Środki unijne w umowach, które zostały dotąd podpisane przekroczyły 150 mld zł. To blisko połowa wszystkich pieniędzy z perspektywy na lata 2014-20 - powiedział w poniedziałek wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński. Dodał, że w 2018 r. ruszy ponad 100 naborów z budżetem 10 mld zł.
"Mamy w tej chwili podpisanych 27 tys. 576 umów na kwotę brutto 245 mld zł, z czego wkład unijny wynosi 152,6 mld. A to oznacza, że 49,6 proc. środków unijnych w polityce spójności mamy objęte umowami" - wskazał Kwieciński. Dodał, że jest to stan na 10 grudnia.
Zaznaczył, że tylko w 2017 r. zawarto umowy o wartości 131,1 mld zł, z czego blisko 80 mln to dofinansowanie unijne.
Jak podkreślił, rządowy cel, jeśli chodzi o podpisywanie umów, czyli tzw. kontraktację, na ten rok to 50 proc. "Osiągniemy ten cel. Od 10 grudnia do 31 jest sporo czasu" - ocenił.
Kwieciński zaznaczył, jest to obecnie najważniejszy wskaźnik, bo podpisane umowy "powodują ruch w gospodarce". "Zaczynają wpływać na zamówienia sektora prywatnego, a to uruchamia proces inwestycyjny. W ten sposób pośrednio przekłada się na naszą gospodarkę" - podkreślił.

Wiceszef resortu rozwoju wskazał, że utrzymuje się bardzo duże zainteresowanie funduszami unijnymi. "Liczba złożonych wniosków już przekroczyła 70 tys." - zaznaczył. Dodał, że w złożonych wnioskach dofinansowanie unijne mogłoby wynosić 274 mld zł. "W złożonych wnioskach zbliżamy się więc do kwoty, którą mamy w dyspozycji na politykę spójności w tej perspektywie finansowej" - powiedział. Zaznaczył, że są "pełne szanse", by w całości tę kwotę, którą mamy w dyspozycji na lata 2014-2020 wykorzystać.
Kwieciński wyjaśnił, że w kontraktacji środków nadal utrzymuje się zróżnicowanie. "Ma ono miejsce między programami krajowymi a regionalnymi. W programach krajowych to jest 53 proc., zaś regionalnych - 14 proc." - wyjaśnił.
Według Kwiecińskiego programem, który ma największy poziom podpisanych umów jest Program Polski Wschodniej. "Rok temu mieliśmy z tym programem, jeżeli chodzi o wszystkie wskaźniki, problemy. W tej chwili jest on zdecydowanym liderem" - wskazał. Dodał, że "pewnym rozczarowaniem" jest natomiast solidne zwolnienie Programu Wiedza Edukacja Rozwój, w którym poziom podpisanych umów to 40 proc. "W ramach całej perspektywy ciągnie nas Program Infrastruktura i środowisko (56 proc.)." - wyliczył.
Wiceminister przypomniał, że Komisja Europejska wypłaciła Polsce do 30 listopada br. 6,1 mld euro z polityki spójności - "najwięcej ze wszystkich krajów UE". "To 30 proc. z 20,1 mld euro przekazanych dotąd państwom członkowskim" - wyjaśnił.
Kwieciński zapowiedział, że w przyszłym roku "zostanie uruchomionych ponad 100 naborów z budżetem 10 mld zł". "Najwięcej pieniędzy zostanie skierowanych do przedsiębiorców. Unijne pieniądze będzie też można wykorzystać m.in. na projekty związane z infrastrukturą, ochroną środowiska, rynkiem pracy, edukacją" - powiedział.
Kwieciński dodał, że najwięcej pieniędzy dla przedsiębiorców zaoferuje Program Inteligentny Rozwój (POIR) - 6,1 mld zł i Polska Wschodnia (POPW) - 0,5 mld. "Z 1,2 mld zł z Programu Polska Cyfrowa (POPC) skorzystają przedsiębiorcy telekomunikacyjni, ale też administracja państwowa, organizacje pozarządowe, instytucje nauki" - powiedział. Wskazał, że nadal silne wsparcie będzie kierowane na rozwój innowacyjności firm w Polsce Wschodniej. "Chcemy, by ze swoją produkcją i usługami jak najszerzej wychodziły na rynki zagraniczne i umacniały tam swoją pozycję" - wskazał.
Jak zapowiedział, najważniejsze umowy dla inwestycji indywidualnych zaplanowane do podpisania w 2018 r. obejmują m.in transport. "W ramach projektów transportowych jest to budowa drogi ekspresowej S3 na odcinku Legnica-Lubawka; prace na linii kolejowej nr 8, odcinek Warka-Radom, czy prace na linii kolejowej nr 93 na odcinku Trzebinia -Oświęcim-Czechowice Dziedzice" - wyliczył.
Kwieciński liczy na to, że kontraktację "w głównej masie" uda się zakończyć do 2019 r. "Przyszły rok i rok 2019 będą latami pod hasłem kontraktacji. Później powinna ona zdecydowanie wyhamować. (...) Po 2019 r. będzie dominowało wydatkowanie funduszy europejskich" - powiedział. Wyjaśnił, że kontraktacja środków w jednym roku zakończyłaby się "kumulacją wszystkich procesów wydatkowych w bardzo krótkim czasie". "A już teraz widzimy, że, przy w miarę zrównoważonym procesie, presja na rynek inwestycyjny w Polsce jest bardzo silna" - powiedział. Dodał, że objawia się ona m.in. wzrostem cen, brakiem rąk do pracy np. w branży budowlano-montażowej, czy powstawaniem zatorów z transportem materiałów.
Wiceminister odniósł się też do wzrostu inwestycji w naszym kraju. "Widać to nie tylko w centralnym sektorze publicznym, ale również o mniej więcej połowę wzrosły inwestycje w samorządach. A ten wynik będzie jeszcze dużo lepszy w 4 kw., po grudniu tego roku" - powiedział.
Zaznaczył, że Komisja Europejska jest zadowolona z postępu prac, które realizujemy w ramach funduszy UE w Polsce. "Np. biorąc pod uwagę fundusz spójności, który finansuje duże przedsięwzięcia infrastrukturalne, jesteśmy w UE na trzecim miejscu, fundusz społeczny - na 9 miejscu, fundusz regionalny - na 12 miejscu" - podsumował. Dodał, że gdy spojrzymy na całą umowę partnerstwa, to mamy "spore zaległości jeżeli chodzi o rozwój obszarów wiejskich (PROF). "Ma on wprawdzie wyższy poziom wydatkowania niż w polityce spójności, ale relatywnie do innych krajów jesteśmy na 23 miejscu" - wyjaśnił Kwieciński. Dodał, że na słabym poziomie jesteśmy też w programie rybackim, ale tu inne państwa UE "też mają problemy". (PAP)
autor: Magdalena Jarco
edytor: Jacek Ensztein
maja/
































































