„Długoterminowe kredyty mieszkaniowe należą w tej chwili do najlepiej sprzedających się produktów kredytowych na rynku bankowym. Bardzo duży popyt na nieruchomości o charakterze mieszkalnym (zarówno domy jednorodzinne, jak i lokale mieszkalne), jak również na nieruchomości gruntowe przeznaczone pod budownictwo mieszkaniowe, a także rosnące ceny nieruchomości spowodowały znaczny wzrost zapotrzebowania na finansowanie środkami pochodzącymi z kredytów bankowych.” - czytamy w „Gazecie Finasowej”.
„Przy rozpatrywaniu wniosku o udzielenie kredytu mieszkaniowego bank zwraca uwagę na miejsce i charakter zatrudnienia wnioskodawcy i okres, w jakim będzie on spłacał zadłużenie z tytułu kredytu. Pomimo proponowanego przez banki przeciętnego 30-let-niego, a czasem nawet dłuższego okresu kredytowania, faktyczny okres spłaty kredytu jest zdecydowanie krótszy i średnio nie przekracza 20 lat. Jeżeli faktyczny okres spłaty kredytu przypada na okres aktywności zawodowej wnioskodawcy, a wnioskodawca osiąga stabilne - w ocenie banku - dochody, ryzyko banku związane z udzieleniem wnioskowanego kredytu zostaje w istotny sposób ograniczone i znajduje się na poziomie akceptowalnym przez bank.” - czytamy dalej.
„Kredyt mieszkaniowy jest kredytem długoterminowym, a jego przeciętna wysokość wielokrotnie, kilkudziesięcio-krotnie przekracza wysokość miesięcznego wynagrodzenia klienta. W tak długim okresie praktycznie nie ma możliwości przewidzenia wszelkiego rodzaju zdarzeń, w tym nieoczekiwanych kryzysów i załamań na rynku gospodarczym, czy możliwości szybkiego wzrostu stóp procentowych, czy gwałtownej zmiany kursów walut. Te czynniki oczywiście przemawiają za ostrożnością w ocenie zdolności klienta, tak aby i w takich okresach mógł on terminowo spłacać kredyt. Jednak ostrożność powinna być także zachowana z drugiej strony kontaktu, wszak statystycznie jako klienci kredyt mieszkaniowy zaciągamy raz w naszym życiu, co najwyżej dwa razy i nigdy nie powinien on być dla nas powodem życiowej tragedii.” - pisze „Gazeta Finansowa”.
W 2006 roku banki udzieliły kredytów mieszkaniowych na kwotę 42,4 mld zł, a łączna kwota zadłużenia gospodarstw domowych z tego tytułu sięgnęła 78,3 mld zł. W IV kwartale 2006 r. Przeciętna wartość kredytu wyniosał 164 tys. zł, podczas gdy średnia z pierwszych 3 miesięcy 2006 roku 137,5 tys. zł. Według prognoz bankowców łączna kwota zaciągniętych kredytów na koniec tego roku przekroczy 130 mld zł.
Więcej informacji w „Gazecie Finansowej”.
Na podstawie: Paweł Beym, Autor jest dyrektorem departamentu sprzedaży PBDPekao
Źródło:Biuro Informacji Kredytowej



























































