Wymiana handlowa Niemiec z Brazylią powinna w najbliższych latach zostać podwojona – zadeklarował w poniedziałek kanclerz Friedrich Merz. Szef niemieckiego rządu wyraził gotowość do współpracy z Brazylią w zakresie metali ziem rzadkich, gdzie kraj ten dysponuje „ogromnym potencjałem”.


Zapowiedź kanclerza padła podczas niemiecko-brazylijskich konsultacji międzyrządowych, które odbywają się w poniedziałek w Hanowerze.
Wartość handlu między Niemcami a Brazylią wyniosła w 2024 roku ponad 20 mld euro, co w ocenie Merza jest „zdecydowanie za niską liczbą”, jak na wielkość gospodarek obu państw.
Kanclerz wyraził nadzieję, że dzięki umowie o wolnym handlu między UE a państwami Mercosur wymiana handlowa między krajami zostanie w najbliższych latach podwojona, a „obie strony skorzystają na zniesieniu ceł i likwidacji innych barier handlowych”. Umowa ma tymczasowo wejść w życie 1 maja. Brazylia jest największą gospodarką południowoamerykańskiego bloku gospodarczego Mercosur.
Wśród podnoszonych na konsultacjach tematów znalazła się kwestia ewentualnej reformy ONZ. Zarówno Niemcy jak i Brazylia ubiegają się o stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Merz zauważył, że Brazylia dysponuje „ogromnym potencjałem” w zakresie metali ziem rzadkich i wyraził gotowość do współpracy na tym polu z rządem w Brasilii.
Przed konsultacjami szerokim echem odbił się w Niemczech wywiad przybyłego do Hanoweru prezydenta Brazylii Luiza Inacio Lula da Silvy. W rozmowie z tygodnikiem „Der Spiegel” stwierdził, że „Trump nie został wybrany cesarzem świata” i „nie może nieustannie grozić innym krajom wojną”.
Podczas ceremonii otwarcia targów w weekend Lula nazwał natomiast wojnę Izraela i USA przeciwko Iranowi „szaleństwem”. - Jesteśmy świadkami krytycznego momentu w globalnej geopolityce, naznaczonego poważnymi paradoksami - podczas gdy astronauci lecą na Księżyc, kobiety i dzieci są zabijane w bombardowaniach na Bliskim Wschodzie - powiedział.
Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)
mobr/ adj/


























































