REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Oto najbogatsze regiony UE. Warszawa samotną wyspą

2020-03-06 06:40
publikacja
2020-03-06 06:40

Warszawa wraz z przyległościami zdecydowanie wyróżnia się na tle innych regionów Polski pod względem wielkości PKB na jedną osobę. Jako cały kraj wypadamy gorzej od unijnej średniej.

Jak wynika z najnowszego raportu Eurostatu obrazującego PKB per capita w regionach w 2018 r. (po uwzględnieniu siły nabywczej), wskaźnik ten wynosił w Polsce 71 proc. unijnej średniej. Gorsze wyniki niż nasz kraj odnotowano w Bułgarii (51 proc.), Chorwacji (63 proc.), Rumunii (66 proc.), Łotwie (69 proc.), Grecji (69 proc.). Identyczny wynik jak Polska uzyskały Węgry.

Najwyższe wyniki odnotowały natomiast Luksemburg (263 proc.) oraz Irlandia (191 proc.). Kraje te stanowią szczególne przypadki na mapie europejskiego PKB, ze względu na znaczne zawyżanie tego wskaźnika przez pracowników z zagranicy czy zagraniczne korporacje zarejestrowane tam ze względów podatkowych. Wśród mniej specyficznych państw liderem jest Holandia (130 proc.), która o włos wyprzedziła Danię (129 proc.) i Austrię (128 proc.).

Najciekawszą część raportu Eurostatu stanowią dane dla poszczególnych regionów. Po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, na miejscu lidera londyńskie City (620 proc.) zastąpił wspomniany Luksemburg (263 proc.). Bardzo wysoko, bo w pierwszej dziesiątce regionów o najwyższym PKB per capita w PPS, znalazła się Praga (192 proc.), co wyraźnie kontrastuje z wynikiem całych Czech (91 proc.).

Podobna prawidłowość w postaci wysokiego rozdźwięku między wynikiem stolicy i reszty kraju odnotowana została także m.in. na Słowacji (173 proc. do 74 proc.), na Węgrzech (145 proc. do 71 proc.) oraz w Polsce (156 proc. do 71 proc.).

Wśród innych regionów Polski wynik lepszy od krajowej średniej zanotowały jedynie województwa dolnośląskie (78 proc.), wielkopolskie (76 proc.) i śląskie (74 proc.). Najgorzej sytuacja wyglądała na wschodzie kraju, w województwach lubelskim (48 proc.) i warmińsko-mazurskim (49 proc.)

Michał Żuławiński

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Grube wypłaty w firmach pożyczkowych. Właściciele wzbogacili się o setki milionów
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (29)

dodaj komentarz
piterro1980
,,Najwyższe wyniki odnotowały natomiast Luksemburg (263 proc.) oraz Irlandia (191 proc.). Kraje te stanowią szczególne przypadki na mapie europejskiego PKB, ze względu na znaczne zawyżanie tego wskaźnika przez pracowników z zagranicy'' Ciekawe że Holandia nie zawyża swoich statystyk pracą rękami imigrantów. Co trzeci zatrudniony ,,Najwyższe wyniki odnotowały natomiast Luksemburg (263 proc.) oraz Irlandia (191 proc.). Kraje te stanowią szczególne przypadki na mapie europejskiego PKB, ze względu na znaczne zawyżanie tego wskaźnika przez pracowników z zagranicy'' Ciekawe że Holandia nie zawyża swoich statystyk pracą rękami imigrantów. Co trzeci zatrudniony to obcokrajowiec. Przeważnie na płacy minimalnej z umową na czas określony lub tymczasowo. Podobnie Niemcy.
jko55
do samlera
przykład 2
kolekcja czartoryskich
Za 100 mln euro skarb państwa kupił zbiory Czartoryskich
a kolekcja i tak nie mogla wyjechac z polski bo jest dziedzictwem narodowym
sammler
Ale mogła zostać zniszczona. Przez "przypadkowy" pożar itp. By wziąć pieniądze z ubezpieczenia. O ile wiem, Muzeum Czartoryskich w Krakowie, mimo posiadania najcenniejszego obrazu w polskich zbiorach, było jednym z gorzej zabezpieczonych nie tylko przed pożarem, ale i włamaniem. Mogę się mylić, ale gdzieś taką informację znalazłem.
sammler odpowiada sammler
Minusujący, o ile robią to w dobrej wierze (bo minusującymi dla zasady nie warto zawracać sobie głowy), najwyraźniej nie mają świadomości, że wartość obrazu takiego jak "Dama z łasiczką" jest zerowa, a bywa, że ujemna. Owszem, można go sobie wyceniać na setki milionów dolarów, tyle, ze... jest on niesprzedawalny. To są Minusujący, o ile robią to w dobrej wierze (bo minusującymi dla zasady nie warto zawracać sobie głowy), najwyraźniej nie mają świadomości, że wartość obrazu takiego jak "Dama z łasiczką" jest zerowa, a bywa, że ujemna. Owszem, można go sobie wyceniać na setki milionów dolarów, tyle, ze... jest on niesprzedawalny. To są wyłącznie szacunki, a nie wartość rynkowa, którą - jak sama nazwa wskazuje - ustala rynek w momencie zawierania transakcji. W kraju nikt obrazu nie kupi, a wywieźć go nie można. Generuje więc jedynie koszty - dlatego, gdyby został zakupiony do prywatnej kolekcji i wisiał u... (tu już niech każdy przypomni sobie dialog z filmu "Vinci", którego zresztą "Dama" jest głównym bohaterem) miałby wartość ujemną (koszty na zabezpieczenie i opiekę konserwatorską przy zerowych wpływach). Ponieważ był własnością fundacji, która postanowiła na nim zarabiać (muzeum, wypożyczenia czasowe itp.), przynosił dochód. W porównaniu jednak z jego wartością rynkową (a co za tym idzie - sumą ubezpieczenia) był to dochód bardzo niewielki.

Ludzie są różni. Bywają ludzie w sytuacjach podbramkowych, bywają i tacy, którzy najpierw działają, później myślą. Nie można wykluczyć sytuacji, że któryś z kolejnych szefów fundacji zrobiłby coś nieodwracalnego. Przypominam, że obraz (i cała kolekcja) był własnością PRYWATNĄ. Z pewnymi ograniczeniami tego prawa, ale jednak własnością prywatną. Prywatny właściciel może robić ze swoją własnością, co chce (w granicach prawa, którym dysponuje).
sonmi451
Tu jest dużo więcej ciekawych obserwacji:
1. Wszystkie regiony Portugalii są na poziomie Wielkopolski czy Pomorza
2. Połowa regionów Hiszpanii Włoch czy Francji jest na poziomie porównywalnym bądź niższym niż Wielkopolska/Pomorze
3. region aglomeracji warszawskiej to ścisła europejska elita (zastrzeżenia dotyczące central
Tu jest dużo więcej ciekawych obserwacji:
1. Wszystkie regiony Portugalii są na poziomie Wielkopolski czy Pomorza
2. Połowa regionów Hiszpanii Włoch czy Francji jest na poziomie porównywalnym bądź niższym niż Wielkopolska/Pomorze
3. region aglomeracji warszawskiej to ścisła europejska elita (zastrzeżenia dotyczące central spółek można równie dobrze odnieść do Luksemburga, Dublinu, Paryża itd)
remo87
"(zastrzeżenia dotyczące central spółek można równie dobrze odnieść do Luksemburga, Dublinu, Paryża itd)" zastrzeżenia odnośnie centrali można odnieść do całej Irlandii, nie tylko Dublina :-) Większość największych światowych korporacji działających na terenie UE jest tam zarejestrowana i tam płaci CIT niesamowicie pompując "(zastrzeżenia dotyczące central spółek można równie dobrze odnieść do Luksemburga, Dublinu, Paryża itd)" zastrzeżenia odnośnie centrali można odnieść do całej Irlandii, nie tylko Dublina :-) Większość największych światowych korporacji działających na terenie UE jest tam zarejestrowana i tam płaci CIT niesamowicie pompując ich PKB, taki to gospodarczy "tygrys" :-) Swoją drogą Tusk swego czasu obiecywał w Polsce drugą Irlandię, więc tak się zastanawiam dlaczego podatki podnosił, a nie obniżał?
kuba_rzeszowiak
Przestańmy dotować dolnośląskie górnictwo i zobaczymy gdzie będą wtedy w tym rankingu ze swoimi nierentownymi kopalniami.
karbinadel
Dolnośląskie? Akurat dolnośląskie jest wysoce dochodowe, bo tu miedź kopią, a nie węgiel
czarnare
Chciałabym przypomnieć że dolnosląskie górnictwo, czyli KGHM, nie jest i nigdy nie był dotowany. Podatek od miedzi jest nie dlatego że miedź przynosi straty tylko dlatego, że jest kurą znoszącą złote jajka i trzeba wycisnąć tą kurę żeby np było na dotowanie kopalni węgla albo na 500+

Dotowane są kopalnie węgla kamiennego,
Chciałabym przypomnieć że dolnosląskie górnictwo, czyli KGHM, nie jest i nigdy nie był dotowany. Podatek od miedzi jest nie dlatego że miedź przynosi straty tylko dlatego, że jest kurą znoszącą złote jajka i trzeba wycisnąć tą kurę żeby np było na dotowanie kopalni węgla albo na 500+

Dotowane są kopalnie węgla kamiennego, a one są na Górnym Śląsku.

Ja wiem, ze pewnie lekcje geografii były dawno a użycie map googla/ wikipedii jest trudne ale myślę że da się zrobić....nawet z Warszawy albo Lublina.
wonsz odpowiada czarnare
Dolny Śląsk to przecież Katowice i Gliwice. Bo niżej na mapie, niż Legnica.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki