REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koniec wspólnej kasy – finansowy portret Polki

Michał Kisiel2015-02-27 13:27analityk Bankier.pl
publikacja
2015-02-27 13:27
Dodaj Bankier.pl w Google

Patriarchat w domowych finansach to już odległa przeszłość. Tylko dwie na sto Polek oddają pełnię ekonomicznej władzy partnerowi – takie wnioski przynosi badanie przeprowadzone przez Dom Badawczy Maison dla Aviva. Co więcej, model wspólnej kasy w małżeństwach ma niemal tyle samo zwolenników co pełne oddzielenie finansów.

Koniec wspólnej kasy – finansowy portret Polki
Koniec wspólnej kasy – finansowy portret Polki
fot. istock / / Thinkstock

Badacze przyjrzeli się zwyczajom Polek, przepytując reprezentatywną próbę 1032 pań w wieku powyżej 25 lat. Kobiety aktywnie korzystają z produktów finansowych, chociaż w dużej mierze ograniczają się do tych podstawowych, mniej chętnie sięgając po instrumenty związane z inwestowaniem. Rachunek bankowy ma niemal 93 procent badanych.

Finanse mocno osobiste

Niemal połowa zamężnych Polek samodzielnie decyduje o codziennych wydatkach, a z partnerem konsultuje tylko poważniejsze decyzje. W przypadku jednej trzeciej związków wszystkie decyzje podejmowane są wspólnie. Co ciekawe, model partnerski ma nieco więcej zwolenników wśród młodszych Polek niż w pozostałych grupach.

Konto bankowe używane jest w różnych konfiguracjach. 31 proc. badanych kobiet pozostających w związkach małżeńskich ma tylko i wyłącznie rachunek wspólny z mężem. Jednak podobna grupa, 30 proc., wybrała model finansowej separacji, gdzie małżonkowie mają osobne konta. Na mieszane podejście (konto wspólne + konta własne) zdecydowało się niecałe 12 proc. badanych mężatek. W związkach nieformalnych układ jest zupełnie inny – wspólne rachunki mają tylko garstkę zwolenników.

Nawet wtedy, gdy jedynym rachunkiem jest konto wspólne, Polkom zdarza się prowadzić „drugie finansowe życie”. Jedna czwarta z nich przyznaje się, że czasem ukrywa przed partnerem wydatki na odzież i kosmetyki. Jedna piąta od czasu do czasu zataja także dodatkowe dochody lub premie.

Wakacje na giełdzie
Wspólne finanse czy rozdzielność - poglądy Polek (N=1032) (Dom Badawczy Maison na zlecenie Aviva)



Poglądy na wspólną kasę są równie zróżnicowane, co podejścia stosowane przez Polki w praktyce. Najwięcej zwolenników ma zdanie, że w małżeństwie budżet powinien być wspólny. Jednak 1/3 badanych pań opowiedziało się za zachowaniem częściowej rozdzielności finansów. Sens wspólnego rachunku negują częściej Polki, które przeszły rozwód lub separację.

Oszczędności – niewielkie, zwykle w banku

Do posiadania oszczędności przyznało się 68 proc. badanych kobiet. Zazwyczaj wartość rezerw nie przekracza 10 tys. zł. Ponad połowa oszczędzających gromadzi fundusze na czarną godzinę, 39 proc. deklaruje odkładanie na określony cel. Do oszczędzania celowego przymierzają się częściej młodsze Polki – przed 34 rokiem życia.

Jak i gdzie oszczędzają Polki? (Dom Badawczy Maison na zlecenie Aviva)

„Wysoko w hierarchii celów oszczędzania znalazło się unowocześnienie  i lepsze wyposażenie mieszkania, przyszłość dzieci, a z przyjemności - przede wszystkim podróże.  Nie jest zaskoczeniem to, że większość oszczędności kobiety trzymają (na razie) w bankach. Zwraca uwagę duża popularność rachunków oszczędnościowych - oznacza to, że klientki cenią sobie płynne dysponowanie pieniędzmi bez utraty odsetek. Z drugiej strony 9% posiadających oszczędności deklaruje, że korzysta z funduszy inwestycyjnych, a ponad 10% z polis inwestycyjnych. To przeczy powtarzanej czasem tezie, że te produkty funkcjonują tylko w społecznej niszy” komentuje Marek Przybylski, prezes Aviva Investors TFI.

W badaniach dotyczących oszczędności gospodarstw domowych od lat widoczna jest grupa zwolenników „skarpety” – przechowujących oszczędności w gotówce. Wśród pań ich proporcja jest podobna, ok. 11 proc.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (28)

dodaj komentarz
~Łukasz
Moim zdaniem budżet w rodzinie powinien być wspólny i małżonkowie powinni wspólnie decydować jak tym budżetem dysponować. Jeśli dwie osoby decydują się na założenie rodziny to ich zaufanie wobec siebie musi być na bardzo wysokim poziomie i żadna ze stron nie boi się, że np. ta druga przetraci oszczędności. Nie mówię tutaj o konsultacjach Moim zdaniem budżet w rodzinie powinien być wspólny i małżonkowie powinni wspólnie decydować jak tym budżetem dysponować. Jeśli dwie osoby decydują się na założenie rodziny to ich zaufanie wobec siebie musi być na bardzo wysokim poziomie i żadna ze stron nie boi się, że np. ta druga przetraci oszczędności. Nie mówię tutaj o konsultacjach na temat wydania każdej złotówki. Każdy z małżonków nawet powinien mieć niewielką sumę pieniędzy na swoje potrzeby aby nie pytać za każdym razem współmałżonka czy może sobie na coś pozwolić. Dopiero przy wydatkach rzędu 150 zł i wzwyż takie konsultacje mają sens. Niektórzy twierdzą , że przy ślubie powinna być podpisywana od razu intercyza np. po to żeby jedna ze stron nie oskubała drugiej z pieniędzy. Takie postępowanie jest zasadne w sytuacji podejrzanej miłości małżonków, np. różnica wieku wynosi około 50 lat. Wtedy podejrzenie że młodsza ze stron bierze ślub tylko dla korzyści finansowych jest wielce prawdopodobne. Są to jednak sytuacje sporadyczne, będące swego rodzaju patologiami. Młodzi ludzie muszą zdawać sobie sprawę z powagi decyzji jaką niewątpliwie jest sakrament małżeństwa. Prowadzenie „drugiego życia finansowego” któregoś z małżonków dla mnie jest czymś bardzo nieodpowiednim. Jeśli już ludzie decydują się na bycie razem to do wszystkiego powinni dochodzić wspólnymi siłami a co za tym idzie wspólnie zaoszczędzonymi pieniędzmi.
~Magda
Uważam, że pieniądze powinny być wspólne. Jednak oddzielenie jakieś kwoty przeznaczonej tylko na wydatki dla jeden i drugiej osoby jest dobry pomysłem. Zakładanie oddzielnych kont itp świadczy o tym, że małżeństwo nie czuje się do końca pewnie ze sobą.
~bookbis
moze to wstyd a moze nie ale gdyby nie mój maz emeryt to juz zdechłabym z głodu a tak prowadzac - szumne słowo - firme ,zarabiam na zus a maz po prostu mnie karmi. Oszczednosci ? tak na jedzeniu
~Franek3
Ja uważam, że małżeństwo musi być zbudowane na zaufaniu męża i żony a jednym z jego przejawów jest wspólne konto. Oddzielne konta świadczą o tym, że to małżeństwo jest niepewne i ułomne. Ja zawsze miałem wspólne konto z żoną, do którego głównie ja wrzucam a wydajemy do pewnego poziomu według własnych decyzji a większe wydatki konsultujemy Ja uważam, że małżeństwo musi być zbudowane na zaufaniu męża i żony a jednym z jego przejawów jest wspólne konto. Oddzielne konta świadczą o tym, że to małżeństwo jest niepewne i ułomne. Ja zawsze miałem wspólne konto z żoną, do którego głównie ja wrzucam a wydajemy do pewnego poziomu według własnych decyzji a większe wydatki konsultujemy ze sobą. Ja mam od ponad trzydziestu lat całkowite zaufanie do żony i nigdy się nie zawiodłem!!!
Żona też nie zawiodła się na mnie.Razem wychowaliśmy czworo dzieci i jestem fanem naszego małżeństwa i rodziny.
~QU
padło tu stwierdzenie partnerstwo ,nasz kraj jest zarządzany przez tępaków i przy udziale pedofilii tj.księży dlatego jest bezprawie i brak zrozumienia i szcunku mi.dla partnerstwa co za tym idzie regulacji prawnych ,dlatego bym przestrzegał przed wspólną kasą ,bo gdy coś się wydarzy to kobieta jest na straconej pozycji w odzyskaniu padło tu stwierdzenie partnerstwo ,nasz kraj jest zarządzany przez tępaków i przy udziale pedofilii tj.księży dlatego jest bezprawie i brak zrozumienia i szcunku mi.dla partnerstwa co za tym idzie regulacji prawnych ,dlatego bym przestrzegał przed wspólną kasą ,bo gdy coś się wydarzy to kobieta jest na straconej pozycji w odzyskaniu swojego wkładu,a prawnicy w pl nie zasługują by mówić o nich prawnicy ,bardziej zorganizowana grupa przestępcza ,ta formuła jest bliższa prawdy!!!
~qwerty
Ten obraz Polek, to obraz wszystkich. Grupę posiadającą oszczędności do 1000zł należałoby zaliczyć do tych, którzy nic nie posiadają. Z kolei tych, co twierdzą "nie wiem, nie umiem powiedzieć" należałoby raczej zaliczyć do "nie przyznam się, że nic nie mam".
Stąd rodzi się następujący obraz: ok. 57% nie posiada
Ten obraz Polek, to obraz wszystkich. Grupę posiadającą oszczędności do 1000zł należałoby zaliczyć do tych, którzy nic nie posiadają. Z kolei tych, co twierdzą "nie wiem, nie umiem powiedzieć" należałoby raczej zaliczyć do "nie przyznam się, że nic nie mam".
Stąd rodzi się następujący obraz: ok. 57% nie posiada oszczędności!, a reszta trochę lepiej.
Trudno określić "subiektywny" poziom bezpieczeństwa finansowego, jednak po 30-40 latach pracy każdy z pracujących powinien mieć odłożony minimum 1mln złotych (na kontach, funduszach, dodatkowych nieruchomościach). Tak to sobie wymażyłem.
~prawdaż
Załamania nerwowe, depresje, samobójstwa - oto coraz częstsze realia życia w kapitaliźmie w wydaniu neoliberalnym, a w zasadzie kapitaliźmie "po polsku". Na to nakłada się w zamożniejszych środowiskach pogoń za kasą i konsumpcyjny styl życia,używki itd.:

http://www.wsensie.pl/dummy-category-2/item/2745-zdolowana-polska
~KING
poco się żenić jak niema do siebie zaufania, lepiej żyć na kocią łapę
~rowny_gosc
Intercyza powinna być podpisywana równocześnie z aktem małżeńskim! inaczej kobieta cie wycycka i odejdzie z twoją kasą!
Zobaczcie sobie przykład u najbogatszych... Najbogatsza polka pani Kulczyk jest w czołówce rankingu forbsa a większość tego majątku to kasa, którą dostała przez rozwód z Kulczykiem.

Dziewczyny nie idźcie
Intercyza powinna być podpisywana równocześnie z aktem małżeńskim! inaczej kobieta cie wycycka i odejdzie z twoją kasą!
Zobaczcie sobie przykład u najbogatszych... Najbogatsza polka pani Kulczyk jest w czołówce rankingu forbsa a większość tego majątku to kasa, którą dostała przez rozwód z Kulczykiem.

Dziewczyny nie idźcie na studia, nie inwestujcie swojego czasu w edukację! Lepiej poszukajcie sobie kasiastego partnera a prędzej czy później i tak dojdzie do rozwodu i będziecie ustawione do końca życia! Tak tak. zobaczcie sobie Kaczyńską, ona nigdy nie pracowała na etacie a żyje jak pączek w maśle za pieniądze podatników ii swojego mężusia.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki