykonuje nie tylko dla marnej coraz bardziej niepewnej nawet takiej kasy od tzw ,,dawców pracy" .
mixer2001 odpowiada po_co
Jest jedna różnica dość istotna. Nie będąc pracownikiem tylko będąc na innym rodzaju umowy ( dzieło, zlecenie) bądź mając własną działalność gospodarczą - nie masz stażu pracy. Masz lata składkowe, kapitał początkowy, liczą Ci się składki i to ma realny wpływ na wysokość emerytury. Ale.... Jeżeli z Jest jedna różnica dość istotna. Nie będąc pracownikiem tylko będąc na innym rodzaju umowy ( dzieło, zlecenie) bądź mając własną działalność gospodarczą - nie masz stażu pracy. Masz lata składkowe, kapitał początkowy, liczą Ci się składki i to ma realny wpływ na wysokość emerytury. Ale.... Jeżeli z jakiegoś powodu Twoja wyliczona emerytura będzie niższa od najniższej emerytury tzw. gwarantowanej to Państwo dopłaci Ci różnicę ale tylko w przypadku kiedy masz 25 lat STAŻU PRACY. Do stażu pracy nie wlicza się działalności gospodarczej czy zleceń. W przypadku składek przedsiębiorców jeszcze z jakimiś przerwami, nie mówiąc o karierze polegającej w wielu przypadkach na tzw. śmieciówkach - pracodawca tego nie mówi ludziom tylko przekonuje ich że samozatrudnienie jest najlepsze dla wszystkich. Potem przychodzi czas wyliczenia emerytury i ZONK. A jeśli jesteś na 1/10 etetu przez 25 lat, płacisz 30 zł ZUSU i Twoja emerytura wyliczona wyniesie dajmy na to 40 zł miesięcznie - TO PAŃSTWO RESZTĘ CI DOPŁACI :). Dlatego.....
javelin11 odpowiada mixer2001
@mixer, przecież umowy-zlecenia są od dawna oskładkowane i od tego jest normalna emerytura. prowadząc działalność gospodarczą też się płaci składki, chociaż są one bardzo niskie i dają emeryturę na poziomie 1500 zł netto. To co piszesz jest dobre dla cwaniaków, którzy pracują na czarno, a chcieliby się załapać @mixer, przecież umowy-zlecenia są od dawna oskładkowane i od tego jest normalna emerytura. prowadząc działalność gospodarczą też się płaci składki, chociaż są one bardzo niskie i dają emeryturę na poziomie 1500 zł netto. To co piszesz jest dobre dla cwaniaków, którzy pracują na czarno, a chcieliby się załapać przynajmniej na minimalną emeryturę. ja ma 40 lat, a łącznie ze studiami już ok. 20 lat stażu pracy i o minimalnej emeryturze w ogóle nie myślę. poza tym pracuję w korpo i bym wolał przejść na samozatrudnienie, zarejestrowałbym działalność na jakieś Litwie i płacił połowę podatków, a to co mi by się zostało odkładałbym na emeryturę, bo bym wiedział, że jak emerytury nie dożyję to kasa zostanie się dzieciom. a w naszym państwie, "prawym i sprawiedliwym", ta kasa zostałaby ukradziona przez ZUS.

Powiązane: Podcast

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki