REKLAMA
ZAPISY

Lepiej renegocjować umowę leasingu

2006-02-27 12:56
publikacja
2006-02-27 12:56

Korzystanie przedsiębiorców z usług firm leasingowych jest dość powszechne. Może być korzystne dla obu stron pod warunkiem, że rzetelnie wywiązują się one ze swoich obowiązków - pisze "Rzeczpospolita". Jednak nierzadko zdarza się sytuacja, w której klient nie jest w stanie wywiązać się z tego najważniejszego, czyli spłaty kolejnych rat. I co wtedy?

Jeszcze kilka lat temu do wypowiedzenia przez firmę leasingową umowy wystarczyło niewielkie przekroczenie terminu wpłaty. Teraz firmom leasingowym nie zależy już tak na wypowiedzeniu umowy, skłaniają się raczej do pomyślnego dla obu stron rozwiązania. Procedura w przypadku zwlekania z kolejną ratą wpłaty wydaje się być klarowna i daje klientowi wiele możliwości.

Najpierw otrzymuje on wezwanie do zapłaty, czasami poprzedzone monitem. Takich wezwań w przypadku braku reakcji klient może dostać kilka. Warto jednak w sytuacji niemożności wywiązania się z obowiązku wpłaty samemu zgłosić się do leasingodawcy. Często bowiem ten stara się dostosować terminy wpłat do trudnej sytuacji klienta, w jakiej się znalazł.

Jeśli jednak klient nie wyraża chęci polubownego rozwiązania sprawy wówczas procedura jest kontynuowana. Klient zostaje czasami wpisany do Krajowego Rejestru Długów, co znacznie ogranicza jego pole manewrów w zakresie zaciągnięcia kolejnych kredytów. Jeśli natomiast nawet owy wpis nie skłoni klienta spłaty zobowiązań, wówczas wypowiadana jest mu umowa, a warto wspomnieć, że nie w każdym przypadku będzie miał on okazję jej wznowienia.

Firmy leasingowe sprawdzają swoich klientów i zaznajamiając się z jego finansową sytuacją mogą nie być już chętne świadczyć mu swoich usług. Podobnie jest także w momencie zawierania umowy leasingowej. Po rozwiązaniu umowy klientowi odbierany jest niespłacony przedmiot, który następnie leasingodawca sprzedaje. W zależności od tego jaka jest aktualna wartość przedmiotu - po jego sprzedaży klient będzie zobowiązany spłacić tylko raty za czas użytkowania przedmiotu lub dopłacić, jeśli spadek wartości przedmiotu jest duży.

Firmie leasingowej nie koniecznie musi zależeć na zerwaniu umowy i często wychodzą one naprzeciw klientowi, dostosowując się do jego aktualnej sytuacji finansowej. Dlatego lepiej nie unikać kontaktu, lecz współpracować i wspólnie z leasingodawcą zastanowić się nad najkorzystniejszym dla obu stron rozwiązaniem.

MK
Na podstawie: "Rzeczpospolita"
Katarzyna Ostrowska, "Nawet gdy są kłopoty, nie musi dojść do windykacji"

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki