Stacje benzynowe należące do Lotosu wycofają ze swoich półek napoje energetyczne Tiger. Ale koncern to nie jedyna firma, która odżegnuje się od marki. Bojkot ten to bezpośredni skutek kontrowersyjnej kampanii reklamowej napoju, która nawiązywała do powstania warszawskiego.
O decyzji kontrolowanego przez państwo koncernu paliwowego poinformowała jego dyrektor ds. komunikacji Anna Luntek za pośrednictwem Twittera. - Informacyjnie #GrupaLOTOS wycofa napój #Tiger ze sprzedaży na swoich stacjach – czytamy. Przedstawicielka Lotosu dodała, że nie ma szans, by napój kiedykolwiek wrócił na tamtejsze półki. W tej sytuacji klienci czekają na ruch innej państwowej spółki z branży – Orlenu. Ten jednak jeszcze nie zdecydował oficjalnie o bojkocie marki.
Przez nierozsądne posunięcie reklamowe straci cała spółka Maspex, do której należy marka Tiger. Polskie Radio zapowiedziało już, że rezygnuje z zakupu nie tylko napoju energetycznego, ale i pozostałych produktów koncernu spożywczego. - Polskie Radio rezygnuje z zakupów produktów firmy Maspex, ponieważ w naszej tradycji drwienie z bohaterów nie mieści się w kanonie zachowań, które byłyby tolerowane. Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby taka instytucja jak Polskie Radio, dokonując wyboru i zakupując produkty, w pewnym sensie autoryzowała tego rodzaju zachowania. To jest poza przyjętymi w Polsce normami, w związku z tym musimy tak postąpić – poinformował rzecznik prasowy instytucji.
Wcześniej nieoficjalny sprzeciw wobec działań marki wyraził dziennikarz TVP Michał Rachoń, który na antenie programu „Minęła 20:00” wylał zawartość puszki napoju.
Przypomnijmy, że na Instagramie Tigera pojawiła się grafika przedstawiająca środkowy palec i napis „1 sierpnia, dzień pamięci. Chrzanić to, co było. Ważne to, co będzie!”, która nawiązywała do powstania warszawskiego.
Dopiero teraz na to trafiłem. Jak komentować podobne chamstwo? Bo słowa się kończą. pic.twitter.com/j9umDAjAwu
— Marcin Makowski (@makowski_m) 9 sierpnia 2017
Internauci wezwali do bojkotu marki, jej PR-owcy jednak szybko się zreflektowali i jeszcze 9 sierpnia – w dzień, w który sprawa nabrała rozgłosu – przekazała 500 tys. zł na rzecz powstańców warszawskich. Agencja reklamowa współpracująca z Tigerem zrezygnowała ze współpracy z osobami odpowiedzialnymi za grafikę, zaś dzień później z Instagrama marki zniknęły wszystkie posty i pojawił się jeden o treści "Usuwamy profil Tigera z portalu Instagram, ponieważ nie widzimy możliwości kontynuacji komunikacji w dotychczasowym formacie".
AŚ




























































