Kurs ropy naftowej na zamknięciu notowań nowojorskiej giełdy NYMEX wyniósł 42,90 dolara za baryłkę, przekraczając rekordowy poziom osiągnięty 1 czerwca tego roku 42,33 dolara za baryłkę. W trakcie wczorajszych notowań cena ropy przekroczyła 43 dolary i osiągnęła 43,05 dolara.
Cena ropy Brent wzrosła wczoraj o 91 centów do 38,90 dolara za baryłkę, najwyższego poziomu od września 1990 roku czyli pierwszej wojny w Iraku.
Wczorajsza decyzja komornika właściwie przesądza dalszy los Jukosu. Wstrzymanie sprzedaży i bardzo prawdopodobna sprzedaż najlepszych zakładów wydobywczych wchodzących w skład koncernu znacznie poniżej ich wartości oznacza koniec tej spółki.
Inwestorzy obawiają się, że wstrzymanie dostaw części rosyjskiej ropy może zachwiać światowym rynkiem paliwowym i w efekcie cena ropy wzrosła do najwyższego poziomu od wprowadzenia 21 lat temu kontraktów terminowych na ropę.
Jukos produkował 1,7 mln baryłek dziennie, z czego połowę eksportował. Do koncernu należy 20% rosyjskiego wydobycia ropy.
M.C.
Na podst. CNN, Associated Press


























































