Lisiecki we "Wprost": Dziękuję tym, którzy we mnie nie zwątpili

Zobaczyłem na własne oczy, że sformułowanie "kafkowski proces" czy "dajcie człowieka, a paragraf się znajdzie" nie są już tylko książkowymi aforyzmami - pisze w najnowszym wydaniu "Wprost" Michał Lisiecki. Dziękuję tym, którzy we mnie nie zwątpili

(fot. Piotr Guzik / FORUM)

Michał Lisiecki, wydawca "Wprost" i "Do Rzeczy" usłyszał 14 marca zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, spowodowania szkody w wielkich rozmiarach oraz dopuszczenia się przestępstw skarbowych. Został zatrzymany przez CBA w sprawie związanej z wyłudzeniem ponad 39 mln zł z firmy zajmującej się remontami linii kolejowych. Po wpłaceniu 500 tys. zł kaucji mógł opuścić tymczasowy areszt, w którym przebywał od 15 marca. Sąd II instancji odrzucił zarówno zażalenia prokuratury jak i obrony i utrzymał w mocy poprzednie postanowienie.

"W tej całej tragicznej dla mnie historii prawnego gwałtu mojej osoby, która sumienie ma czyste - jako wydawca, człowiek mediów, mediów, których rolą jest patrzenie na ręce władzy (każdej władzy) - zobaczyłem na własne oczy, jak niejedno jest do poprawki, niejedno do zmiany w naszej ukochanej Polsce. Jak sformułowania +kafkowski proces+, +dajcie człowieka, a paragraf się znajdzie+ nie są już tylko książkowymi aforyzmami" - napisał Lisiecki w tygodniku.

Wydawca "Wprost" zaapelował do sędziów, mecenasów i prokuratorów o odwagę cywilną oraz "nieuleganie systemowym naciskom, które są nieskrywana rzeczywistością w dzisiejszych czasach". Zwrócił się również do mediów. "Naszą, wydawców i waszą - dziennikarzy - rolą jest patrzenie władzy na ręce; jak już napisałem - każdej władzy, bez względu na nasze indywidualne sympatie polityczne" - pokreślił Lisiecki.

"Dziękuję tym, którzy we mnie nie zwątpili. Dziękuję tym, którzy mieli odwagę w tych trudnych chwilach wesprzeć mnie i moją Rodzinę. Tym, którzy mieli cywilną odwagę wystawić mi listy poręczające i moim dzielnym pracownikom, redaktorom, którzy udowodnili po raz kolejny, że media to nie tylko biznes, ale odpowiedzialna społeczna misja i przetrwać trzeba każdą burzę. (...) Dziękuję ciekawym ludziom, których spotkałem po drugiej stronie świata - za kratami - i tym osadzonym i tym ze Służby Więziennej, którzy pracę mają niezwykle odpowiedzialną, za nędzne, jak sami przyznają pieniądze" - napisał Lisiecki we "Wproście". (PAP)

dma/ par/

Źródło: PAP
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne