REKLAMA

Krajowy węgiel obecnie droższy od importowanego

2020-06-05 12:20
publikacja
2020-06-05 12:20

W minionych 10 latach średnie ceny polskiego węgla dla energetyki były o ok. 42 zł na tonie niższe od cen, które elektrownie musiałyby zapłacić za węgiel importowany - wynika z danych górniczych spółek. Obecnie krajowe ceny są wyższe od międzynarodowych, a eksperci prognozują utrzymanie tego trendu.

fot. AButyrin 22 / / Shutterstock

Jak wynika z niedawnego opracowania katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP), w kwietniu br. ceny węgla energetycznego w portach ARA (Amsterdam, Rotterdam, Antwerpia) były o 21,6 proc. niższe niż rok wcześniej - w jednym z notowań indeks CIF ARA osiągnął najniższą wartość od 2003 roku - 41,49 USD za tonę surowca o określonych parametrach.

W przeliczeniu na warunki portów ARA wartość polskich indeksów cen węgla wyniosła w kwietniu 71,40 USD za tonę dla węgla kierowanego do energetyki oraz 82,85 USD za tonę dla węgla kupowanego przez ciepłownie. Obecnie cena węgla energetycznego w europejskich portach wzrosła do ok. 50 USD za tonę, to jednak nadal znacznie mniej od wartości krajowych indeksów. Zbliżony poziom cen może utrzymać się na międzynarodowym rynku także w kolejnych miesiącach i latach.

"Nie jesteśmy w stanie zejść z kosztem produkcji tony węgla energetycznego do takiego poziomu, który dzisiaj i w perspektywie jeszcze 24 miesięcy prawdopodobnie będzie panował w basenie Morza Bałtyckiego, w portach ARA czy nawet w Newcastle w Australii" - mówił w minioną środę prezes Węglokoksu Tomasz Heryszek podczas internetowej sesji konferencji Economic Security Forum ECONSEC.

Jego zdaniem, jeżeli węgiel importowany w długim horyzoncie czasowym jest na północy Polski tańszy od surowca krajowego, trudno dziwić się właścicielom źródeł ciepła, że wybierają towar tańszy, starając się przy tym tak dywersyfikować źródła zaopatrzenia, by zapewnić sobie bezpieczeństwo dostaw surowca. W ocenie Heryszka, idealnym rozwiązaniem byłoby zapewnienie krajowych potrzeb na poziomie 60-70 proc. konsumpcji węgla, uzupełniając od 30 do 40 proc. pozostałego zapotrzebowania węglem importowanym.

Wakacje na giełdzie

Jak mówił, obecne ceny w portach ARA czy w porcie w Gdańsku - poniżej 8,50 zł za gigadżul (energii uzyskanej z węgla - PAP) - to cena, która nie mieści się w koszcie produkcji węgla w rodzimych kopalniach.

Z analizy eksperta Instytutu Staszica, dr. Dawida Piekarza, wynika jednak, że w dłuższej perspektywie czasowej - minionych 10 lat - cztery krajowe grupy energetyczne zyskały na zakupach krajowego, a nie importowanego, węgla ok. 6,3 mld zł - oznacza to w okresie 2010-2019 cenę tony węgla niższą o ok. 42 zł od ceny, którą należałoby zapłacić za węgiel sprowadzony z zagranicy.

W czasie, gdy cena węgla - zarówno na polskim, jak i europejskim rynku - spadała, cena energii elektrycznej w Polsce, produkowanego głównie w oparciu o elektrownie węglowe, utrzymywała się na niezmienionym lub większym poziomie.

"W latach 2013-2017, gdy ceny węgla zanurkowały dochodząc do obecnych poziomów, cena energii elektrycznej w Polsce wzrosła o około 5 proc., osiągając poziom ok. 165 zł za megawatogodzinę. Zmniejszały się więc koszty paliwa dla energetyki zawodowej, a przychód pozostawał niezmienny, co oznaczało wyższą marżę i realne zyski spółek energetycznych" - wynika z opracowania.

W kolejnych dwóch latach cena energii wzrosła, wobec roku 2016, o ponad 60 proc. i przekroczyła 260 zł za megawatogodzinę, zaś ceny węgla wzrosły w tym czasie o 23 proc. Rosły natomiast ceny uprawnień do emisji CO2. W tym okresie cena węgla importowanego wzrosła ze średnio 11 zł za gigadżul energii do niemal 15 zł za gigadżul, czyli prawie o 40 proc.

Także z zestawienia Urzędu Regulacji Energetyki za lata 2007-2018 wynika, że zależność między cenami węgla a cenami energii nie jest sztywna, a o koszcie energii decydują także inne, obok kosztu paliwa, czynniki. "Porównanie wartości krańcowych dla zestawienia pokazuje np. że cena elektryczności między 2007 a 2018 r. wzrosła o 47 proc., podczas gdy wzrost cen węgla do jej produkcji był niższy i wyniósł 33 proc." - wskazano w analizie.(PAP)

autor: Marek Błoński

mab/ je/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
and-owc
Krajowe zawsze jest droższe (mówią bezrobotni na zachodzie,na zasiłku - rozumieją swoje położenie). Pomarańczy,bananów nie jedzą tylko mięso (biedacy). Afryka się nie wyżywi na takiej konsumpcji europejskiej. Tam pracują a sprzedają za "grosze" bogatszej " północy". Dobrze że nie urodziłem się w Afryce śpiewał Krajowe zawsze jest droższe (mówią bezrobotni na zachodzie,na zasiłku - rozumieją swoje położenie). Pomarańczy,bananów nie jedzą tylko mięso (biedacy). Afryka się nie wyżywi na takiej konsumpcji europejskiej. Tam pracują a sprzedają za "grosze" bogatszej " północy". Dobrze że nie urodziłem się w Afryce śpiewał Wodecki "Chałupy welcome to".
minirekin
Polski węgiel droższy o 40% od importowanego. Gdzie indziej nie znają 13 i 14 pensji, Barbórki i nagród z zysku oraz dopłaty w ;postaci deputatów węglowych. Gdyby to ściąć to byłoby porównywalnie. Kto prowadzi biznes dając pracownikom kilka pensji więcej niż wypracowane. Po bankructwach kopalń i grup górniczych nastąpi otrzeźwienie Polski węgiel droższy o 40% od importowanego. Gdzie indziej nie znają 13 i 14 pensji, Barbórki i nagród z zysku oraz dopłaty w ;postaci deputatów węglowych. Gdyby to ściąć to byłoby porównywalnie. Kto prowadzi biznes dając pracownikom kilka pensji więcej niż wypracowane. Po bankructwach kopalń i grup górniczych nastąpi otrzeźwienie i normalność
degrengolada
tak zgadza się, wydobycie węgla nadal będzie bardzo drogie i narażające życie i/lub zdrowie Polaków.
fakpejsy
To sa ci sami eksperci od wszystkiego w tym kraju!
heldbaum
To samo chcialem napisac.
Cale szczescie, branza jest pod skrzydlami Pana Ministra Sasina, czyli skazana na sukces.
Poza tym, to wina Tuska.
lelo1949 odpowiada heldbaum
Mądry jesteś,czy wypisujesz te głupoty z zamiłowania,nie wierzę ,że można być takim mało rozgarniętym

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki