|
| Fot. PAP/Tomasz Gzell |
Poseł z otoczenia Kuchcińskiego powiedział gazecie, że premier pokazał przewodniczącemu żółtą kartkę za sposób prowadzenia klubu, dlatego próbuje on teraz coś zmienić. Według dziennika skutek zakazu może być jednak odwrotny do zamierzonego, bo posłowie PiS zaczynają się buntować.
Polityk PiS, który słynął dotąd z brylowania w mediach powiedział , że "Kuchcińskiemu brakuje pary. Jego zdaniem Kuchciński nie umie ot tak wyjść przed kamery i strzelić ostrej mowy. Najgorsze jest jednak to, że wydaje embargo na tych, którzy to potrafią. Cytowany przez "Dziennik" poseł dodaje, że wszyscy przeciętniacy marginalizują perły, bo boją się konkurencji".
Jak czytamy w "Dzienniku", niechęć do Kuchcińskiego jest tak duża, że posłowie zaczynają z rozrzewnieniem wspominać poprzedniego szefa klubu Przemysława Gosiewskiego, który - jak dodaje gazeta - przecież nigdy nie słynął z łagodności.
Są tacy, którzy łamią "szlaban" na występy w mediach. Zrobili to posłowie PiS Antoni Mężydło i Adam Hofman, którzy występowali w programach dotyczących stanu wojennego. Zakazowi podporządkowują się za to poseł Tadeusz Cymański i wicemarszałek Senatu Krzysztof Putra, stali bywalcy programu TVN "Kawa na ławę". Dziennik zauważa, że wczoraj ich miejsce zajął Michał Kamiński, którego - jako europosła - zakaz wydany przes szefa klubu PiS nie dotyczy.
"Dziennik"/łut/jędras
Źródło:IAR
































































