RegioJet wycofuje się z połączeń kolejowych po Polsce, oświadczyła spółka w komunikacie. Obsługa tras krajowych zakończy się 3 maja br, a pasażerowie otrzymają zwrot kosztów i odszkodowania. Przewoźnik tłumaczy decyzję niesprzyjającymi warunkami rynkowymi i działaniami państwowych spółek PKP Intercity i PKP.


RegioJet wycofuje się z Polski
RegioJet przekazał, że kończy działalność na polskim rynku, a obsługa krajowych połączeń Kraków – Warszawa – Gdynia oraz Poznań – Warszawa zostanie zakończona z dniem 3 maja 2026 roku. Przewoźnik zaznaczył, że pasażerowie jeszcze dziś zostaną poinformowani o odwołaniu połączeń po tej dacie za pomocą SMS lub e-maila, natomiast pełny zwrot kosztów zostanie dokonany najpóźniej do środy 15 kwietnia tą samą metodą płatności, jaką dokonano zakupu biletu; klienci będą mogli również ubiegać się o rekompensatę w wysokości 100 zł. W komunikacie zapewniono, że międzynarodowe połączenia Przemyśl – Kraków – Praga oraz Warszawa – Praga będą nadal obsługiwane.
Czeski przewoźnik pierwsze połączenie w Polsce uruchomił 18 września ubiegłego roku na trasie Kraków–Warszawa. Okres testowy miał potrwać do marca 2026 r. i służył przede wszystkim rekrutacji oraz szkoleniu pracowników, aby zapewnić w Polsce taki sam standard usług, jaki był oferowany w Czechach, na Słowacji, w Austrii i na Węgrzech. RegioJet podkreślił, że sygnały płynące od nowego kierownictwa PKP Intercity i regulatora rynku wskazywały na sprzyjające warunki dla nowych przewoźników, dlatego planował pełne uruchomienie połączeń od grudnia 2025 r., co się jednak nie powiodło i skończyło odwołaniem dużej części połączeń. Jak wyjaśnia RegioJet, przeszkodą okazały się braki kadrowe zewnętrznego dostawcy maszynistów, ale pasażerowie odwołanych kursów otrzymali zwrot kosztów oraz bonus 100 zł, a pełną realizację rozkładu udało się osiągnąć 1 marca 2026 r.
Zarzuty RegioJet wobec PKP Intercity i PKP SA
W oświadczeniu RegioJet szeroko opisuje działania, które – zdaniem spółki – naruszały zasady uczciwej konkurencji. Przewoźnik wskazuje na negatywną kampanię medialną oraz odmowę udziału mediów publicznych w inauguracyjnym przejeździe, co tłumaczono obowiązkiem relacjonowania działalności wyłącznie państwowego przewoźnika. RegioJet zarzuca PKP Intercity oraz PKP SA utrudnianie działalności poprzez zakończenie kampanii marketingowej na dworcach i brak zgody na uruchomienie punktów sprzedaży biletów, co według spółki szczególnie dotknęło grupy wrażliwe, takie jak seniorzy czy osoby z niepełnosprawnościami. W oświadczeniu czeski przewoźnik opisuje również publikację prywatnej korespondencji SMS między prezesem PKP Intercity a właścicielem RegioJet, co – jak wskazano – doprowadziło do kolejnej fali negatywnych komentarzy.
Kolejnym problemem miało być blokowanie sprzedaży zajezdni w warszawskiej Pradze, którą RegioJet wygrał w aukcji PKP Cargo w sierpniu 2025 r. Spółka podkreśla, że obiekt miał stanowić jej zaplecze techniczne, jednak do dziś nie został przekazany, a PKP SA – posiadająca prawo weta jako udziałowiec PKP Cargo – miała regularnie przesuwać finalizację transakcji. W efekcie RegioJet był zmuszony naprawiać tabor na zewnątrz lub w Czechach, mimo że wpłacił kaucję i powinien otrzymać dostęp do zajezdni. Przewoźnik mierzy się również z konsekwencjami odwołanych połączeń z grudnia 2025 r. Prezes Urzędu Transportu Kolejowego stwierdził, że RegioJet dopuścił się bezprawnych praktyk naruszających zbiorowe interesy pasażerów, wskazując na niewykonanie 23 kursów ujętych w rozkładzie jazdy. Postępowanie może skutkować nałożeniem na spółkę kary sięgającej do 2 proc. rocznego przychodu, ale decyzja nie jest prawomocna, a przewoźnik może się od niej odwołać.

Konkurencja bezprawnie obniżyła ceny?
RegioJet zwraca także uwagę na obniżki cen biletów PKP Intercity, które – według spółki – sięgały nawet 70 proc. w stosunku do poziomu sprzed wejścia konkurenta na rynek. W oświadczeniu wskazano, że prawo konkurencji uznaje takie działania za drapieżne, jeśli stosuje je podmiot dominujący, a RegioJet oferował ceny na poziomie około połowy stawek EIP i EIC i utrzymuje je do dziś. Różnice w kosztach biletów PKP i czeskiego konkurenta dały się zauważyć już w tym roku - krajowy przewoźnik oferował przejazdy nawet o 1/3 taniej.
Spółka informuje również, że PKP Intercity zajęło kluczowe sloty czasowe na trasie Kraków–Warszawa w okresie, gdy RegioJet stopniowo uruchamiał swoje połączenia, co miało negatywnie wpłynąć na ekonomię operacji. W oświadczeniu podkreślono także, że mimo otwarcia rynku w ramach czwartego pakietu kolejowego (dzięki przepisom unijnym), w Polsce – zdaniem RegioJet – nie funkcjonują standardowe warunki konkurencji, a regulatorzy nie zapewniają ochrony nowym przewoźnikom.
Dalsze plany RegioJet
Z dniem 3 maja RegioJet zakończy obsługę połączeń Kraków–Warszawa–Gdynia oraz Poznań–Warszawa, utrzymując jedynie międzynarodowe, między Przemyślem i Pragą oraz Warszawą i Pragą. Spółka podkreśla, że pozostaje finansowo stabilna i inwestuje w nowy tabor, w tym we współpracy z Pesą Bydgoszcz, niemniej deklaruje gotowość powrotu na polski rynek, jeśli warunki dla wszystkich przewoźników będą jasne i uczciwe.
Serdecznie przepraszam wszystkich pasażerów. Nie mogę dalej narażać przyszłości spółki, którą założyłem w wieku 23 lat. Wierzę, że w bardziej sprzyjających warunkach będziemy mogli ponownie świadczyć nasze usługi w Polsce - zapowiada właściciel firmy, Radim Jančura.
Oprac. BPL: AD / PAP: fos/ mmu/































































