Unijne instytucje są narażone na korupcję nie dysponują mechanizmami pozwalającymi walczyć z tym zjawiskiem. Taki wniosek płynie z najnowszego raportu Transparency International.
Na niewiele ponad miesiąc przed wyborami do Europarlamentu, Transparency International wzięła pod lupę standardy antykorupcyjne w 10 unijnych instytucjach. To pokłosie ostatniego badania, wedle którego 70% europejskiej opinii publicznej uważa, że korupcja w Brukseli ma się dobrze.
Jak czytamy w komunikacie TI, istnieje wprawdzie szereg regulacji antykorupcyjnych dotyczących instytucji europejskich, jednak brak jest właściwych mechanizmów i działań na rzecz wypracowania odpowiednich standardów”. - Unijne instytucje wiele zrobiły, aby uporządkować te kwestie, jednak ich fundamenty wciąż są podkopywane przez zbytnią zawiłość prawa oraz brak odpowiednich praktyk – powiedział Carl Dolan, dyrektor europejskiego oddziału TI.
Wśród zarzutów wobec UE wymieniono m.in. brak regulacji dotyczących lobbingu czy weryfikacji sprawozdań majątkowych komisarzy i europarlamentarzystów. Dodatkowo tylko 1 na 10 skontrolowanych instytucji posiadała właściwe mechanizmy pozwalające chronić osoby informujące o korupcji. Jak zauważa TI, w 2013 r. tylko 7 firmom odmówiono unijnego kontraktu pod zarzutem korupcji. Niepokój może budzić również coraz częstsze podejmowanie przez eurokratów decyzji za zamkniętymi drzwiami.

/mz




























































