Turecka waluta umocniła się po tym, jak Katar zapowiedział pomoc w wysokości 15 miliardów dolarów. Relacje na linii Ankara-Waszyngton pozostają napięte, więc do całkowitego uspokojenia sytuacji wciąż daleko.


Mniej niż 6 lir za dolara oznacza, że para USD/TRY powróciła do poziomu z piątkowego poranka, kiedy na dobre zaczął się turecki kryzys. Po 07.15 notowania wskazują 5,97 TRY.
Wczoraj na rynek trafiła informacja z Kataru, który zapowiedział zainwestowanie 15 miliardów dolarów nad Bosforem. Jak informuje Reuters, powołując się na źródła rządowe, środki te będą wprowadzone do banków i na rynki finansowe, co ma zapewnić bezpośrednie wsparcie lirze. Pakiet inwestycyjny ogłoszono po spotkaniu w Ankarze emira Kataru, szejka Tamima ibn Hamada as-Saniego z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem. Decyzją emira Katar ma wesprzeć gospodarkę turecką różnymi "projektami gospodarczymi, inwestycjami i depozytami".
Negatywnym czynnikiem dla notowań tureckiej waluty wciąż pozostaje konflikt z USA. Biały Dom zapowiedział, że nawet uwolnienie przetrzymywanego w Turcji pastora Andrew Brunsona nie spowoduje zmniejszenia sankcji nałożonych na stal i aluminium. Wczoraj turecki sąd odrzucił wniosek o zwolnienie Amerykanina z aresztu domowego.
Tymczasem także władze w Ankarze zdecydowały się na podwojenie ceł na niektóre amerykańskie towary. Na pierwszy ogień poszły samochody osobowe, alkohol i tytoń. Można przypuszczać, że lista ta będzie rozszerzona o np. elektronikę, do bojkotu której otwarcie wzywał prezydent Erdogan.

Michał Żuławiński



























































