Rosyjska opozycja nie uznaje wyników wyborów mera Moskwy. Kandydat Republikańskiej Partii Rosji PARNAS Aleksiej Nawalny zapowiedział, że wyprowadzi swoich zwolenników na ulice.
Według wyników ze wszystkich lokali wyborczych, już w pierwszej turze zwyciężył dotychczasowy mer rosyjskiej stolicy Siergiej Sobianin.
Na Sobianina głosy oddało 51,37 procent wyborców, a na Nawalnego - 27,24 procent. Frekwencja wyborcza w stolicy wyniosła zaledwie 32 procent. Jak zauważają niezależni komentatorzy, w 12-milionowym mieście mera wybrało nieco ponad milion obywateli. "To widoczne gołym okiem fałszerstwo wyborcze, dokonane na polecenie Kremla" - tak skomentował wynik głosowania Aleksiej Nawalny. Opozycyjny bloger oświadczył, że domaga się anulowania wyników glosowania i przeprowadzenia drugiej tury wyborów. "Jeśli takie decyzje nie zapadną to zwrócimy się obywateli, wzywając ich do wyjścia na ulice".
Demonstrację opozycji zaplanowano na 17:00 naszego czasu.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Maciej Jastrzębski/Moskwa/dabr































































