REKLAMA

NSA: prezydent nie musi ujawniać nazwisk autorów ekspertyz o OFE

2014-04-25 14:21
publikacja
2014-04-25 14:21

Nazwiska ekspertów przygotowujących dla prezydenta Bronisława Komorowskiego opinie prawne w sprawie ustaw emerytalnych nie mogą być ujawnione na zasadzie dostępu do informacji publicznej - orzekł w piątek Naczelny Sąd Administracyjny, zamykając tę sprawę.

NSA uwzględnił skargę kasacyjną Kancelarii Prezydenta RP od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z maja zeszłego roku, w którym WSA uznał, że niezasadnie odmówiono ujawnienia imion i nazwisk ekspertów (m.in. ekonomistów i prawników konstytucjonalistów), którzy przygotowywali opinie na temat funkcjonowania systemu emerytalnego i Otwartych Funduszy Emerytalnych. NSA zmienił ten wyrok.

Ekspertyzy oraz nazwiska ich autorów chciał poznać prawnik Marek Domagała, wspierany przez organizację Sieć Obywatelska Watchdog Polska. Wnioskodawca zwrócił się do Kancelarii Prezydenta o dostęp do informacji publicznej, jaką jego zdaniem są rachunki za te ekspertyzy. Powoływał się na wyrok Sądu Najwyższego z 2012 r., który stwierdził, że w imię zasady jawności życia publicznego i społecznej kontroli nad finansami kraju powinno się móc dowiedzieć, kto uzyskał publiczne pieniądze. W przekonaniu Domagały, informacja o nazwiskach autorów ekspertyz nie narusza ich prawa do prywatności - co potwierdził WSA, wyrażając zgodę co do nazwisk, a zakazując ujawnienia adresów, numerów kont lub PESEL i NIP tych osób.

Kancelaria Prezydenta miała odmienny pogląd, wskazując, że nie może ujawnić, kto sporządził ekspertyzy, bo taka informacja narusza prawo do prywatności tych osób, zaś powierzone im zlecenie sporządzenia ekspertyzy nie miało charakteru "pełnienia funkcji publicznej" - więc pierwszeństwo nad zasadą dostępu do informacji powinna tu mieć ochrona danych osobowych.

Reprezentująca Kancelarię Prezydenta radca prawny Paulina Palka przyznała, że ta sprawa jest jedną z trudniejszych, bo obrazuje "konflikt zasad prawa, między którymi nie ma kompromisu". Wnosząc o uwzględnienie kasacji i zmianę wyroku WSA, wskazywała, że ujawniając nazwiska autorów ekspertyz, doszłoby do "ujawnienia majątku osoby prywatnej, która wykonuje dokument niestanowiący sam w sobie informacji publicznej".

"Czym innym jest pełnienie funkcji publicznej, a czym innym - bycie osobą, która włącza się w działalność publiczną poprzez wykonywanie ekspertyz będących dla prezydenta podstawą do podejmowania decyzji" - replikował Marek Domagała, przekonując, że nazwiska takich osób również powinny być ujawnione. Wspierał go Szymon Osowski z organizacji Watchdog. "To nie jest konflikt zasad, lecz patrzenie przez kancelarię wstecz i dawanie pierwszeństwa tajności nad informacją" - powiedział.

NSA, uwzględniając kasację prezydenckiej kancelarii, wskazał, że ustawa o dostępie do informacji publicznej zawiera ograniczenia dostępu - jednym z nich jest prawo innych osób do prywatności. Jak mówił w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Wojciech Jakimowicz, można uznać, że imiona i nazwiska ekspertów mieszczą się w tym ograniczeniu.

Odpowiedź NSA na zagadnienie, czy autorzy ekspertyz to w rozumieniu prawa osoby pełniące funkcje publiczne, jest negatywna. Posiłkując się definicją z prawa karnego, sędzia Jakimowicz zauważył, że aby uznać kogoś za osobę pełniącą funkcję publiczną, należy wziąć pod uwagę także to, czy w podstawach prawnych działań takich osób mieści się też element decyzyjny.

"Osoby te sporządziły opinie, ale w ich działaniach nie było elementu decyzji. Prezydent, który zwrócił się do nich o opinie, nie przeniósł na nich prawa do decydowania" - uzasadniał sędzia Wojciech Jaśkowicz.

Wyrok jest prawomocny. (PAP)

wkt/ abr/ jra/

Źródło:PAP
Tematy
Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~aaa
Jak dla mnie żenujące orzeczenie.... całkowicie niezgodne z tym co wcześniej mówił Sąd Najwyższy i sędzia Pietrzykowski.

Ja też realizuję różne zlecenia na rzecz administracji publicznej - i jako firma i jako osoba fizyczna i nie mam absolutnie nic przeciwko temu, żeby ujawniano za ile sporządzałem dla administracji
Jak dla mnie żenujące orzeczenie.... całkowicie niezgodne z tym co wcześniej mówił Sąd Najwyższy i sędzia Pietrzykowski.

Ja też realizuję różne zlecenia na rzecz administracji publicznej - i jako firma i jako osoba fizyczna i nie mam absolutnie nic przeciwko temu, żeby ujawniano za ile sporządzałem dla administracji opinie prawną czy zrealizowałem szkolenia.

Jeśli ktoś nie ma nic do ukrycia to taka informacja go nie zaboli. Proste.
~Tomasz
Ktoś jeszcze chętny do głosowania na PO? Pogrywają już z nami na wszystkich możliwych frontach i robią z nas idiotów, których można poganiać z kąta w kąt.
~najemnik
pewnie się wstydzą tego za co wzięli pieniądze no cóż może to i sam prezydent pisał te ekspertyzy .Przecież prezydent nie płacił ze swoich tylko z moich -naszych podatków wiec nie widze powodów do utajniania tych tzw ekspertyz. Nie ma to nic wspólnego z obronnoscia wiec dlaczego/?
~rk
Utajnijmy też nazwisko prezydenta i premiera oraz wszystkich posłów i senatorów
~pppx
W krajach o wysokim poziomie demokracji (Rosja, USA) taka informacja jest JAWNA, ponieważ eksperci przyznają się do swoich dzieł.
~MAŁY KAZIO
W USA to tak ale w Rosji to jest reźym jak za komuny.
Człowiek jako jednostka nie jest nic wart.
My rozliczymy ich przy wyborach.
;-) :-) ;-) :-) :-D :-D :-o :-o
~kominiarz
Mafia zawsze chroniła swoich żołnierzy...
~wwff
Nie ulega wątpliwości, że majątek, którym dysponuje Minister Finansów, jest majątkiem publicznym, a zatem sposób dysponowania tym majątkiem jest informacją publiczną, co wynika zarówno z art. ....

z wyroku II SAB/Wa 21/14, nieprawomocnego, a więc i ten wyrok poleci do kosza.

K ... u ... $%^^&** wa!
~RZAR
To skandaliczny wyrok. Jak można uznać, że nazwiska autorów opinii, które skłoniły prezydenta do podjęcia publicznej w końcu decyzji. Gdyby pan prezydent zasięgnął opinii w sprawach prywatnych to proszę bardzo. Ale jeśli na podstawie opinii podjął decyzje o zmianie w prawie publicznym (wpływając na majątek milionów To skandaliczny wyrok. Jak można uznać, że nazwiska autorów opinii, które skłoniły prezydenta do podjęcia publicznej w końcu decyzji. Gdyby pan prezydent zasięgnął opinii w sprawach prywatnych to proszę bardzo. Ale jeśli na podstawie opinii podjął decyzje o zmianie w prawie publicznym (wpływając na majątek milionów obywateli) to jak można nie udostępnić opinii publicznej nazwisk ich autorów. Skąd niby mamy wiedzieć, czy są to osoby godne zaufania. Prywatnie to pan prezydent może zasięgnąć opinii swojego kierowcy, albo małżonki.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki