REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Miliony Hiszpanów bez pracy

2020-04-27 16:29
publikacja
2020-04-27 16:29
Dodaj Bankier.pl w Google

W Hiszpanii jest już 9 mln osób, które nie pracują; to 40 proc. czynnej zawodowo ludności - poinformował w poniedziałek dziennik "El Mundo". Do tej grupy zaliczają się zarówno zarejestrowani bezrobotni, jak i osoby, które straciły zajęcie wskutek epidemii.

fot. Xinhua / / ZUMA Press

Według danych ministerstwa pracy blisko 4 mln osób skorzystały z tzw. ERTE, to jest rządowego mechanizmu czasowej regulacji zatrudnienia. W wyjątkowych okolicznościach, do których zalicza się stan zagrożenia epidemicznego, pozwala on pracodawcy zamknąć firmę i tymczasowo zwolnić pracowników do czasu unormowania się sytuacji.

Później pracodawcy zobowiązani są do ponownego zatrudnienia na okres co najmniej sześciu miesięcy wszystkich zwolnionych. Czasowo zwolnieni otrzymują zasiłek dla bezrobotnych, który wynosi przez pierwsze pół roku 70 proc. wynagrodzenia, a następnie jego połowę.

Oprócz tego 1,12 mln, tj. jedna trzecia osób prowadzących samodzielną działalność gospodarczą zwróciła się o świadczenie z tytułu zaprzestania działalności z powodu pandemii.

Wakacje na giełdzie

Jeżeli doliczyć 3,7 mln bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy do 20 kwietnia, to łącznie w Hiszpanii bez pracy pozostaje blisko 9 mln osób, tj. 40 proc. z wszystkich 23 mln czynnych zawodowo.

“To jest bardzo ostrożne wyliczenie, gdyż ta liczba powiększa się z dnia na dzień i już jest więcej przypadków firm, które przeszły na ERTE niż w prezentowanych przez rząd danych" - skomentował dziennik "El Mundo".

“Bez tego mechanizmu utracilibyśmy co najmniej 6 mln miejsc pracy, ale ERTE jest inwestycją zmniejszającą szkody na rynku zatrudnienia” - powiedział sekretarz ds. polityki publicznej związków zawodowych CCOO Carlos Bravo.

Sektorami najbardziej dotkniętymi przez kryzys spowodowany epidemią są: turystyka, gastronomia, działalność artystyczna i kulturalna, budownictwo, przemysł wytwórczy, handel i działalność związana z rynkiem nieruchomości.

Nie wiadomo jednak, jaka będzie przyszłość czasowo zawieszonych firm. “To niemożliwe, aby wszystkie przetrwały i przywróciły do pracy na okres co najmniej pół roku wszystkich zwolnionych" - ocenił sekretarz generalny izby handlowej zrzeszającej hiszpańskich hotelarzy Emilio Gallego.

Tymczasem urzędy pracy są przeciążone i nie nadążają z przygotowywaniem dokumentów do wypłacania zasiłków i świadczeń socjalnych. “To jest zapaść, bezrobotni jeszcze nie pobrali zasiłków za drugą połowę marca, a wielu z nich znajduje się w delikatnej sytuacji” - dodał Gallego.

Z Saragossy Grażyna Opińska (PAP)

opi/ adj/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
antek10
Tak to jest jak sie żyje ponad stan. A w Polandii kazde ma zarabiac conajmniej 4,5 tys zł. Ja sie pytam z czego pracodawca zapłaci taką kasę?
bha
Większość % z nich jak już to nigdy nie żyła ponad stan...A w Polsce w zdecydowanej większości % od wielu lat w Ogromie branż i zawodów można zarobić wielkie G.
bha
A przed Pandemią co tam było wielkiego około 14 % Hiszpanów bez pracy czyli też miliony ! A Wiele milionów innych było na rynku w szaro-czarnej śmieciowej barwie rynkowego pseudo zatrudniania.Więc po co tak wielka propaganda - po aby dalej jak najszybciej odmrażali wielką gospodarkę zapewniającą im w zdecydowanej większości % niegodną A przed Pandemią co tam było wielkiego około 14 % Hiszpanów bez pracy czyli też miliony ! A Wiele milionów innych było na rynku w szaro-czarnej śmieciowej barwie rynkowego pseudo zatrudniania.Więc po co tak wielka propaganda - po aby dalej jak najszybciej odmrażali wielką gospodarkę zapewniającą im w zdecydowanej większości % niegodną ,niepewną coraz bardziej pracę i minimalną płacę.
kondor_plus
Wiem że to i tak nie trafi do wyborców "pińcsety" - ale tak się kończy tworzenie bezsensownych monopoli, tak się kończy życie na kredyt, omijanie zabezpieczeń fiskalnych, tworzenie nowych dróg do omijania prawidłowego budżetowania środków, tak się kończy budowanie "dla budowania", "przekopywania mierzei",Wiem że to i tak nie trafi do wyborców "pińcsety" - ale tak się kończy tworzenie bezsensownych monopoli, tak się kończy życie na kredyt, omijanie zabezpieczeń fiskalnych, tworzenie nowych dróg do omijania prawidłowego budżetowania środków, tak się kończy budowanie "dla budowania", "przekopywania mierzei", "budowania elektrowni dla elektrowni", "pomocy socjalnej rozdawanej dla całych kast społecznych", nie dbania o drobną przedsiębiorczość i upraszczania przepisów...
Wiem, i tak "suweren" zagłosuje za rozdawnictwem :(...
meryt
10-11-2009
"Młodzi Hiszpanie nie chcą pracować, uczyć się i dorośleć
Wśród młodych mieszkańców Hiszpanii panuje groźny wirus - wirus zniechęcenia i apatii. Socjologowie nazwali ich generacją Ni-Ni; to młodzi ludzie, którzy nie uczą się i nie pracują ani też nie szukają pracy."
bha odpowiada meryt
Może nie chcą pracować za marne minimalne grosze ,w dodatku w szaro czarno niepewnym na maxa systemie elastycznego na maxa śmieciowego ,czasowego jak najtańszego się da niby zatrudniania niestety w ogromie branż i zawodów już od dawna zresztą tak jak prawie obecnie w wielu innych krajach
pdox odpowiada bha
Jak się karmi darmozjada, to takie są. Nie podoba się praca za marne grosze? Trzeba było się uczyć, żeby pracować za więcej.
karbinadel
Miliony bez pracy, a robić w polu nie ma komu. Oto socjalistyczny cud gospodarczy
meryt
Parasite

"Młodzi ludzie z generacji Ni - Ni mieszkają najczęściej z rodzicami, którzy zaspakajają ich potrzeby życiowe (w tym także dostęp do internetu, który jest bardzo istotnym elementem w życiu każdego "niniowca"), nie uczą się i nie pracują, a co najbardziej charakterystyczne - nie szukają żadnej pracy.
Parasite

"Młodzi ludzie z generacji Ni - Ni mieszkają najczęściej z rodzicami, którzy zaspakajają ich potrzeby życiowe (w tym także dostęp do internetu, który jest bardzo istotnym elementem w życiu każdego "niniowca"), nie uczą się i nie pracują, a co najbardziej charakterystyczne - nie szukają żadnej pracy."

"Młodzi Hiszpanie nie chcą pracować, uczyć się i dorośleć
Wśród młodych mieszkańców Hiszpanii panuje groźny wirus - wirus zniechęcenia i apatii. Socjologowie nazwali ich generacją Ni-Ni; to młodzi ludzie, którzy nie uczą się i nie pracują ani też nie szukają pracy."

"To ludzie, dla których w życiu nie ma nic emocjonującego - nic, dlaczego warto byłoby zdobyć się na jakikolwiek wysiłek."

" Przeciwnicy marihuany na przykład, jako jeden z powodów apatii wśród młodych ludzi dostrzegają w "marihuanowym stylu życia", który nie wymaga wysiłku i czyni człowieka częściowo zobojętniałym na bodźce zewnętrzne. Hiszpania ciągle przoduje w spożyciu kokainy i miękkich narkotyków."

"Innym z powodów zniechęcenia może być dotychczasowe życie w dobrobycie konsumpcyjnej, hiszpańskiej rodziny z klasy średniej. Obecny kryzys zaś przypieczętował tylko przekonanie przedstawicieli Ni - Ni, iż wszelki wysiłek jest zbyteczny, bo i tak nie doprowadzi do interesującego rezultatu. Zresztą, jak twierdzą "niniowcy", nic nie jest interesujące."
10-11-2009

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki