![]() |
| Źródło: Hemera/Thinkstock |
Jednak należy też uwzględniać argumenty rolników. Większość ma gorzej niż normalni przedsiębiorcy. Nie mają ciągłości dochodów. Koszty ich działalności są spore i ciężko pracują. Nie ciężej niż inni, ale na pewno inaczej. Przez niewielki odsetek, bardziej „właścicieli ziemskich” niż rolników, cała ta grupa społeczna postrzegana jest jako uprzywilejowana. Warto pamiętać o tym, że to nie oni stworzyli system emerytalny, tylko politycy, którzy wywodzą się właśnie z tej grupy „bogaczy”. Z kolei ochrona praw nabytych to rzecz naturalna, ale niestety prowadzi do konfliktów społecznych. W końcu „najsprawiedliwszym” sposobem na rozwiązanie tego problemu dla większości niezadowolonych byłaby nie likwidacja KRUS-u, tylko ZUS-u.
Ile kosztuje KRUS?
Kalkulacja jest bardzo prosta. W 2011 roku budżet KRUS-u wynosi 16,5 mld zł, z tego tylko 1,4 mld zł pochodziło ze składek wpłacanych przez rolników. Reszta, czyli 15 mld zł, pochodziła z podatków płaconych przez wszystkich Polaków. Dotacja do KRUS-u stanowi ponad 4,5% wydatków budżetowych państwa.
| »Ile nas kosztuje KRUS? |
Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego wypłaca świadczenia dla 1,34 mln ludzi posiadających status rolnika. Z tego emerytury otrzymuje 1,08 mln osób, a renty ok. 270 tys. osób. Liczba płatników składek waha się w granicach 1,15 mln. Emerytura i renta podstawowa wynosi 728 zł. Gdy obliczymy średnią emeryturę (10,8 mld zł zapisanych na ten cel w budżecie KRUS podzielone przez liczbę osób pobierających tylko emeryturę, czyli 1,06 mln), to wyjdzie ok. 850 zł. W 2011 roku przeciętna emerytura i renta wynosiła 838 zł. To mało, ale niektórym rolnikom do kwoty podstawowej należy doliczyć szereg różnego typu dodatków, np. ryczałt energetyczny wynoszący 146 zł, dodatki kombatanckie itd.
Niskie składki, relatywnie wysokie świadczenia
Wysokość składek na ubezpieczenie społeczne rolników zależy od wielu czynników. Głównym jest wielkość gospodarstwa rolnego oraz to, czy rolnik prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą, czyli firmę. Rolnik prowadzący tylko gospodarstwo rolne o powierzchni do 50 ha w 2011 roku płacił składkę w wysokości 345 zł kwartalnie.
Nie ma znaczenia jego przychód, więc w teorii może mieć całe gospodarstwo „pod szkłem” i generować kilka milionów złotych zysku rocznie. Nie zmienia to jednak faktu, że wysokość składki w zależności od powierzchni gospodarstwa waha się od 345 zł do 1395 zł kwartalnie. Dla porównania, np. łączne obciążenia (ZUS pracodawcy i pracownika) sprzątaczki z pensją minimalną, w tym samym okresie wynoszą prawie 2 tys. zł. Przy takim dochodzie, przyszła emerytka może liczyć na emeryturę w wysokości ok. 1 tys. zł miesięcznie.
Do tego dochodzi kwestia składki zdrowotnej rolników, którą muszą płacić dopiero od tego roku. Jednak jest ona śmiesznie niska - wyniesie maksymalnie 36 zł miesięcznie i będzie dotyczyć tylko rolników, którzy posiadają więcej niż 6 ha ziemi. Ci co mają mniej gruntów, traktowani są jak „bezrobotni” za których składkę dalej będzie opłacać państwo.
Utrata marki, którą znają i cenią miliony Polaków
Ewentualne zmiany w KRUS, polegać mają tylko na włączeniu tej instytucji do ZUS-u. Zwykła zmiana logo, połączona z elementami reorganizacji. Dublujące się wydziały trzeba będzie połączyć. Trudno też jest przewidywać jakiekolwiek zwolnienia – powstaną inne departamenty. Nie ma też żadnych szans na podniesienie wysokości składek płaconych przez rolników. PSL pod wodzą Waldemara Pawlaka nigdy się na to nie zgodzi, bo to oznaczałoby dla nich przegrane wybory. PSL raczej jeszcze coś dodatkowo ugra dla swojego elektoratu – trudno jest powiedzieć dokładnie co, bo absurdy są nieprzewidywalne.
Już po przeprowadzeniu skomplikowanej operacji „mydlenia oczu” obywatelom, obie partie koalicyjne ogłoszą wspólny sukces. Zjedzą ciastko i będą miały ciastko. Pozostaje pytanie, czy obywatele rzeczywiście są aż tak naiwni?
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
| Zobacz też: |
| » Działki warte miliardy złotych |
| » Trybunał zbada zasady działania Polskiego Związku Działkowców |
| » Będziemy bogatsi od Węgrów, ale za Litwinami |

































































