Zwiększenie obecności sił zbrojnych USA w Europie Wschodniej jest elementem zniechęcającym do kontynuowania polityki presji i agresji w stosunku do wschodnich sąsiadów Polski - ocenił prezydent Bronisław Komorowski po spotkaniu z prezydentem Stanów Zjednoczonych Barackiem Obamą.
"Dla nas decyzje władz Stanów Zjednoczonych Ameryki o zwiększeniu poziomu obecności w krajach wschodnich Sojuszu Północnoatlantyckiego są niesłychanie ważne, witamy je z ogromną nadzieją i witamy je jako zapowiedź rzeczywistego powrotu Sojuszu Północnoatlantyckiego do stawiania bardzo mocnego akcentu w sprawach fundamentu Sojuszu, jakim jest artykuł 5. Traktatu Waszyngtońskiego, mówiący o kolektywnej obronie, solidarnej obronie terytoriów państw członkowskich" - powiedział Komorowski.
Jak dodał, jesteśmy absolutnie przekonani, że to jest dobra odpowiedź, ważna dla całego regionu, nie tylko dla Polski. Jego zdaniem odpowiedź ta będzie "analizowana i oceniana, jako istotny element zniechęcania do kontynuowania polityki presji i agresji w stosunku do sąsiadów na wschód od naszych granic".
"Jestem jednak przekonany, że elementem bardzo istotnym, uzupełniającym tę wolę wyrażoną przez prezydenta Obamę zwiększenia obecności sił zbrojnych Ameryki w Europie Wschodniej, będzie uzupełniona również o zaangażowanie Sojuszu Północnoatlantyckiego - kwestia rozbudowy infrastruktury NATO-wskiej, niezbędnej dla ewentualnego, skutecznego przyjęcia sił wsparcia. Te dwa elementy tworzą w moim przekonaniu sytuację pełnego potwierdzenia bezpieczeństwa naszego regionu" - zaznaczył prezydent.(PAP)

stk/ mok/ jra/































































