Rubel zmierza do dopełnienia passy czterech wzrostowych tygodni z rzędu, w czym nie przeszkodziło rozwianie przez Donalda Trumpa nadziei na szybkie zniesienie sankcji.
W piątek notowania rosyjskiej waluty do dolara zniżkują o 0,9 proc., zmierzając do zamknięcia spadkiem czwartego tygodnia z rzędu. Tym samym wtorkowe zapowiedzi Białego Domu, że zniesienia USA nie będzie do czasu opuszczenia przez Rosję Krymu, miały jedynie ograniczony wpływ na rynek. Do umocnienia rosyjskiej waluty przyczynia się sezonowa poprawa rachunku bieżącego (na który wpływa eksport surowców energetycznych) oraz napływ zagranicznych inwestycji portfelowych - tłumaczył w komentarzu dla Bloomberga Maksim Korowin, strateg banku VTB Capital.
W styczniu nadwyżka na rosyjskim rachunku bieżącym wyniosła 8,6 mld USD i była blisko dwukrotnie wyższa niż w tym samym miesiącu 2016 r. Tymczasem do napływów kapitału spekulacyjnego zachęcają wysokie stopy procentowe Banku Rosji. Dzięki spadkowi inflacji oraz wstrzymywaniu się przez instytucję z obniżkami kosztu pieniądza realne stopy sięgnęły 5 proc., najwyższego poziomu od dwóch lat.
- Dla zagranicznych inwestorów ważne są zarówno stopy w ujęciu realnym, jak i nominalnym, w porównaniu do stóp obowiązujących w innych krajach emerging markets – powiedział agencji Bloomberg Denis Porywaj, analityk Raiffeisenbanku w Moskwie.
MWIE, Bloomberg

































































