Leśnicy zakażą wstępu do lasów przez suszę

2020-04-22 17:18
publikacja
2020-04-22 17:18

Jeśli przez dwa, trzy dni utrzyma się dotychczasowa pogoda leśnicy zgodnie z przepisami będą zmuszeni ponownie zakazać wstępu do lasów - poinformował w środę Instytut Badawczy Leśnictwa.

/ fot. Andy / Pexels

Instytut w komunikacie podkreślił, że zagrożenie pożarowe w polskich lasach od wielu tygodni utrzymuje się na "katastrofalnym" poziomie.

"Martwa pokrywa gleby, która decyduje o możliwości powstania pożaru jest bardzo przesuszona. W ponad 50 proc. miejsc pomiaru wilgotności ściółki w kraju jej wilgotność spadła do rzadko notowanego poziomu wynoszącego 6–8 proc." - podkreślił Instytut.

Naukowcy twierdzą jednak, że mimo tak niesprzyjających warunków, pożar sam nie powstanie. Potrzebny jest do niego bodziec cieplny, który go zainicjuje.

Instytut jak i leśnicy z Lasów Państwowych wskazują, że za ten bodziec najczęściej odpowiadają ludzie.

"Prawie wszystkie pożary lasu powstają z nieumyślnego bądź - co gorsze - ze świadomego działania ludzi przebywających w lesie, bądź jego sąsiedztwie, którzy nieostrożnie, lekkomyślnie lub celowo używają ogień" - podkreślono.

Instytut dodał, że jeśli przez dwa–trzy dni utrzyma się dotychczasowa pogoda, czyli nie zacznie padać, to leśnicy, zgodnie z przepisami, będą zmuszeni zakazać wstępu do lasu, które niedawno zostały udostępnione społeczeństwu.

Zgodnie z ustawą o lasach, nadleśniczy m.in. z powodu dużego zagrożenia pożarem może wprowadzić czasowy zakaz wstępu do lasu. Podejmuje on taką decyzję autonomicznie oceniając lokalne uwarunkowania.

Nadleśniczy może wprowadzić zakaz wstępu do lasu, jeżeli w danej okolicy wilgotność ściółki badana o godz. 9 przez pięć kolejnych dni wynosi mniej niż 10 proc.

Kwiecień jest tradycyjnie najbardziej "palnym" miesiącem w roku dla lasów. Spowodowane jest to tym, że w lasach nie ma jeszcze bujnej, świeżej roślinności lecz suche liście i łodygi, które są pożywką dla ognia.

Od początku 2020 r. do początku bieżącego tygodnia we wszystkich lasach w Polsce wybuchło ponad 2,7 tys. pożarów. Ponad 2,1 tys. pożarów wybuchło tylko w ciągu trzech tygodni kwietnia. Największy wybuchł do tej pory w Biebrzańskim Parku Narodowym gdzie ogień strawił ok. 4 tys. ha powierzchni parku. (PAP)

autor: Michał Boroń

mick/ dym/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (2)

dodaj komentarz
jes
Oczywiście z wyjątkiem, niezbędnych tam myśliwych. Oni się "umiejom" zachować, nie piją, nie palą, no po prostu wzór. A jeszcze z dziećmi to już jak na salonach.
jendreka
A po copodpalili Biebrze? Tylko po to żeby mieć pretekst. Wielkie pożary? Bagien i łąk. Żadnych lasów. Ale powód jest? Jest. Brawo PiS.

Powiązane: Susza w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki