Położona na terytorium Mongolii pustynia Gobi obfituje w surowce mineralne. Brytyjsko-australijski koncern Rio Tinto już eksploruje złoża miedzi w okolicach Oyu Tolgoi. Zdaniem spółki są to największe pokłady tego surowca na naszej planecie. Zainteresowanie wzbudzają także okolice Tavan Tolgoi, gdzie odkryte zasoby węgla kamiennego.
„Mongolia może się stać Kuwejtem Azji. Mamy surowce i mamy kupców. Brakującym elementem tej układanki jest organizacja oraz przygotowanie dokumentacji, która spełniałaby międzynarodowe standardy” – cieszy się Ganbat Chuluunkhuu, doradca rządu w Ułan Bator cytowany przez agencję Bloomberga.
Mongolskie władze liczą na przyciągnięcie zagranicznych inwestorów, którzy sfinansowaliby 30-40% potrzebnych inwestycji. Chodzi między innymi o tysiąc kilometrów linii kolejowych, które połączyłyby pustynię Gobi z Rosją i Chinami. Obecnie Mongolia dysponuje praktycznie jednym szlakiem kolejowym, który stanowi łącznik pomiędzy Chinami a rosyjską koleją transsyberyjską.
Jednakże plany władz z Ułan Bator idą dalej i zakładają budowę hut, koksowni, elektrowni oraz rafinerii ropy naftowej. Chodzi o to, aby kraj mógł eksportować nie tylko nieprzetworzone surowce, ale także półprodukty generujące większą wartość dodaną.
Rządowa strategia zakłada, że dzięki temu uda się podnieść dochód narodowy do poziomu, jakim obecnie może się pochwalić Malezja czy Tajwan. Obecnie PKB na głowę mieszkańca Mongolii wynosi zaledwie 1,9 tys. dolarów i w ciągu 15 lat ma wzrosnąć do 12.000$.
Źródło: Bloomberg.
































































