REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Na Alasce bez zmian. "Nie boimy się Rosjan czy Chińczyków"

2025-08-03 06:00
publikacja
2025-08-03 06:00

Mieszkańcy Alaski nie czują się zagrożeni, nie chodzą spać, obawiając się Rosjan czy Chińczyków, bo są pewni amerykańskich zdolności wojskowych - powiedział we wtorek dziennikarzom gubernator Alaski Mike Dunleavy.

Na Alasce bez zmian. "Nie boimy się Rosjan czy Chińczyków"
Na Alasce bez zmian. "Nie boimy się Rosjan czy Chińczyków"
fot. Charles HHuang / / Shutterstock

Należąca do Arktyki Alaska to największy pod względem terytorium stan w USA. Jest jednocześnie amerykańskim oknem na Pacyfik Zachodni i znajduje się w sąsiedztwie Rosji. Little Diomede Island - wyspa będąca częścią Alaski i leżąca w Cieśninie Beringa, znajduje się jedynie ok. 3,7 km od rosyjskiej Wyspy Ratmanowa. Przebiega między nimi linia zmiany daty.

Alaska została kupiona od Rosji w 1867 roku. - Rosjanie są obok, zawsze tam byli. Tu kiedyś była Rosja - podkreślił gubernator, odpowiadając na pytanie PAP. - To, jak by powiedział prezydent (Donald Trump), był historyczny deal - zaznaczył na spotkaniu z zagranicznymi dziennikarzami w Anchorage, największym mieście Alaski.

Republikański gubernator zwrócił uwagę na potencjał gospodarczy i surowcowy regionu. Wskazał też na strategiczne położenie tego stanu i jego krytyczne znaczenie dla obrony USA. - Arktyka jest nowym geopolitycznym frontem - oświadczył Dunleavy.

Pytany o to, czy w ostatnich latach zaobserwowano zwiększoną aktywność wojskową Rosji w regionie, zaznaczył, że w pobliżu Alaski „zawsze dochodziło do bliskich przelotów rosyjskiego lotnictwa”. - Nie muszą wkraczać do amerykańskiej przestrzeni powietrznej, jednak jest pewna neutralna strefa i nasze myśliwce je eskortują - dodał.

Gubernator przyznał, że odnotowano natomiast zwiększoną aktywność chińskich okrętów. - To co się zmieniło, to też oczywiście Korea Północna. Jesteśmy w zasięgu jej pocisków - zauważył.

Dlaczego Rosja i Chiny są zainteresowane tym obszarem? Bo sądzą, że świat przechodzi przez proces przedefiniowania tego, w jaki sposób jest zorganizowany - dodał. Według niego Pekin i Moskwa będą jedynie zacieśniać między sobą współpracę.

- Chiny prężą muskuły i eksplorują Arktykę. (...) Dlatego rozmowy o Arktyce i Pacyfiku Zachodnim są istotne dla przyszłości również Zachodu - oświadczył.

Odpowiadając na pytanie PAP, Dunleavy podkreślił, że w 1989 roku, za czasów Michaiła Gorbaczowa i pierestrojki, Moskwa „naprawdę otworzyła się” na stosunki z sąsiednią Alaską.

Zaznaczył, że liderzy rdzennych wspólnot z zachodu Alaski nawiązywali współpracę z partnerami z Syberii. Z czasem te relacje osłabły, a od inwazji rosyjskiej na Ukrainę „oczywiście wiele się zmieniło, nie ma zbyt wiele współpracy między Alaską i Rosją” - przyznał gubernator.

Myślę, że zamiary (Władimira) Putina względem Ukrainy naprawdę zmieniły całe podejście (do Rosji). Myślę, że dotyczy to też pani kraju i innych krajów NATO, graniczących z Rosją. Dołączenie do NATO przez Finlandię i Szwecję zmieniło zasady gry i otworzyło wszystkim oczy - dodał.

- Możemy tylko mieć nadzieję, że wojna zakończy się wkrótce i że zakończy się na zasadach, które będzie szanować wspólnota międzynarodowa - powiedział Dunleavy.

Zapewnił, że mieszkańcy Alaski nie czują się zagrożeni. - Nie kładziemy się spać, obawiając się Rosjan czy Chińczyków - zaznaczył. - Jesteśmy pewni naszych zdolności wojskowych i strategii, którą ma Waszyngton - oświadczył gubernator.

Z Anchorage Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ ap/ lm/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki